Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
  • 2 / / 0
Mnie ciekawi pewna rzecz w zwiazku z kontrola osobista :
Juwenalia studenckie (mniejsza z tym gdzie).
Zaczelo sie kilka lat temu z przyczyn rzekomo bezpieczenstwa. Nie wpuszczali na teren, na ktorym odbywaly sie koncerty z butelkami, bo wiadomo ktos sie nawali jak swinia to ma i swinskie pomysly, tj. swojego czasu butelki lataly, a taka dostac po glowie nie jest fajnie (szczegolnie w tlumie 20-30 tys luda). Jak najbardziej za bezpieczenstwem akcja. Oburzenia jakiegos takiego nie bylo lecz bardziej poklask. Nastepne lata przyniosly zakaz puszkowanego trunku zlocistego na tym samym terenie. Spowodowalo to koniecznosc przelewania piwa do butelek. Dzialalo to moze rok czy dwa. Ostatnimi czasy procz zwyklego "macanka" i zagladania w plecaczek nastapily dwie bardzo ciekawe zmiany:
1. otwieramy plecaczek i wszystko co sie nie miesci w dloni np bluza, butelka (plastikowa) wyjmujemy i pokazujemy (brakowalo jeszcze by ktos dla zartu mial zabawke w reku z migajacym duzym przyciskiem i pieprzna "allah akbar")
2. buteleczki odkrecamy i dajemy do powachania (jakbym ja czy ktos inny przenosil kilogramy narkotykow).

Teraz powolujac sie na tekst w powyzszych postach min na:
Z oczywistych względów zabronione jest wnoszenie na koncert, stadion, bądź do hali sportowej broni, alkoholu lub narkotyków. W celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom imprezy organy porządkowe, w tym pracownicy ochrony uprawnieni są do przeglądania zawartości bagaży, a także dokonywania kontroli osobistej. Kontrola powinna być dokonywana przez co najmniej dwóch pracowników ochrony tej samej płci, co osoba kontrolowana. Zgodnie z przepisami wspomniana kontrola może być dokonywana tylko w razie podejrzenia, że uczestnik próbuje wnieść zabronione przedmioty. W praktyce bardzo często służby porządkowe kontrolują rutynowo wszystkich uczestników imprezy, co nie jest postępowaniem właściwym.
Stawiam pytania:
1. na jakiej podstawie ktos jest w stanie ocenic co pan Kowalski ma butelce
2. miejsce koncertow jest miejscem (poza juwenaliami) publicznie dostepnym, lezy na tereni uniwersytetu (przydalby sie link wyjasniajacy w jaki sposob miejsce publiczne staje sie miejscem prywatnym na xyz czasu)
3. kontrola osobista moze zachodzic tylko w przypadku podejrzenia... ok na obecnych juwenaliach bylo tyle samo podejrzanych co bawiacych sie ?
4. zem nie jas i umiem zagadac to sie spytalem xyz czemu tak to daleko zaszlo... odpowiedz no coz : "wymog sponsora" (oczywiscie sponsorem jest producent piwa, ktore mozna bylo juz dostac wewnatrz.........) - to tez chcialbym zapytac o podstawe prawna takich cuda wiankow
  • 4024 / 375 / 953
Generalnie cała sytuacja, o której mowa, podpada pod Ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych, a nie ustawę o Policji, o której dotąd była głownie w tym wątku mowa, toteż nie ma tu kontroli osobistej czy przeszukania w sensie czynności policyjnej, tylko działania oparte o rozdział 4 ww. Ustawy:
Spoiler:
  • 2 / / 0
no wlasnie tu jest ten myk - "jezeli zachodzi podejrzenie"... oni trzepali* jak juz mowilem jakbys mial isc na widzenie do aresztu z bosem mafii - kazdego bez wyjatku
To tez czy jest jakos bardziej specyficznie okreslone te podejrzenie czy "hulaj dusza piekła nie ma" ?
  • 4024 / 375 / 953
No właśnie hulaj dusza raczej... w ogóle dość śmieszną rzeczą w naszym prawie jest to, że często takie dość przypadkowe osoby jak np. ochroniarze zabezpieczający imprezę mają u nas większą swobodę działania, niż policja przy wykonywaniu podobnych czynności.
  • 525 / 55 / 0
Mam takie pytanie, teoretycznie chociaż mogę żądać podania przyczyny w razie kontroli (odpalając wcześniej nagrywanie, przypominając o czynnościach służbowych i protokole)? I w praktyce w jaki sposób ludzie łapią przypał najczęściej, bo mnie np. nigdy nie skontrolowali (inna sprawa, że z tego co pamiętam nigdy nie chodziłem po mieście pod wpływem czegoś innego niż alkohol).
  • 181 / 3 / 0
Właśnie, jako, że jestem rozsądną osobą, to jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mieć przypał z psami i oby tak dalej, ale wkurwiają mnie masakrycznie te trzepania zupełnie z dupy. Dzisiaj zostałem trzepany siedząc na ławce w parku i jak poprosiłem o podanie przyczyny, to usłyszałem, że to rutynowa kontrola mająca na celu wyłapywać dopalacze (WUT?). W związku z tym pytanie, co można robić, żeby jak najbardziej uprzykrzać życie wkurwiającym psom, gdy jest się 100% czystym?
  • 110 / 6 / 0
proponowal bym zachowywac z kultura a uprzykrzanie im zycia ci poprostu nie wyjdzie na dobre bo to nie ty tylko oni maja lepsze instrumenty zgnojenia ciebie niz ty
ich a akcje typu trzepanie biez do siebie z usmiechem na ustach i powiedz sobie ze zawsze mozesz byc gorzej ludziom trafiaja sie naprawde pradziwe nieszczescia typu nowotwor smiertelny wypadek osoby bliskiej pozar domu itp wiec glowa do gory PAMIETAJ IM BARDZIEJ BEDZIESZ SIE NA CHICH WKURWIAL TYM WIECEJ DASZ IM SATYSFAKCJI
Uwaga! Użytkownik totem500 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 493 / 105 / 0
A ja (trochę w oparciu o poradnik z Wolnych Konopi) mam inne zdanie.
Jak jesteś zdecydowany ( i możesz poświęcić swój czas przebywając w mało komfortowych miejscach) to :
- nie poddajesz się kontroli . Prosisz o pisemną podstawę. Zwykle nie mają przy sobie/nie wiedzą o które pisemko chodzi.... Tu albo Ci odpuszczają, albo zabierają Cię na komendę . Po drodze bardzo miło tłumaczysz, że nic do nich nie masz, ale żyjemy w wolnym kraju, masz swoje prawa, nie po to ludzie walczyli, żeby teraz..... itd. BĄDŹ MIŁY I GRZECZNY. To ich zniechęca, nie są na to przygotowani, wychodzisz poza ich schemat, ich od-do w którym czują się bezpieczni.
- tam upewniasz się o swojej sytuacji prawnej( twoja grzeczność ich wkurwia, ale nie mogą nic..) i nim zrobią Ci przeszukanie, ale Ty na początku prosisz o podstawę prawną i jednocześnie informujesz o złym samopoczuciu i nie czekając na reakcję domagasz się udzielenia pomocy medycznej. Pamiętaj, że obowiązuje tajemnica lekarska- nie mogą oficjalnie sprawdzić Twojej historii chorobowej z zoz-u. Ciśnienie, omdlenie, zawał, wysoki- niski cukier, włącz fantazję. Jednocześnie bądź grzeczny ( np. PROSZĘ pisemnie poinformować mnie o moich prawach, statusie-powinni dać ksero do podpisu) . Są wkurwieni, że ich szef będzie wiedział jak ich kręcisz
- tu muszą przewieźć Cię do doktora. Nie bądź głupi z doktorem muszą zostawić Cię sam na sam- nawet nie jesteś jeszcze podejrzanym. Jeśli stwierdzą, że jesteś- domagasz się tego na piśmie (pismo to dla nich coś baaardzo niewygodnego- trzeba pisać, nie robić błędów, trzeba mieć formularz, to zostanie w dokumentacji, jedno pismo implikuje pisanie następnego, pismo dokumentuje ich błędy, brak podstaw. Pamiętaj pisania boją się jak ognia ! Kojarzy im się z klasówką( z której zapomnieli uciec :) ) w szkole.
Wróćmy do sytuacji- jesteś u doktora. To osoba z zupełnie innej beczki niż psy i jeśli się dobrze zachowasz( rola pokrzywdzonego)- będzie po twojej stronie. ( bingo- tu w tej sytuacji nie dostać co najmniej rolek to wyczyn. ). Domagasz się pisemnego potwierdzenia, że poddany zostałeś badaniu i pisemnego potwierdzenia stanu zdrowia.
- gdybyś doszedł do tego momentu dajesz się przeszukać zgodnie z prawem( no tu jeszcze możliwość stwierdzenia, że czujesz się kobietą- słowo gender będzie pomocne- i nie rozbierzesz się przed męszczyzną...itp. W końcu postanowiłeś ich wkurwić, nie ?)
- na koniec składasz zażalenie, że zostałeś żle potraktowany, nie informowali Cię sami o prawach.....
Drugi raz nie podejdą do Ciebie, po ch.j im to !!!
Tak jak na filmach przyrodniczych : jaskrawe kolory i ostre kształty powodują, że drapieżnik nie ryzykuje ataku- źle mu się kojarzy....
Opisane etapy zalecam mixować (o kłopotach zdrowotnych informować wcześniej...). Pamiętaj, to ludzie, chcą spokoju, nie zrobią sobie więcej niż muszą pracy :), boją się przełożonego. A najważniejsze- gówno im na tobie zależy....
Pzdr.
P.S. :
Na polu walki będzie trudniej niż tu w teorii, ale jak to ktoś mówił : nie lękajcie się !!!
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 98 / 13 / 0
nie cytujemy postów nad naszymi /JS-C/
Interesujące. Zawał ani niski cukier mnie nie grozi. Mam lekką depresję. Do tego w delikatniejszych sytuacjach się wewnętrznie gotuję, natomiast wyjściowe ciśnienie mam akurat niskie, więc raczej nie będzie w kosmosie. Jak to opisać, by bez skrajnego koloryzowania, tworzenia niestworzonych historii był z tego ładny stan medyczny? Atak paniki?
Zaszpanuję: namiętnie pijam niezbyt mocną kawę rozpuszczalną z odtłuszczonym mlekiem
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 6 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD

Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.

[img]
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD

Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.

[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.