Ogólnie różne rzeczy pokazały mi, że alkohol to gówno straszne :P
A eksperymenty z lekami i syntezowanie metkata obudziły we mnie miłość do chemii i biologii, z którymi zawsze w szkole miałam problemy.
to brzmi trochę jak bajki z serii "weź nasze kapsułki, będziesz lepszym człowiekiem", ale chyba po prostu jeszcze moje zdrowie i budżet nie ucierpiały wystarczająco żebym musiała narzekać. :rolleyes:
Marceline pisze:stymulanty pomogły mi zwalczyć fobię społeczną
Marceline pisze:eksperymenty z lekami i syntezowanie metkata obudziły we mnie miłość do chemii i biologii, z którymi zawsze w szkole miałam problemy.
Marceline pisze:doceniam to co już mam, cieszę się każdym dniem
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
son.of.the.blue.sky pisze: nie pierdol
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Najbardziej aktywna w dziale Nigdy Więcej..
Cóż, witamy na forum
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
son.of.the.blue.sky pisze:Jeżeli piszę, że po okresie napierdalania ketonów miałam wyraźnie mniejsze problemy z rozmawianiem z ludźmi i o wiele luźniejsze podejście do własnych porażek to jeszcze nie znaczy, że uważam te środki za wartościowe.
son.of.the.blue.sky pisze:A co do dziewczyny z postu wyżej to nie wiem, czy 'metkat do szkoły', ba - czy w ogóle ciągle go bierze, bo z postu to nie wynika, dlatego wydało mi się, że się trochę przyjebałeś bez powodu. :-)
czasami poeksperymentuję, zjem/wypiję/niuchnę coś, temu mam dość dużo niezbyt szlachetnych doświadczeń <_<
Marceline pisze:raczej daleko mi do ogromnej ćpunki która codziennie wali kotem po kablach.
czasami poeksperymentuję, zjem/wypiję/niuchnę coś
Pierwszy etap to etap iluzji i unikania cierpienia, życzę powodzenia i oleju w głowie coby nie uszkodzić się żyjąc w bajce.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
