4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 164 • Strona 6 z 17
  • 43 / / 0
GG Allin pisze:
To nie narkotyki są złe. To ludzie są źli. Zastanówcie się co Wy sami spieprzyliście w życiu, bo to co tu się dzieje (ten temat) to tylko zmiana tematu, obarczenie winą nie siebie (za swoje słabości), a narkotyki. Dość żałosne przyznam szczerze.
Jak to dobrze, że wśród tych wszystkich żałosnych słabeuszy są tacy szlachetni masterćpuni jak ty ;)
A tak na poważnie to i w tym przypadku prawda leży gdzieś po środku.
Uwaga! Użytkownik mastman_v2-1 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Wszystko czego nie spieprzyła helcia, jednak moim zdaniem to gorszy syf od browna. 4 lata brązu nie narobiły takich szkód (zdrowie, utrata przyjaciół, pracy, rozumu) jak rok mewy...

scalono - surveilled

Na mewie nie tyjesz a puchniesz, drobna różnica. W sumie najgorsze w niej jest to ze zabija duszę. I szybko zabiera Ci wszystko nie tylko głupi hajs - miłość, przyjaźń, zdrowie, szacunek do samego siebie. Nikt nie wini samych dragów o to - wiadomo, że bierze się, bo jest fajnie, a nie że "tatuś mnie nie przytulił". Ale cena za przyjemność dawaną przez puchacze jest wyjątkowo wysoka...
  • 410 / 8 / 0
lęki, derealizacja, MEGA zjebana pamięć, np. rozmawiałem z kimś 5min temu a za chuj nie mogę sobie przypomnieć o czym ta rozmowa była, brak odczuwania radości, ciągłe zmęczenie, zaburzenia wzroku i wiele innych... chociaż jako, że nie walę już pół roku to jakaś tam część skutków ubocznych minęła.
  • 56 / 5 / 0
Czekałem na ten wątek, kiedy pierwszy raz pisałem negatywne opinie nt mefu w czasach gdy byl u szczytu sławy zostałem skrytykowany... tak jak by ludzie potrzebowali odpowiednio długiej trzeźwości by dostrzec swoje szaleństwo... stracilem prace w wosjku, narzeczoną, zdrowie, przyjaciela (pisałem juz o nim, wylądował w psychiatryku, nie po samym mefie ale w nastepstwie uzaleznienia) i co najgorsze, przekroczyłem próg. zaciągnelem kredyt 26tys i balowałem... dzien w dzien krysztal, koko, cocolino, jezdzilem zrobiony autem po miescie a gdy skonczyla sie dziala jechalem po nastepna mowiac ze to ta ostatnia. i tak aż do krótkiej paru godziinej drzemki o od nowa... koniec kasy zbiegl sie z delegalizacja... potem bylo zderzenie z trzewoscia... hehe... ale wiecie co? nie potrafie nienawidziec tego... było wtedy pieknie, rock n rollowo... czułem sie jak bóg. dopuscilem do wladzy odważna, szalona i kozacka czesc mnie... byłem kims kim myslalem ze mozna byc tylko w filmie akcji... poznalem wielu dziwnych ludzi i przedewszytskim poznalem siebie jakiego nie znalem. ambiwalencja do dzis towarzyszy mi po okazyjnym cpaniu, kasuje numery itp... jednak wiem ze tego chce, ważne by tym razem zachowac umiar. lubie siebie po tym. poprostu
  • 174 / / 0
u mnie jak wyżej
na początku było naprawdę ciężko, bo doskwierało wszystko co wymienił ziper
od pół roku zdarza mi się jakoś raz na miesiąc i wszystko ładnie wraca do normy
witaminki, dużo ruchu - a przede wszystkim radości z życia ;-)
  • 423 / 1 / 0
GG Allin pisze:
To nie narkotyki są złe. To ludzie są źli. Zastanówcie się co Wy sami spieprzyliście w życiu, bo to co tu się dzieje (ten temat) to tylko zmiana tematu, obarczenie winą nie siebie (za swoje słabości), a narkotyki. Dość żałosne przyznam szczerze.
Z jednej strony masz racje. Nie rozumiem tego, jak można walić w ciągach coś, co po jednej(!) nocy wciągania wywoływało u mnie lekkie psychozy i poważny ból serca.. Zresztą i tak najgorszy miałem moment kiedy zastanawiałem sie w kiblu w fastfoodzie czy sypać kreche czy nie - i myśl jak strzała, "NO CHYBA MNIE POJEBAŁO", pierwsze ćpuństwo i ostatnie.

Z drugiej strony, każdy jest inny, każdy inaczej reaguje.
Dlatego nie wyzywajmy sie, ten wątek jest jakąś formą samopomocy, nie ma co ludzi tu opierdalać.

pozdr!
Ostatnio zmieniony 10 listopada 2011 przez Frame, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Frame nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 168 / 11 / 0
- pogorszona pamiec (powoli sie regeneruje ale nie jest to co kiedys)
- jakis czas po zaprzestaniu troche lekow spolecznych ale to chyba bardziej po koko ;)
- szybkie wystepowanie wazokonstrykcji po innych zabawkach (kiedys tego nie mialem)
  • 174 / / 0
drugi z w/w czynników skutecznie przez kilka miesięcy zabijał moje życie towarzyskie
teraz zupełnie się to odmieniło, mimo że nie odrzuciłem całkowicie mefedronu a po prostu ograniczyłem go do minimum
natomiast jeśli chodzi o ostatni - czy można go łączyć z odczuwaniem strasznego niepokoju?
czasem często to kontrolować i co gorsze mam nie tylko po mefedronie, ale również po marihuanie a nawet dużych dawkach kofeiny
  • 168 / 11 / 0
kozik: u mnie ta wazokonstrykcja jest jakby polaczona zawsze z niepokojem. wyglada to tak jakbym sam ja sobie wkrecal. cos tam zobacze, czy poczuje zimne dlonie i juz leci, i wkreta. Przyjemna faza zamienia sie w glupie rozkminy a tak na prawde to nie wiem do konca w jakim stanie zawansowania sie znajduje. Tak czy siak ciezko o tym nie myslec podczas fazy jak mialo sie przedtem juz nieciekawe efekty typu purpurowe kolana :/ Ciagle siedzi to na bani i czeka zebyt zaatakowac jak bedziesz na fazie ;)
  • 23 / 1 / 0
Ogólnie to nic,ponieważ w porę odpuściłem sobie waliłem może dosłownie całe wakacje oczywiście z umiarem miałem dobre dojście podobała mi się ta bania nawet za bardzo w moim mózgu pozostawała/pozostaje myśl że to była jedna z mocniejszych używek i chęć żeby sobie znowu walnąć.
Ale w pewny wieczór odwiedziłem koleżankę w jej mieszkaniu byłem już na niezłej bani po paru kreskach stwierdziłem że już za dużo wciągnąłem,powiedziałem kumpeli żeby zrobiła mi herbatkę wjebałem tam 0,5g wypiłem duszkiem przeżyłem masakryczny odlot przez około godzinę aż pościła mi się krew z nosa przestraszyłem się trochę tym bardziej że nie umiałem zatamować krwawienia przez 15min i tak skończyła się moja skromna przygoda z mefką na szczęście nie mam dojścia i tak zostanie ;)
Mam trzy latka, trzy i pół, jaram trawę, bo mam dół. Żeby była lepsza fazka, to zarąbię sobie kwaska ;>
ODPOWIEDZ
Posty: 164 • Strona 6 z 17
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD

Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.

[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.