Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Obecnie kusi mnie żeby spróbować jakiś rc o działaniu stymulującym w podobie do amfetaminy. Wydaje mi się że organizm całkiem dobrze radzi sobie ze stymulantami. Zdecydowanie więcej pozytywow niż negatywnych skutków. Być może kluczową role odgrywa tu fakt że jestm osoba z natury raczej powoln,ą, spokojną (+ zdiagnozowana i leczona niedoczynnosc tarczycy) i pod wpływem amf wcale nie czuje sie jakos przesadnie wystrzelony itp. Po prostu całościowo wskakuje na wyzsze obroty ( chec działania, lekka euforia, polepszenie kontaktow interpersonalnych, kreatywne myslenie, wzrost libido).
Gdybym miał stały dostęp do dobrego sortu, twardo tzymal sie swoich zasad - tylko weekendowo, żadnych ciągów - to byłaby to substancją, z którą chciałbym mieć bliski romans przez niemal całe życie. Wydaje mi się że to wszystko zalezy od punktu widzenia, siedzenia danego człowieka - jeden powie że ścierwo to najgorsze zło w temacie używek i a drugi stwierdzi że to coś pieknego, doprawdy zajebistego ale tez coś co mogłoby wywołac prawdziwe spustoszenie psycho fizyczne gdyby tak nieco popuscic sobie i dopuscic do sytuacji za amfetamina stanie sie sposobem na zycie.
Sam czuje w pewnym sensie uzaleznienie psychiczne bo jakies wyjscie, impreza, wesele, spotkania weekendowe - przy tego typu okazjach zazwyczaj jestem nafukany. Moja świadomośc przyjeła to do wiadomości że jest to juz symptom uzależnienia ale póki co nie dramatyzuje z tego powodu. Uważam że w przekroju tego całego czasu, trzymam się swoich zasad i nie daje się tej kurewce wciągnąć do swego iluzorycznego raju, mimo ze pokusa jest ogromna. Ale płomienny flirt trwa w najlepsze :)
Za to pierwszy dzień to zawsze w moim przypadku jest cos pieknego, niezaleznie od jakosci sortu, zawsze mnie to tak jakos fajnie wypierdoli, na parenascie godzin jestem zdecydowanie lepszą wersją siebie, daltego też wciąż podtrzymuje optymistyczne opinie na temat amfetaminy, mimo że akurat w tej wlasnie chwili piszac te slowa, odczuwam skutki weekendu, nie jest mi zdecydowanie do smiechu. Moją błedem, który czasem popełniam jest dosc naiwna nadzieja ze moze aplikacja na drugi fajnie porobi ale nigdy tak sie jeszcze nie stało, moj organizm widocznie czerpie pelna przyjemnosc tylko podczas jednorazowych aplikacji, chocby nawet takich regularnych raz w tygodniu.
proponowac depresant albo stymulant? ja pierdo.. jesli ktos nie moze zdac egazminu na prawko, ze wzgledu na siedzacego obok egzaminatora, to moze w ogole nie powinien prowadzic auta, bo gwarantuje ci ze takich sytucji stresowych na drodze jest mnostwo.
Chcesz zeby taka osoba poruszala sie z toba po drodze? Ja bym nie chcial.Moze auto nie jest dla ciebie.
Jest wiele sposobow na radzenie sobie ze stresem, a stimy czy benzo tylko to zamaskuje na chwile, pomijajac juz fakt ze 0,5mg alprazolamu to kogos bez tolerki moze niezle zmulic , uspic...
GDZIE TAKIE RZECZY DO AUTA>???????
pierd....alpra na nerwy na egzamin.....feta zeby sie nauczyc na kartkowke.....
co japacze.....
16 maja 2017qwertz pisze: czesto tez mozna sie zlapac na tzw...weekendowym...
czyli..pt-sob-nie...tak...do 16.00 1700....
jakby nie patrzec tydzien ma 7 dni...
3 dni...
3/7 = prawie 43% mozna latwo przegiac pale..
a jak masz pod reka duzo benzo, zeby upadki az tak nie bolaly , to te w sumie 4 dni nie sa takie zle....a powinny byc sroga kara.
scierwo jest straszne.
raz na miesiac, dwa...rozumiem jeszcze mozna sie zeszmacic, zeby sobie przypomniec jakie to jest chujowe, ale czesciej, czy w ogole to proszenie sie o problemy.
juz 2-3 dniowy JEB sieje niezle spustoszenie w glowie . Patrzac po znajomych naprawde nie warto.
jak juz musisz jesc slodycze ,kupuj te tylko najdrozsze, nawet mega drogie
1. bedziesz czul sie wyjatkowo
2. zaplacisz naprawde sporo, wiec da ci to ajakas reflekse na temat stray kasy , w konsekwencji czasu i zdrowia
3. bedziesz to robil zdecydowanie rzadziej czyli EFEKT jest - ograniczyles.
scierwo jest poprostu za tanie i za dlugo dziala.
KURDE. sam sie zacytowalem chyba,. niech ktos to posprzata. zle kliknalem
Biorę ją tylko gdy muszę posiedzieć nockę nad projektem jakimś i zawsze jestem z tego zadowolony. Traktuję to jako sytuacyjny narkotyk, nigdy nie czułem aby mnie ciągnęło do niej. Funkcjonować na codzień funkcjonuje normalnie, pracować potrafię bez problemu na trzeźwo mimo przerobionych już sporych ilości. Najdłuższy ciąg to miałem 3 dniowy, kiedy udało mi się zrobić roboty za cały miesiąc i byłem zadowolony.
Dziwi mnie to demonizowanie jej, serio. Jeżeli ktoś zachowuje rozsądek i stosuje ją odpowiednio to jest bardzo dobra z potencjałem spędzania na niej produktywnie czasu.
A teraz inny sprawa - Miał ktoś kiedyś styczność z takim przypadkiem - Pare miesięcy temu kupiłem fetę bialutką w paście. Osuszyłem i jebała benzyną/chemią zwał jak zwał, pewnie wiecie o co chodzi. Natomiast po tych paru miesiącach trzymania w zwykłym woreczku strunowym wyschła totalnie, a zamiast zapachu benzyny, zaczęła hmm... pachniała tekturą jakąś xD Kopać kopała, słabiej co prawda niż lekko żółtawa którą też miałem (ale żółtawa była też trochę świeższa), ale tak jebała tekturą, papierem czy czymś podobnym.
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.