Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 5543 • Strona 499 z 555
  • 123 / 6 / 0
Jakieś dobre 3 lata już sobie rekreacyjnie na tym ciągnę. Służy mi całkiem nieżle ta substancja - amfetamina zazywana weekendowo, ciągi nie dłuższe niż dwa dni (marnotrastwo towaru bo na drugi dzień słabo działa mimo aplikacji większej dawki). Osobiście uważam że rozsądny człowiek znajacy umiar mógłby raczyć sie tą substancją bez odczuwania jakiś większych szkód. Tak bynajmniej wygląda to z mojego punktu widzenia. Oczywiście sa też negatywy jak obfite poty (jestem osoba, która z natury od dziecinstwa mam problem z nadpotliwością), syfy na twarzy, które nie chcą sie wygoić (czerwone krostki, których nie idzie wycisnąć, wysuszyć), zęby sie psują, kruszą, zwierzecy poped, ktory przeklada sie na porno i zabawy reczne w fazie gdy juz puszcza i zaczyna sie zjazd (organizm niezle sobie radzi, czuje jedynie takie tak jakby zakwaszenie i rozdygotanie). Amfetamine, jakkolwiek obecnie raczej jest sredniej jakosci uważam za ciekawą substancje z potencjałem ale też trzeba sie mieć na baczności. Z używek oprócz niej racze się alkoholem (wódeczka czysta, drinki), kawa, papierosy i nawet w mixach nie uswiadczylem jakiś wiekszych problemów z kołataniem serca chociaż raz przesadziłem z ilością kofeiny co spowodowało lekką psychoze że pikawa wykorkuje.

Obecnie kusi mnie żeby spróbować jakiś rc o działaniu stymulującym w podobie do amfetaminy. Wydaje mi się że organizm całkiem dobrze radzi sobie ze stymulantami. Zdecydowanie więcej pozytywow niż negatywnych skutków. Być może kluczową role odgrywa tu fakt że jestm osoba z natury raczej powoln,ą, spokojną (+ zdiagnozowana i leczona niedoczynnosc tarczycy) i pod wpływem amf wcale nie czuje sie jakos przesadnie wystrzelony itp. Po prostu całościowo wskakuje na wyzsze obroty ( chec działania, lekka euforia, polepszenie kontaktow interpersonalnych, kreatywne myslenie, wzrost libido).

Gdybym miał stały dostęp do dobrego sortu, twardo tzymal sie swoich zasad - tylko weekendowo, żadnych ciągów - to byłaby to substancją, z którą chciałbym mieć bliski romans przez niemal całe życie. Wydaje mi się że to wszystko zalezy od punktu widzenia, siedzenia danego człowieka - jeden powie że ścierwo to najgorsze zło w temacie używek i a drugi stwierdzi że to coś pieknego, doprawdy zajebistego ale tez coś co mogłoby wywołac prawdziwe spustoszenie psycho fizyczne gdyby tak nieco popuscic sobie i dopuscic do sytuacji za amfetamina stanie sie sposobem na zycie.

Sam czuje w pewnym sensie uzaleznienie psychiczne bo jakies wyjscie, impreza, wesele, spotkania weekendowe - przy tego typu okazjach zazwyczaj jestem nafukany. Moja świadomośc przyjeła to do wiadomości że jest to juz symptom uzależnienia ale póki co nie dramatyzuje z tego powodu. Uważam że w przekroju tego całego czasu, trzymam się swoich zasad i nie daje się tej kurewce wciągnąć do swego iluzorycznego raju, mimo ze pokusa jest ogromna. Ale płomienny flirt trwa w najlepsze :)
  • 1817 / 109 / 0
Idealizujesz, może się mylę, ale jesteś osobą młodą i niedoświadczoną przez narkotyki. amfetamina niszczy życie, miłe złego początki. Najpierw się bierze mało i rekreacyjnie i wydaje ci się że tak to już będzie zawsze. Przychodzi taki czas, nim się zorientujesz, a już jesteś zupełnie niepostrzeżenie w jej sidłach. Radzę uważać z tymi psalmami pochwalnymi dla amfetaminy, bo amfetamina owszem jest dobra ale na krótka metę i tobie jako nowicjuszowi może się wydawać że pozytywy na razie przemawiają na jej korzyść i za nią, ale za chwilę pojawią się negatywy o których teraz nie masz pojęcia. Ciężko jest brać i kontrolować amfetaminę, na krótko tak ci się wydaje, ale zobaczymy czy za 5 i więcej lat też będziesz mógł powiedzieć że kontrolowałeś zawsze jej brania i że tylko ci pomagała w życiu? Obyś mógł, tego ci życzę,- ale osobiście wątpię. Wiem, musisz się o tym sam przekonać na własnej dupie i się przekonasz, zaufaj mi ;). amfetamina to podstępna szmata, radzę uważać. Boli mnie jak z czasem każdy kto z nią tańczył mówi to samo a tu znowu masz... jeb, młode pokolenie co to wie lepiej i znowu wpada w błędne koło. Jak to ludzie k...rwa nie potrafią się uczuć na cudzych błędach? Szkoda, oszczędziliby sobie i innym wiele, wiele cierpienia.
  • 123 / 6 / 0
Mis ie wydaje że nie ma co tak znowu dramatyzować. Akurat jestem po dwu dniowym ciągu - mimo że znam swój organizm to dałem się skuśić i to jak zwykle był błąd - marnotrastwo tematu, aplikacja n\ drugi dzień wieksza a ale juz brakowało tego przyjemnego spidująco - euforycznego pierdolnięcia. Zjazd odczuwalny, nastroj obnizony, rozdraznienie, obfite poty i wkręta na porno a w perspektywie wizja 10 godzin w robocie. Schiz, jakiś głosów czy cos w podobie nie słysze ale już czuje te cieniutką granice, zaledwie dwa dni fukania - brzmi jak amatorka ale dla mnie jest to juz na tyle nieprzyjemny i alarmujący stan że w moim przypadku nie ma opcji zeby przedluzyc to chocby do trzech dni. Moj organizm pieknie wspolpracuje z amfetaminą tylko i wyłącznie jednorazowo. Jakiekolwiek ciągi nie są dla mnie, wstyd byloby sie pokazac wsrod znajomych - nerwowosc, pot lejący sie z pyska i ten taki cpunski, otepiały, zlowrogi wzrok.
Za to pierwszy dzień to zawsze w moim przypadku jest cos pieknego, niezaleznie od jakosci sortu, zawsze mnie to tak jakos fajnie wypierdoli, na parenascie godzin jestem zdecydowanie lepszą wersją siebie, daltego też wciąż podtrzymuje optymistyczne opinie na temat amfetaminy, mimo że akurat w tej wlasnie chwili piszac te slowa, odczuwam skutki weekendu, nie jest mi zdecydowanie do smiechu. Moją błedem, który czasem popełniam jest dosc naiwna nadzieja ze moze aplikacja na drugi fajnie porobi ale nigdy tak sie jeszcze nie stało, moj organizm widocznie czerpie pelna przyjemnosc tylko podczas jednorazowych aplikacji, chocby nawet takich regularnych raz w tygodniu.
  • 232 / 21 / 0
pletzura i white ja bym wam dal po warnie albo banie...

proponowac depresant albo stymulant? ja pierdo.. jesli ktos nie moze zdac egazminu na prawko, ze wzgledu na siedzacego obok egzaminatora, to moze w ogole nie powinien prowadzic auta, bo gwarantuje ci ze takich sytucji stresowych na drodze jest mnostwo.

Chcesz zeby taka osoba poruszala sie z toba po drodze? Ja bym nie chcial.Moze auto nie jest dla ciebie.

Jest wiele sposobow na radzenie sobie ze stresem, a stimy czy benzo tylko to zamaskuje na chwile, pomijajac juz fakt ze 0,5mg alprazolamu to kogos bez tolerki moze niezle zmulic , uspic...
GDZIE TAKIE RZECZY DO AUTA>???????

pierd....alpra na nerwy na egzamin.....feta zeby sie nauczyc na kartkowke.....
co japacze.....
  • 23 / 1 / 0
Dokładnie wszystkie tego typu stymulanty bardziej przeszkadzają niż pomagają amf pobudza nerwowość jazdy i robi się mętlik w głowie, ja osobiście próbowałam bardziej DXM z nawyku Ale nie na egzamin i powiem szczerze że od razu chciałam się przesiąść bo bardzo przeszkadzalo
  • 397 / 32 / 7
Z doświadczenia napiszę - weekendowe ćpanie, nim zauważysz zmieni się w tygodniowe, miesięczne, polroczne roczne... inagle JEB... budzisz się z wielkim kutasem w dupie, w sytuacji w której jesteś bez niczego i nikogo wokół z myślą ' o kurwa, pusty worek, co ja zrobię' . Dzwonisz po znajomych... ale ich nie ma... hm..
Uwaga! Użytkownik kkrecha nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 232 / 21 / 0
do usuniecia
Ostatnio zmieniony 16 maja 2017 przez qwertz, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 232 / 21 / 0
16 maja 2017qwertz pisze:
czesto tez mozna sie zlapac na tzw...weekendowym...

czyli..pt-sob-nie...tak...do 16.00 1700....
jakby nie patrzec tydzien ma 7 dni...
3 dni...
3/7 = prawie 43% mozna latwo przegiac pale..
a jak masz pod reka duzo benzo, zeby upadki az tak nie bolaly , to te w sumie 4 dni nie sa takie zle....a powinny byc sroga kara.
scierwo jest straszne.

raz na miesiac, dwa...rozumiem jeszcze mozna sie zeszmacic, zeby sobie przypomniec jakie to jest chujowe, ale czesciej, czy w ogole to proszenie sie o problemy.
juz 2-3 dniowy JEB sieje niezle spustoszenie w glowie . Patrzac po znajomych naprawde nie warto.
gdzies widzialem taka fajna rzecz o probie niejedzenia slodyczy...
jak juz musisz jesc slodycze ,kupuj te tylko najdrozsze, nawet mega drogie

1. bedziesz czul sie wyjatkowo
2. zaplacisz naprawde sporo, wiec da ci to ajakas reflekse na temat stray kasy , w konsekwencji czasu i zdrowia
3. bedziesz to robil zdecydowanie rzadziej czyli EFEKT jest - ograniczyles.

scierwo jest poprostu za tanie i za dlugo dziala.


KURDE. sam sie zacytowalem chyba,. niech ktos to posprzata. zle kliknalem
  • 538 / 66 / 0
Dla mnie jest dziwne słyszeć jakie to ścierwo jest złe blablabla.
Biorę ją tylko gdy muszę posiedzieć nockę nad projektem jakimś i zawsze jestem z tego zadowolony. Traktuję to jako sytuacyjny narkotyk, nigdy nie czułem aby mnie ciągnęło do niej. Funkcjonować na codzień funkcjonuje normalnie, pracować potrafię bez problemu na trzeźwo mimo przerobionych już sporych ilości. Najdłuższy ciąg to miałem 3 dniowy, kiedy udało mi się zrobić roboty za cały miesiąc i byłem zadowolony.
Dziwi mnie to demonizowanie jej, serio. Jeżeli ktoś zachowuje rozsądek i stosuje ją odpowiednio to jest bardzo dobra z potencjałem spędzania na niej produktywnie czasu.

A teraz inny sprawa - Miał ktoś kiedyś styczność z takim przypadkiem - Pare miesięcy temu kupiłem fetę bialutką w paście. Osuszyłem i jebała benzyną/chemią zwał jak zwał, pewnie wiecie o co chodzi. Natomiast po tych paru miesiącach trzymania w zwykłym woreczku strunowym wyschła totalnie, a zamiast zapachu benzyny, zaczęła hmm... pachniała tekturą jakąś xD Kopać kopała, słabiej co prawda niż lekko żółtawa którą też miałem (ale żółtawa była też trochę świeższa), ale tak jebała tekturą, papierem czy czymś podobnym.
This world makes us sick
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives

Biore: :pacman: :strzykawka: :papieros: :lsd: :wino: :ghb: :kreska: :nos: :hel:
  • 188 / 37 / 0
Wiesz, rozsadek to niestabilna bestia jest. Nie wiem gdzie to slyszalem ale - drzemią w nas demony, chociaz zaden z nich nie śpi hehe.
ODPOWIEDZ
Posty: 5543 • Strona 499 z 555
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.