Machine205 pisze:Gdy nie wiesz, co jest dobre, a co złe, bo na fazie wszystko jest dobre, a po fazie wszystko jest złe.
Pepejson pisze:Kiedy ćpanie nie jest już odskocznią od rzeczywistości, a staje się codzienną rzeczywistością.
Ponoć najgorszy jest pierwszy miesiąc...
Niestety nie wierzę, że można w nieskończoność panować nad mocnymi używkami, w taki sposób aby można było z nimi normalnie żyć. W końcu przyjdzie moment, w którym górę weźmie nasz układ nagrody. A każde kolejne wzięcie substancji wzmacnia ją w tym układzie.
Poniżej jeszcze dwie obserwacje:
1. Najłatwiej jest się pozbyć złych nawyków i używek w momencie, gdy coś bardzo pozytywnego wydarzy się w naszym życiu (najlepiej osobisty sukces). Ale jak na złość wtedy nie czujemy potrzeby rzucenia.
A także jeśli ogólnie w naszym życiu zachodzi jakaś duża zmiana. Dlatego warto przy rzucaniu dragów zmienić jak najbardziej swoje dotychczasowe życie, nawyki, miejsce zamieszkania itd. Wtedy nasz organizm jakby odnotuje że nasze środowisko się diametralnie zmieniło i trzeba się dostosować do nowej sytuacji. No i trzeba tak wytrwać bez jakiegokolwiek brania przez miesiąc. Potem jest już ponoć z górki;)
No i ibogaina może zdecydowanie pomóc.
2. Najłatwiej jest się WJEBAĆ w używki gdy bierzemy je w trudnej sytuacji życiowej. Zwłaszcza branie czegokolwiek na poprawę nastroju/zapomnienie jest w takiej sytuacji gwoździem do uzależnienia.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.