A palić nie miałam zamiaru, bo nie. Poza tym nie miałam do tego sprzętu.
Dziwna sprawa. Wczoraj postanowiłam zużyć resztkę towaru (bo po co ktoś inny miałby się tym jeszcze truć :-D ), ale że nie mogłam tego puknąć i w końcu igła mi się stępiła, spirytus skończył i w ogóle bieda - postanowiłam to wypić. Pobudzenia raczej nie czułam, ale nie mogłam spać całą noc... rano wstałam, wypłukałam woreczek, wypiłam i znów energia wróciła. Nie rozsadzało mnie, ale też nie chciało mi się spać. Euforii brak, jeść mogłam, wysuszenie maksymalne (do tej pory piję cały czas, a i tak czuję pragnienie... a skóra mi się marszczy i robią się na niej ślady z byle powodu)...
I w ogóle jak wpadł mi do strzykawki skrzep z igły, to po paru minutach zrobił się czarny :huh:
ale pewny nie jestem
Dr. Johnson
Mój kumpel (przy tolerancji zerowej) walnął malusieńką kreseczkę i wyrąbało go na jakieś 12 godzin, ale fakt - jeść mógł przy tym (chociaż tylko czipsy).
Dziwi mnie tylko, że podana dożylnie nie porobiła mnie w ogóle (i ten napad głodu - skąd to?), a wypita (co prawda w większej ilości) porobiła całkiem, całkiem. Bez rewelacji, bo wciąż zastanawiałam się, czy w ogóle czuję jej działanie, ale skoro nie mogłam spać w nocy i potem w dzień byłam całkiem żywa to znaczy, że działała.
Może już całkiem zepsułam sobie mózg i praktycznie nie odczuwam żadnego ućpania? A może za mała dawka? Żałuję, że tego co wypiłam nie udało mi się puknąć, bo taka ilość może by podziałała...
Ale to nic - jestem ambitna i będę próbować do skutku
Z tego co piszesz dla mnie to jest sytucja stereotypowa: mysleliscie ze to zwykla feta wiec wpierdolilas tyle ze przedawkowalas i dziwsz sie skad drgawki... Ciekawe ile tego wzielas. Dawka smiertelna to 0.5g. Moze Ty wzielas z 200? 300mg?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.