Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 127 • Strona 6 z 13
  • 909 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: gynoid »
Nie miałam czasu na takie pierdoły (a metę chyba wykrywa, z tym że nie wiem czy odróżnia metę od fety...)
A palić nie miałam zamiaru, bo nie. Poza tym nie miałam do tego sprzętu.

Dziwna sprawa. Wczoraj postanowiłam zużyć resztkę towaru (bo po co ktoś inny miałby się tym jeszcze truć :-D ), ale że nie mogłam tego puknąć i w końcu igła mi się stępiła, spirytus skończył i w ogóle bieda - postanowiłam to wypić. Pobudzenia raczej nie czułam, ale nie mogłam spać całą noc... rano wstałam, wypłukałam woreczek, wypiłam i znów energia wróciła. Nie rozsadzało mnie, ale też nie chciało mi się spać. Euforii brak, jeść mogłam, wysuszenie maksymalne (do tej pory piję cały czas, a i tak czuję pragnienie... a skóra mi się marszczy i robią się na niej ślady z byle powodu)...

I w ogóle jak wpadł mi do strzykawki skrzep z igły, to po paru minutach zrobił się czarny :huh:
"czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować"
  • 123 / / 0
Nieprzeczytany post autor: diesel »
fety chyba nie wykrywa a meth jest na pomaranczowo
ale pewny nie jestem
"Kto staje się potworem ten zrzuca ciężar bycia człowiekiem"
                                                                      Dr. Johnson
  • 587 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: SimonNoK »
tooo bardzo dziwnie, jak dla mnie nie meta(chyba, że masz MEGA tolerancję na amfetaminę, Ja po 2 latach średnio-nałogowego ciągnięcia mety ciągle odczuwałem euforię(choć wiadomo, że już nie taką jak na początku ;-) )) jest typowym euforiantem, fakt, energii też sporo dodaję, ale mniej niż amfetamina, a raczej nie mniej a bardziej przyjemnie, z czasem mniej rozpierdolu a więcej klarowności myśli...chm...Może to było MDMA np. ? w małych dawkach działa pobudzająco(sprawdzone empirycznie) i też jest w kryształach
oj dana dana, nie boje się bana
  • 909 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: gynoid »
Wiecie co, ja chyba jestem po prostu zjebana albo mam naprawdę dużą tolerancję.
Mój kumpel (przy tolerancji zerowej) walnął malusieńką kreseczkę i wyrąbało go na jakieś 12 godzin, ale fakt - jeść mógł przy tym (chociaż tylko czipsy).

Dziwi mnie tylko, że podana dożylnie nie porobiła mnie w ogóle (i ten napad głodu - skąd to?), a wypita (co prawda w większej ilości) porobiła całkiem, całkiem. Bez rewelacji, bo wciąż zastanawiałam się, czy w ogóle czuję jej działanie, ale skoro nie mogłam spać w nocy i potem w dzień byłam całkiem żywa to znaczy, że działała.

Może już całkiem zepsułam sobie mózg i praktycznie nie odczuwam żadnego ućpania? A może za mała dawka? Żałuję, że tego co wypiłam nie udało mi się puknąć, bo taka ilość może by podziałała...

Ale to nic - jestem ambitna i będę próbować do skutku %-D
"czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować"
  • 587 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: SimonNoK »
Odpowiedź nasuwa się sama:
Czas na przerwę do hooja pana ;-)
oj dana dana, nie boje się bana
  • 909 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: gynoid »
Tylko że ja od roku ćpam fetę tak raz na dwa miesiące...
"czasem lepiej odejść od zmysłów, by nie zwariować"
  • 1444 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: moloch »
ssri moga zmieniac dzialanie stymulantow (apetyt itp)
  • 4 / / 0
Siemka! Jestem by podzielić się z Wami moimi niebardzo miłym doświadczeniem z meth... i jednocześnie zastanawiam się czy ktoś z Was miał może podobną przygodę do mojej. A więc zaczynam:) To wszystko wydarzyło się dokładnie z 28 na 29 października tego roku. Najpierw byłam z koleżankami na piwie no i oczywiście nie skończyło się na jednym. Wypiłam z 5. Ok 2 w nocy spotkałam znajomego, który zaproponowal mi żebyśmy sobie coś przyjeli. Zgodziłam się. Ogólnie cały czas byłam przekonana, że to amfetamina. fakt ze troche inaczej wygladala niz ta z ktora mialam poki co do czynienia, ale wiadomo ze wyglad o niczym jeszcze nie swiadczy bo z tym bywa roznie... zalezy co dowala itd... zreszta jakos sie nad niczym wtedy nie zastanawialam. chcialam tylko dobrych efektow. Nie fukałam przez nos ponieważ mam dość silną astme oskrzelową. Wolałam przyjąć doustnie. Więc część swojej porcji wrzuciłam do piwa no i wypiłam, odczekałam z 30 min może nic nie poczułam stwierdziłam, że pewnie będzie mało i kolega prosto z woreczka wsypał mi wprost do ust jeszcze troszeńkę:D przyznam, że smak nieciekawy jak można się domyślić, więc zapiłam kompocikiem:D wkręcały nam się same poważne tematy, ale w sumie nic ciekawego nie poczułam. Stwierdziłam, że jakieś słabe to. W domu znalazłam się o 4. Nadal nic. Usiadłam sobie do kompa. nagle ok 5 poczułam dziwne mrowienie ciała. Najbardziej wkurzające było mrowienie twarzy. Wstałam z łóżka i poszłam do drugiego pokoju. po chwili zaczął się mój horror. dostałam strasznych drgawek, nei mogłam nad sobą zapanować. po prostu mnie rzucało. oczy jak 5 zł. byłam cała odrętwiała. ręce zrobiły mi się sztywne. nie mogłam nimi ruszać. wpadłam w panike i zaczęłam krzyczeć. myślałam, że umieram, nie mogłam złapac oddechu. zadzwoniłąm po znajomego wyprowadził mnie z domu pochodziłam trochei przeszło. wróciłam do domu. nie mogłam ani sekundy ustać w miejscu. z 4 godziny chodziłam od komody do łóżka i tak w kółko. i ciągle do kogoś dzwoniłam żeby tylko z kimś rozmawiać. o 6 rano próbowałam namówić koleżanke na spacer, ale niestety się nie udało. jak się załatwiałam to musiałam tupac nogami na zmiane bo tyle było we mnei energi. nie ogarniałam tego. znowu mnie dopadły drgawki, cała się trzęsłam, było mi niedobrze, drżały mi ręce i sztywniały, nie wiedziałam co się dzieje. później doszły zawroty głowy, nagle opadłam z sił miałam trudnosci z chodzeniem ale caly czas moje cale cialo drzalo i szybko oddychalam, troche momentami nie wiedzialam co siedzieje jak cos sie mnie ktos pytal to glownie cos mruczalam a nie mowilam jakies dzwieki tylko z siebie wydawalam. kolezanka zaprowadzila mnie do znajomego ktory jest exspertem w pizganiu xd i on zadecydowal ze musze jechac na pogotowie. na pogotowiu relanium domiesniowo mi podali, ekg itd powiedzieli ze jestem histeryczka bo po amfie juz by mi niby nic nie bylo (to byla wtedy godzina 11) lekarze stwierdzili ze skoro przyjelam o 3 w nocy to o 11 juz nic mi nie jest nie jestem nacpana tylko pewnie mam kaca LOL. tetno mialam 160. oczy mi sie do pozniej nocy utrzymaly jak ping pongi. na drugi dzien bylam tak wykonczona. jesc nie moglam lezalam w lozku caly dzien bo bylam taka slaba. i wieczorem powtorka z rozrywki. znow pogotowie bo dostalam drgawek i krwiomocz, mdlalam, zawroty glowy i mnie stara wywiozla. znow relanium i lekarze przepisali mi hydroxyzinum... mowie wam masakra nigdy wiecej!!! a co do tego skad wiem ze to meta? kumpel znow kupil ten towar kilka dni temu i niestety go zlapali... na komendzie mu powiedzieli ze to meta. POZDRO LUDZISKA!!!!!
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2009 przez methamph, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1444 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: moloch »
No, faktycznie nieciekawie ;-/ Jak to wyglądalo i gdzie to bralas, bo meth tu jest bardzo trudno osiagalna? Czemu nie powiedzialas na podotowiu ze to byla meta? Ile moglas tego wziac? Dziwne jest ze nie czu;as ze masz dosc... Czy bierzesz jakies leki? Mysle ze to mogl byc efekt interakcji... ( to ze nie czulas zbyt wiele wczesniej). Ja mialem podobne jazdy po fecie, jednak sadzlem ze takie cos sie zdarza po racematach glownie...

Z tego co piszesz dla mnie to jest sytucja stereotypowa: mysleliscie ze to zwykla feta wiec wpierdolilas tyle ze przedawkowalas i dziwsz sie skad drgawki... Ciekawe ile tego wzielas. Dawka smiertelna to 0.5g. Moze Ty wzielas z 200? 300mg?
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2009 przez moloch, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 4 / / 0
jestem z wlkp. co do wyglądu biały proszek taki dość zbity, przyklejał się do palców, miał nieprzyjemny zapach (przynajmniej mi się ten zapach nie podobał) w smaku niedobre, takie gorzkie nie wiem ciężko powiedzieć, bo troche smak tłumił mi alkohol w każdym bądź razie niedobre. rozsypał mi najpierw na zeszyt moją część, którą wsypałam do połowy piwa. później wsypał mi jeszcze do buzi troche ( nie wiem ile nie widziałam przecież, bo sypał prosto z woreczka) no i jeszcze później wzięłam troszke na palec po czym najzwyczajniej w świecie z niego zlizałam, że tak się wyraże. ja powiedziałam lekarzą, że byłam na imprezie i chyba mi ktoś coś dosypał do piwa i że myślę, że to amfetamina to oni mi później powiedzieli, że pewnie mi się wydaje i to po prostu kac taki silny?! masakra nie wiem jak oni nie mogli tego zauważyć albo raczej nie chcieli bo oczy jak 5 zł miałam! więc moi znajomi przerażeni tym, że może mi się coś stać (była w szpitalu ze mną koleżanka i kolega) powiedzieli lekarzą, że wzięłam amfetamine. Ogólnie chcieli wezwać policje, ale obyło się bez tego. Dlaczego nie powiedziałam lekarzą, że to meta? Sama jeszcze wtedy o tym nie wiedziałam. Cały czas myślałam, że to amf. O tym, że to była meth dowiedziałam się dwa dni temu. Kumpel, z którym wtedy wzięłam znów dostał ten sprzęt, ale złapała go policja... i znaleźli sprzęt przy nim. Wzięli go na komende i tam mu powiedzieli, że to meth dobrej jakości i że nie mieli tego na komendzie już od roku. Co do leków to biore seretide dysk 250 na astme, chociaż czasami zdarza mi się o tym zapomnieć... nie pamiętam szczerze czy wtedy wzięłam czy nie. a tak to ogólnie spożywałam alkohol i tyle. Ogólnie po tym zdarzeniu jestem przekonana, że nigdy więcej już tego nie rusze.
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2009 przez methamph, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 127 • Strona 6 z 13
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.