Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 103 • Strona 6 z 11
  • 663 / 13 / 0
hennessy pisze:
KapitanAizen pisze:
Wydaje mi się, że niektórzy mają o tej substancji taką złą opinię ponieważ się ona im przejadła.
Jest dokładnie odwrotnie. Znaczna większość opinii jest z dupy wyjęta, bo pochodzi od osób, które albo nie próbowały tego w ogóle bo "to lek z apteki i jedzą go gimbusy, które nie są w stanie ogarnąć sobie nic innego" albo spróbowały tylko kilka razy, co naprawdę nie wystarczy, żeby odkryć wszystko, co ta substancja może zaoferować. Mnie potrafi zaskoczyć nawet po trzech latach ćpania i ponad 200-stu lotach.
Niegdyś stosowałem dość często, wiele razy. I stwierdzam z całkowitym przekonaniem, że przejadł mi się. Są o wiele lepsze, ciekawsze rzeczy. Choć czasami i tak jadam, lecz są to odstępy czasowe około 6 miesięcy.

Porównanie do LSD, Tryptamin, czy Fenetylamin jest imo idiotyzmem. Zupełnie inna bajka, nie ma co porównywać.

I DXM to nie psychodelik!
Uwaga! Użytkownik 78tgyvrhsbn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3127 / 27 / 0
specyfikator pisze:
@chusajn

Te przemyślenia co do aptek z tabletki mam nadzieję, że były bez jakiejś aluzji do nas.. tych którzy może, lubią niektóre leki ? ;-)
Nie były, to raczej mój problem. Po prostu mnie to męczyło.
High, how are you?
  • 25 / / 0
Choć mam bardzo małe doświadczenie zarówno z DXM (kilka razy) jak klasycznymi psychodelikami (agoniści 5-HT2A, też kilka razy brałem) to dla mnie nie ma dużej różnicy między nimi, po DXM nie ma natłoku myśli ani nie jest tak kolorowo.

Ja tam wolę DXM, mniejsza szansa na bad tripa (mając nerwicę i różne lęki pod wpływem psychodelików o to bardzo łatwo), łatwiej wszystkim kierować.

Dla mnie DXM to jak najbardziej wpasowuje się do definicji psychodelika - indukuje nieprzewidywalne stany świadomości.
Ogólnie DXM to bardziej dla rozrywki i przyjemności, klasyczne psychodeliki - rozwijają.

ps. zróbcie kurwa coś z tym forum by mi na chrome działało, nie można wysyłać wiadomości ani wyszukiwać nic
Uwaga! Użytkownik vvv nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2017 / 502 / 0
I DXM to nie psychodelik!

Def:
Psychodeliki (rzadko: psychedeliki) – grupa substancji psychoaktywnych (obejmująca także dysocjanty i delirianty) wywołujących zmiany percepcji, świadomości, sposobu myślenia oraz sposobu odczuwania emocji.
źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychodeliki

Według tej definicji DXM jest psychodelikiem.
Mów za siebie. Ja mam dużo większą rozkminę na ziole, niż miałem na dxm. Właściwie moje rozkminy na dxm sprowadzały się do "o kurwa, czemu to tak swędzi" i "naćpałem się tabletkami z apteki, kaplica"
Właśnie dlatego porównywanie substancji ze sobą jest bez sensu. Każda działa inaczej, wywołuje inne efekty i jednym będzie się podobać innym nie. Wszystko to jest bardzo indywidualne.

Uznaje, że popełniłem błąd w ogóle wdając się w taką dyskusje.
  • 2775 / 39 / 0
chusajn pisze:
Właściwie moje rozkminy na dxm sprowadzały się do "o kurwa, czemu to tak swędzi" i "naćpałem się tabletkami z apteki, kaplica"
moje sprowadzały się do jednego słowa "schizofrenia"
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3251 / 359 / 2
BrightestStar pisze:
chusajn pisze:
Właściwie moje rozkminy na dxm sprowadzały się do "o kurwa, czemu to tak swędzi" i "naćpałem się tabletkami z apteki, kaplica"
moje sprowadzały się do jednego słowa "schizofrenia"
Mam jedną pierdoloną pake acodinu
OOBE i dysocjację proszę puść to skurwysynu...
  • 1530 / 9 / 0
dex to dla mnie taka mała ciekawostka. Jadłem to kilka razy i obyło się bez rewelacji. Jak zjadłem grzyby to dopiero wtedy zrozumiałem, że właśnie czegoś takiego szukałem, a nie tego co oferuje dex. Z tego co brałem to nawet bdfa lepiej wspominam pomimo uciążliwego bodyload'u. MDMA, psylocybina, LSD to jest to i myślę, że gdyby każdy kto wcina dexa miał okazje ich spróbować to odstawiłby dexa, albo zmniejszył częstotliwość lotów. Chyba, że ktoś lubi ;)
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 3251 / 359 / 2
John Stuart Mill pisze:
i myślę, że gdyby każdy kto wcina dexa miał okazje ich spróbować to odstawiłby dexa.
Źle myślisz.

Nie pogardze zadnym z tych dragów, ale cóż. Dysocjant to dysocjant. Ja wyżej od dexa cenie tylko salvie i dmt.
  • 1530 / 9 / 0
Czemu nie cytujesz całego zdania? Jest tam jeszcze jedna ważna część:
albo zmniejszył częstotliwość lotów
a
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 3251 / 359 / 2
I jeszcze kropke bezczelnie wstawiłem :D Ja to jestem :D

Ja to nie wiem, chyba tu ogólnie wszyscy myślą, że całe dexeleet zajada sie codziennie dexem. Ja tymczasem nie ruszyłem dexa od zjazdu. W ogóle to tylko %, nad morzem palenie bedzie. Ale w sumie myślę, że w dużej części przypadków, dostęp do innych dragów spowodowałby zmniejszenie zjadliwości. W sumie to nie wiadomo ilu jest true dexiarzy, a ilu brak-lakowców. Ale takie same zjawisko jest też wśród innych dragów. Niektórzy sie zajadają RC a trawki nie palili.
ODPOWIEDZ
Posty: 103 • Strona 6 z 11
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.