Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 120 • Strona 6 z 12
  • 46 / / 0
Dawno temu klepaliśmy się z kumplami na piątkeczkę, dill postanowił po drodze spróbować szczęścia na automatach i tyle z naszej piątki było.
A pomijając to, najczęściej czeka się masakrycznie długo, nie wiadomo po co.
  • 2 / 7 / 0
Pare razy. W miescie, gdy dill nie byl dostepny mam miejsce gdzie mozna dostac ziolko po prostu zagadujac do kazdego murzyna tam, i zawsze cos od biedy moznq ogarnac. No ale wlasnie - biedy, bo najlepiej to mnie zrobili w walka sprzedajac jedno nabicie lufy jako grama.
Wspaniale wykonuja walek pt. "Niebezpiecznie/policja". Dajesz, kase, murzyn znika, za chwile wraca z czyms w rece, szybko ci daje mowiac ze policja w poblizu i trzeba spierdalac.

Ale najlepiej przerobili mnie w stanach zjednoczonych. Umowilem sie z czlowiekiem do ktorego numer dostalem od osiedlowych murzynow, ktorzy wygladali na dillow i jebali ziolem. Mial mi sprzedac 5 tabletek adderalu, czyli farmaceutycxnej amfetaminy. Musialem jechac na jebany harlem (niebezpieczna dzielnica NY) i isc w podworko, na ktorym co drugi czlowiek wygladal na stereotypowego uzaleznionego od cracku jak z filmu. Ziomek orzyszedl i znowu walek na niebezpieczenstwo, tym razem uzasadnione tu, chcialem stad spierdalac. Szybko dalem mu 60$ a on mi pakunek. Odrazu poczulem ze cos nie tak, nie ten ksztalt. W metrze sprawdzilem co dostalem - przelMana na pol tabletke witamina c, i to musujaca....
  • 36 / / 0
u nas w Polsce B konkretnie Rzeszów i okolice to jest praktycznie na porządku dziennym, płacąc za grama dostajesz 0,6 - dodatkowo sort jest mega kiepski jakościowo :(
  • 1107 / 52 / 0
kalandy pisze:
u nas w Polsce B konkretnie Rzeszów i okolice to jest praktycznie na porządku dziennym, płacąc za grama dostajesz 0,6 - dodatkowo sort jest mega kiepski jakościowo :(
To po chuj to kupujesz? Taki wpiedolony jestes czy co, bo nie rozumiem?? Nie umiesz kurwa zabrac wagi ze sobą? Jak się zachowujesz jak jeleń to jakiego traktowania sie spodziewasz ?
Chuj na kaczych łapach
  • 36 / / 0
ale się zbulwersowałeś :D na szczęście nadziałem się na takie akcje tylko/aż kilka razy i na tym się skończyła moja przygoda z ulicznym sortem. O częstotliwości tych niepożądanych działań poganiaczy wiem od moich znajomych z roku (jeleni dodajmy). pozdro :D
  • 1107 / 52 / 0
Zbulwersowałem się, bo przez takich jeleni się pseudo dilerom w dupach przewraca i trza się pilnować na każdym kroku. Trzeba kurwa sie dogadywać sztywno. Waga, cena, jakość. Cos się nie zgadza to niech se chujek w pizdę to wsadzi i wypierdala w podskokach. Kurwa ilu ja już takich łbów musiałem gnoić.
Chuj na kaczych łapach
  • 619 / 45 / 0
Na erasmusie cały czas mnie wałkowali :D
Najpierw kupno skunku - udało się, legitny w dobrej cenie i ilości.
Drugi raz dostałem jakaś lipę z nasionami i w dodatku mniej niż wcześniej.
Potem próba kupna koki - dostałem tynk zamiast tematu.
Później koks przez pośrednika - brał ode mnie hajs, szedł po gieta, w drodze powrotnej znikał w jakimś wc, przychodził z pół gieta i mówił, żeby mu posypać bo załatwił xD

Na jednej imprezie zamiast MDMA dostałem jakiś nieaktywny kryształ, potem dużo innych rzeczy zjadłem włączając LSD i coś mnie naspeedowalo.
Później z jednym z dili z tej imprezy chciałem zrobić biznes - zamiast MDMA i kwasa dostałem kawałek czasopisma i kaszke dla dzieci.

Ale i tak się nie gniewam - turystów trzeba kroić xd
  • 438 / 18 / 0
Syberek pisze:
Kurwa ilu ja już takich łbów musiałem gnoić.
Z grubsza upraszczając- gnoisz dilerów i narzucasz im własne ceny?
Uwaga! Użytkownik samedobretopy jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1107 / 52 / 0
Dogaduje się jak człowiek. Jeśli jednak po dogadaniu się koleś nie dotrzymuje umowy to może wypierdalać. Gdzie ja napisałem, że narzucam im ceny? Oczywiście negocjacje ceny tez wchodzą w grę, ale nie narzucanie. Czasami zdarzają sie i takie lby, ze jedyne co wchodzi w grę to nacharać mu w ryj.
Chuj na kaczych łapach
  • 45 / 4 / 0
Mi nie, ale moim znajomym tak. Za dwa gramy fety zapłacili 90 zł, powiedziałam im że to za drogo jak na Polskę (są z innego kraju), ale uznali, że i tak chcą :D

Raz koledze za 50 zł sprzedali pół grama.
ODPOWIEDZ
Posty: 120 • Strona 6 z 12
Newsy
[img]
CBŚP zlikwidowało laboratorium narkotykowe. Zabezpieczono ponad 800 kilogramów klefedronu

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadzili skoordynowaną akcję w powiecie pruszkowskim. Na terenie posesji odkryto kompletną linię produkcyjną do wytwarzania narkotyków oraz zabezpieczono setki kilogramów niebezpiecznej substancji psychotropowej w postaci klefedronu o czarnorynkowej wartości ponad 4 mln PLN.

[img]
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję

Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.

[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."