Akodeen pisze: Każdy ma swój archetyp osobowości, w zależności w jakim miesiącu się urodził.
:D
nie to, że chcę podważać całą "gwiezdną" teorię, bo sam uważam, że w pewnym stopniu wpływa to na człowieka
ale czemu akurat miesiąc=archetyp? czyli urodzony 30 kwietnia o 23:55 i urodzony 1 maja o 00:05 to zupełnie dwie osobowości niezależnie od genów? a jeśli to bracia bliźniacy?
So enjoy life, you only get one
Akodeen pisze: Uważam, że lecząc, bazowali oni na efekcie placebo. Posiadali niesamowite zdolności językowe. Umiejętnie manipulowali rzeczywistością tak, by ludzie uwierzyli w to co mówią i robią.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Nie skorzystam z Twojej porady.
ale czemu akurat miesiąc=archetyp? czyli urodzony 30 kwietnia o 23:55 i urodzony 1 maja o 00:05 to zupełnie dwie osobowości niezależnie od genów? a jeśli to bracia bliźniacy?
pokolenie Ł.K. pisze: pomyliło Ci się chyba z psychologami.
Mówiąc krótko Cejrowski w swoich książkach strasznie kłamie, przeinacza i przepisuje informacje ze źródeł obcojęzycznych jako swoje. IMHO kiepskie źródło informacji o realiach w opisywanych regionach. Ciekawostka: wcale nie był pierwszym Polakiem, który przeszedł Darien, a po otrzymaniu informacji o tym nawet się nie odezwał( w przeciwieństwie do Pawlikowskiej).
Tak sobie luźno wrócę do początku tematu i zapytam dyskusyjnie: czy w braniu psychodelików jest sens podążać wyznaczoną przez kogoś drogą( pomijam oczywiście dawkowanie itp.)?
Pilzenzeit, pilzenzeit, pilzenzeit...
Tak sobie luźno wrócę do początku tematu i zapytam dyskusyjnie]
Różnie to bywa (kwestia indywidualna). Ale na początku - obowiązkowo.
Jeżeli jakiś szczegół nie pasuje, to go po prostu odrzucasz."
- Doktor do Chemika
ALE to co mówi o duchowości czy kondycji mentalnej współczesnego człowieka to zwykły urojony przećpany bełko
Ocenianie i wartościowanie świadczy o korzystaniu z mózgu. Sam to właśnie robisz, tak swoją drogą.ocena i wartościowanie innych ludzi (obecne powszechnie w wypowiedziach, książkach) świadczy o tej arogancji...
Histeria na punkcie indywidualności i subiektywności doświadczeń mistycznych jest mocno przereklamowana. Owszem, osobie przeżywającej takie jazdy wydaje się, że to jest ostateczny trip, kontakt z absolutem, wszechświat implodujący wokoło, bla, bla, bla, ale tak to już bywa z doświadczeniami angażującymi masy neuroprzekaźników w mózgu. Osobie przeżywającej coś takiego jest ciężko zachować obiektywność, stąd tyle religii na świecie. Zachowując jednak pewien dystans, choćby odrobinę naukowego obiektywizmu można wiele się dowiedzieć na temat tego co się dzieje we własnym mózgu w określonych warunkach. A własny mózg to w 99% przypadków podobna masa neuronów jak u większości ludzi, dzięki czemu można dojść do całkiem koherentnych wniosków na tematniemniej treść wydaje mi się bełkotliwa, bo doświadczenie psychodeliczne jest doświadczeniem wybitnie indywidualnym, jednostkowym, niby empatycznym, ale głównie introspektywnym i nie można przenosić wniosków z niego na inne osoby, a tym bardziej na społeczeństwo i "kondycję duchową" człowieka
społeczeństwa lub innych ludzi
.
Lrn2 transpersonal psychology.
raczej nie, po prostu nie lubię nawiedzonego bełkotu i setek "filmów prawdy" na yt, śmieszą mnie, a jeszcze bardziej śmieszy/martwi mnie traktowanie ich na serio, a ich autorów jako autorytety...
nie lubię takiego tonu wypowiedzi, tym bardziej, że obiektywna prawda, zwłaszcza w sferze duchowej, po prostu nie istnieje
Do Akodeen: Weź się chłopie ogarnij, bo naprawde piszesz glupoty. NAJPIERW lektura, praktyka, zdobywanie informacji POTEM dyskusje i opinie. Ty, wyraznie widac, pierwszy krok pomijasz.
Co do "bycia szamanem" to chyba, mam takie wrazenie, wiekszosc z was nie ma zadnego pojecia o czym pisze. Szamanizm (wspolczesny - neoszamanizm) jest jedna ze sciezek lub "szkol" ezoterycznych ( szkol to nei jest dobre okreslenie, bo nei ma tu zadnych dogmatow itp), ktoremu trzeba poswiecic ZYCIE, aby cos osiagnac. W dodatku, to nie musi miec kompletnie nic wspolnego z psychodelikami. Po pierwsze i najwazniejsze szamanizm jest to SAMOROZWOJ i SAMODOSKONALENIE, ktore trwa latami, a umiejetnosci dodatkowe pojawiaja sie jako konsekwencja tego wlasnie rozwoju. Medytacja, pozniej podroze astralne i doskonalenie sie w nich w celu kontaktu z totemami, używanie run to są sprawy, ktore wymagają LAT CODZIENNEJ scislej praktyki, jezeli naprawde chce sie cos osiagnac. Więc jak widzę posty ludzi (jeszcze gdzies w moim wieku albo mlodszych - nastolatkow), ktorzy się uważają za szamanow, bo zjedli DXM, łysiczki czy jakis RC, to poprostu mi się śmiac chce :nuts:
mckenna jest zajebisty nie tylko na dexach, srsly.
kiedy słyszę, że to bełkot, mam wrażenie, że komuś brakuje paru trudnych słów w słowniku. i że nie zapoznał się z twórczością tego pana wystarczająco dokładnie, tylko przeczytał na wiki o stoned ape. i nie ma siły polemizować, tylko napisze, że to bełkot i budowanie wieży Babel dookoła dragów. McKenna nie mówi o dragach, tylko o życiu, tak to widzę.
szaman to osoba, która obcuje z wiecznością i nieskończonością. wszyscy obcujemy, ale nie wszyscy poświęcamy im wszystko.
szaman nie potrzebuje się naćpać, żeby 'rozmawiać z duchami'. nie potrzebuje też asan (asanów? poprawcie mnie, plax), stania w zimnej wodzie, spania cztery razy na dobę po dwie godziny, wstzrymywania oddechu czy czego tam jeszcze. myślę, że prawdziwy szaman robi to wszystko po to, żeby nie musieć tego robić. innymi słowy, nauczyć się tego. schodzisz do tej nieświadomości, wymiaru dusz czy czegoś tam (słowa, słowa, słowa...) i przynosisz coś stamtąd - w 'prymitywnej' kulturze to może być leklarstwo na chorobę, albo odpowiedź na pytanie, dokąd iść, żeby było więcej szamy. nasze pole informacyjne jest nieco szersze, więc jest nam trudniej - lae też możemy po tych paru latach naszych cywilizacji dojśc do bardziej złożonych wniosków. nawiasem mówiąc, o tym tez mówił/pisał teręs.
tak, w tym znaczeniu chcę być szamanem. tricksterem. błaznem. mistykiem? Chryste, srogo.
narkotyki, eksperymenty ze snami i inne akcje sprawiły na przykład, że jestem bezwzględnie przekonany o nieśmiertelności mojej duszy - i istnieniu innych dusz (duchów). nauczyłem się takich małych chujostw, jak wizuale na trzeźwo - i większych chujostw, takich, jak przechodzenie na drugą stronę lustra. na trzeźwo. co to jest trzeźwość? słowasłowasłowa...
ale tak naprawdę wcale nie chcę być szamanem. chcę być fajniejszy, niż szaman. to też poniekąd jedna z bardziej inspirujących rzeczy, jakie odnalazłemw twórczości McKenny - chrześcijanie nie mają racji i buddyści nie mają racji, filozofowie nie mają racji i szamani nie mają racji, McKenna nie ma racji i ja nie mam racji, kiedy to do Ciebie piszę - TY, i TYLKO TY masz rację. inspiruj się myślami, ale to nie będą nigdy Twoje myśli. analogicznie w zen najpiękniejsze wydaje mi się stwierdzenie, że jeśli Budda stanie na Twojej drodze do oświecenia, musisz go zabić.
chcę być fajniejszy od wszystkich, bo już jestem, dlatego, że jestem najchujowszy w całym świecie! wiecie?
i wiecie, kim jestem? człowiekiem. cała reszta to etykietki.
PS: przy każdym poście zadaję sobie pytanie, za ile lat będę płakał ze śmiechu, czytając go. fajne to jest. polecam, przyjemne.
Takie osobowości jak wy, łykają każdą błyskotkę. Jedni NLP, inni feng-shui, kosmologie katolicką a jeszcze inni SP. To tylko kwestia okoliczności, a jedna szufladka dla wszystkich.
Nie ma nic bardziej upierdliwego niż arogancki neoficki zapał, cechujących ludzi, którzy otarli się o śmierć lub tripa.
Mam nadzieje, że kiedyś nadejdzie Wielka Korekta, która zmiecie waszą pule genetyczną.
P.S:Wasze nasladownictwo jest analogiczne, równie smieszne jak dresiarska napinka przed plakatami kulturystów.
aż ciężko mi się to pisze, takież to absurdalne :finger:
polecam trochę dojrzałości i dystansu
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
