Swoją drogą to komentarze pod tym "newsem" jak na jakimś onecie. Czasami się zastanawiam czy nie piszą ich boty.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
12 lutego 2019WrakCzlowieka pisze: NIjak, ja zdania nie zmieniam - opieram się na własnych doświadczeniach i obserwacjach tego jak to wygląda/wyglądało u innych osób. Nic innego nie zostało skoro nawet tam nie ma linku do badania ani żadnego dokładniejszego opisu jak zostało przeprowadzone. Jeżeli to jakieś krótkotrwałe badania (a zakładam że tak było) to można je sobie wsadzić. Branie przez kilka lat co 2-3 tyg dawek ~200mg z niewielką dorzutką na pewno jest odczuwalne. Ciągi to już w ogóle. Depresja, nerwowość, problemy ze snem, ze skupieniem. Po pierwszych kilku miesiącach nie jest to taki duży problem, ale to się zmienia z czasem. Jakie by te badania nie były w przyszłości zamierzam się trzymać swoich ograniczeń czyli wrzucania emki z 3 razy rocznie max. Emka jest świetnym narkotykiem imprezowym czy dla par, ale nie zmienia to faktu że można się nią bardzo poważnie i szybko uszkodzić, dużo osób niedocenia jej potencjału w tej kwestii bo nie ma takiej złej opinii jak amfetamina czy kokaina.
Swoją drogą to komentarze pod tym "newsem" jak na jakimś onecie. Czasami się zastanawiam czy nie piszą ich boty.
dzięki za odpowiedz , jakby badanie trwalo 5 lat , bo troche poszperalem , i tam wlasnie byli uzytykownicy ktorzy no dosyc naduzywali , ale jedncozesnie prowadzili zdrowy tryb zycia , spali itp i chyba bylo git , no ale jak najbardziej rozumiem co za duzo to nie zdrowo , ja emke 4 razy bralem , ostatni raz 2 lata temu , raz w grudniu, raz w kwietniu , i 2 razy w czerwcu w odstepie 2 tyg , dawki to dwa razy 130 mg i dwa razy 130 plus dorzutka 100 po paru godzinamch , myslisz ze moglem sobie zrobic kuku jesli chodzi o dlugotwale skutki , nie bylo z niczym mieszane , nawet alko nie bylo , woda byla pita , wszystko git podczas spotkac emowych ? :)
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
14 lutego 2019WrakCzlowieka pisze: Nic poważnego raczej się nie stało, pomijając oczywiście zmiany jakie zachodzą nieodwracalnie po zażyciu narkotyku pierwszy raz. Chodzi o to że mózg ma teraz taką informację że poza "normalnymi" rzeczami które przynoszą mu radość są teraz tableteczki i kryształki.
Pierwszy dzień - 100 mg sniff + 100 mg oral + dorzutka 70 mg po 4 godzinach.
Wyjebane w kosmos, empatia, euforia, lekki problem z zaśnięciem, spałem jakieś 4 godziny ale następnego dnia wypoczęty.
Dzień drugi - przyjemny afterglow od rana, wieczorem zarzucone 150 mg oral. Znów wyjebanie w kosmos(odrealnienie, słychać szum w tle jakby z innej galaktyki xd), ale mniejsza euforia jakby, empatia jednak zachowana.
Dorzutka po kilku godzinach 100 mg.
Trzeci dzień - trochę zmęczony z rana i wypruty. Zjedzone 100 mg na poprawę humoru. Lekka euforia, empatia, pobudzenie. W ciągu dnia dwie dorzutki po 100 mg i wieczorem 200 mg. Wszystko oral. Euforii już prawie wogole nie ma ale jest odrealnienie, jakbym był w kosmosie, chęć rozmowy, gadanie o wszystkim otwarcie ze znajomymi.
Kolejne 2 dni - przerwa, szum w głowie, brak chęci do robienia czegokolwiek ale bez jakiegoś doła.
Później około 5 dni jedzenia codziennie 100-200 mg dziennie. Efekty jedynie poprawiające samopoczucie, lekka euforia ale bez magii i sporo speeda.
Po wszystkim straszne samopoczucie, w głowie pojawiają się same złe wspomnienia z całego życia, wszystko wydaje się szare, paskudne, dziwne lęki, ciężko wyjść z domu, zbiera się na płacz co jakiś czas, próbowałem robić rzeczy które zazwyczaj poprawiają humor ( śmieszne filmiki, gry, muzyka) wszystko jest straszne i ponure, przytłaczające.
Taki stan utrzymuje się już u mnie 2 tygodnie, suplementuje 5-htp około 300 mg na dobę. Jest nieco lepiej, pierwszy tydzień był najgorszy bo praktycznie bez zmian z dnia na dzień. Dopiero po nim zacząłem czuć poprawę. Gdy siedzę w ciszy mam szum w głowie.
Podsumowując nie polecam robić żadnych ciągów. Najlepiej brać raz na miesiąc lub rzadziej.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
