Daleko z resztą nie trzeba szukać - każdy wysportowany, wyrzeźbiony człek, który chodzi na siłownie ma przekierowany popęd na energię i motywację do ćwiczeń.
Wysiłek fizyczny to podstawa, na drugim miejscu to książki i zajęcia umysłowe.
Nie.
london5 pisze:Nie tak dawno pomyślałem, że chciałbym miec pianino. Takie zajebiste zabytkowe pianino. Siadałbym do niego w niedzielny ponury wieczór. Popijając z butelki wódkę, co chwila odkładałbym ją na te pianino. I grałbym i grał jakieś dziwne dzwięki.
Fajne zajęcie, to kupić sobie np. motor i popierdalać wesoło (chociaż pewnie statystyczny hajowicz i tak wolałby przed przejażdżką wrzucić grzyby dla urozmaicenia). Dobry jest też rower, i zabawa w skoki po rampach, downhille, i tym podobne klimaty.
Niezłą alternatywą dla psychedelików jest mechanika kwantowa, żadnych załosnych pseudo-oświeceń, za to wywrót percepcji gwarantowany.
Co tam jeszcze... pracoholizm? Ee, nie, bo się za dużo myśli wtedy o efedrynie
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
A z tą zmianą nawyków i regulacją cyklu dobowego, planowaniem dnia, czy generalnie samodyscypliną to prawda absolutna i przeca zarazem esencja mechanizmu terapii typu monarowskiego, z tym że tam pacjenta wyręczają z samodzielności w tej kwestii.
Negatywne Wibracje pisze:Dobry jest też rower, i zabawa w skoki po rampach, downhille, i tym podobne klimaty.
Motocykl spoko sprawa, cruisery zajebiście mi się podobają, kiedyś na pewno sobie kupię.
Na razie jak mnie ciśnie to puzzle układam. :cheesy: Dobra sprawa dla kogoś introwertycznego i nieco autystycznego, hehe, można spędzić tak wiele godzin (przynajmniej do czasu aż apteki pozamykają).
PilotTupolewa pisze:Przeciętny ćpak ma tak zajechany organizm że 10km na rowerze bez wyplucia płuc nie przejedzie
Oczywiście wpływ na taki stan miał wpływ moje końskie zdrowie (chyba jeszcze takowe posiadam), oraz sportowa przeszłość z piłką nożną, siłownią i bieganiem w tle. Bo nie oszukujmy się - jeśli ktoś po morderczym biegu na autobus, przez resztę dnia musiał moczyć stopy w roztworze z Antidolu, to nie będzie mu łatwo się przemóc, aby wykonać jakiś większy wysiłek fizyczny.
Pozostaje pozazdrościć kondycji, całe szczęście jest cała paleta innych zajęć celem wypełnienia dnia niż sport i to wcale nie gorszych. :-)
PilotTupolewa pisze:całe szczęście jest cała paleta innych zajęć celem wypełnienia dnia niż sport i to wcale nie gorszych. :-)
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
