Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 746 • Strona 6 z 75
  • 88 / / 0
stymulanty pomogły mi zwalczyć fobię społeczną, odkryłam że "skoro po nich mogę, to czemu nie spróbować tak na co dzień?". Dzięki kodeinie lepiej dogaduję się z rodziną(nawet na trzeźwo!), doceniam to co już mam, cieszę się każdym dniem i podchodzę mniej nerwowo do różnych spraw. Zaczęłam bardziej zwracać uwagę na innych ludzi zamiast przejmować się sobą, staram się każdemu pomóc, czy to chodzi o potrzymanie kubeczka, czy rozwiązanie od dawna męczącego poważnego problemu.
Ogólnie różne rzeczy pokazały mi, że alkohol to gówno straszne :P
A eksperymenty z lekami i syntezowanie metkata obudziły we mnie miłość do chemii i biologii, z którymi zawsze w szkole miałam problemy.

to brzmi trochę jak bajki z serii "weź nasze kapsułki, będziesz lepszym człowiekiem", ale chyba po prostu jeszcze moje zdrowie i budżet nie ucierpiały wystarczająco żebym musiała narzekać. :rolleyes:
  • 4807 / 271 / 0
Marceline pisze:
stymulanty pomogły mi zwalczyć fobię społeczną
Marceline pisze:
eksperymenty z lekami i syntezowanie metkata obudziły we mnie miłość do chemii i biologii, z którymi zawsze w szkole miałam problemy.
Marceline pisze:
doceniam to co już mam, cieszę się każdym dniem
Będziesz narzekać, wzięłaś się za wyjątkowo chujowe dragi i już nawet o tym wiesz, ale wbrew logice, rozsądkowi i instynktowi z trutki, której nie chciałby zjeść nawet bezdomny pies robisz panaceum na wszystkie problemy. Będzie bolało :-D
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 703 / 40 / 0
@The Light, nie pierdol, akurat to o fobii społecznej jest niegłupie. Mi też ketony swego czasu pomogły w taki sposób. Wprawdzie teraz uważam, że to gówno i nie zamierzam do nich wracać, ale faktem jest, że na dłuższą metę bardzo pomogły się nie przejmować tym 'co ludzie powiedzą'.
  • 4807 / 271 / 0
Jeden przypadek na sto gdy prawdopodobnie coś pomogło i jakie oburzenie gdy nazywam gówno po imieniu.
son.of.the.blue.sky pisze:
nie pierdol
Brawo, son.of.the.blue.sky
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 703 / 40 / 0
Czemu oburzenie? Napisałam tylko, że miałam podobnie, czyli, że to możliwe. Że prawdopodobnie to wiadomo, jeżeli chodzi o psychikę trudno coś twierdzić ze stuprocentową pewnością. Jeżeli słowo "pierdolić" cię tak bardzo razi to przepraszam, ale sam specjalnie nie stronisz od wulgaryzmów, więc nie wiem o co ci chodzi.
  • 4807 / 271 / 0
Nie chodzi o wulgaryzmy, nikt tu nikogo nie obraża. Nie uważasz, że to zbyt naiwne - kodeina w domciu, metkat, pewnie niezbyt czysty, do szkoły? Beztroski start w dorosłe życie, a później płacz, zrujnowane zdrowie i zryty łeb. Mógłbym zamiast "chujowymi" nazwać wymienione dragi "niezbyt szlachetnymi", ale po co? Po co się oszukiwać? Nie znam nikogo, komu ćpanie przyniosło wymierne korzyści, to nie jest żadne rozwiązanie.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 703 / 40 / 0
Ja jednak znam parę osób, którym w pewnym sensie pomogło. Pewnie, że ogółem stymulanty są cholernie szkodliwe, ale to chyba każdy wie i nie o tym jest ten temat. Jeżeli piszę, że po okresie napierdalania ketonów miałam wyraźnie mniejsze problemy z rozmawianiem z ludźmi i o wiele luźniejsze podejście do własnych porażek to jeszcze nie znaczy, że uważam te środki za wartościowe. To tylko i wyłącznie stwierdzenie, że tak, a nie inaczej na mnie wpłynęły. A co do dziewczyny z postu wyżej to nie wiem, czy 'metkat do szkoły', ba - czy w ogóle ciągle go bierze, bo z postu to nie wynika, dlatego wydało mi się, że się trochę przyjebałeś bez powodu. :-)
  • 4807 / 271 / 0
Przed napisaniem przejrzałem jej posty :cool: , za wiele ich nie było ale treść znacząca.
Najbardziej aktywna w dziale Nigdy Więcej..
Cóż, witamy na forum :heart:
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 88 / / 0
son.of.the.blue.sky pisze:
Jeżeli piszę, że po okresie napierdalania ketonów miałam wyraźnie mniejsze problemy z rozmawianiem z ludźmi i o wiele luźniejsze podejście do własnych porażek to jeszcze nie znaczy, że uważam te środki za wartościowe.
O to, dokładnie. Dlatego na końcu napisałam, że mój post tylko brzmi jak piękna bajka.
son.of.the.blue.sky pisze:
A co do dziewczyny z postu wyżej to nie wiem, czy 'metkat do szkoły', ba - czy w ogóle ciągle go bierze, bo z postu to nie wynika, dlatego wydało mi się, że się trochę przyjebałeś bez powodu. :-)
raczej daleko mi do ogromnej ćpunki która codziennie wali kotem po kablach.
czasami poeksperymentuję, zjem/wypiję/niuchnę coś, temu mam dość dużo niezbyt szlachetnych doświadczeń <_<
  • 4807 / 271 / 0
Marceline pisze:
raczej daleko mi do ogromnej ćpunki która codziennie wali kotem po kablach.
czasami poeksperymentuję, zjem/wypiję/niuchnę coś
Chyba każdy tak myśli gdy etap eksperymentów ma się ku końcowi. Nie zrozum tego jako czepianie się, jakby nie było przyganiał kocioł garnkowi, no nie? :-) Co więcej, uważam że niektórym jednostkom dragi są bardzo przydatne aby się otrząsnąć, ogarnąć, obudzić, poznać siebie. Mówię rzecz jasna o osobach nieświadomych problemów z własnym Ja. Niestety lekcje polegają zazwyczaj na stopniowym osiąganiu kolejnych poziomów dna, gdzie wspomniane problemy są tak uwypuklone, że nie sposób ich nie zauważyć, zobaczą je też inni, warto słuchać.
Pierwszy etap to etap iluzji i unikania cierpienia, życzę powodzenia i oleju w głowie coby nie uszkodzić się żyjąc w bajce.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
ODPOWIEDZ
Posty: 746 • Strona 6 z 75
Newsy
[img]
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera

Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.

[img]
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi

Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.

[img]
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.