I ogólnie niewiem ja już gdy pomimo tolerancji gdy zażywałem 100mg rano, po 6-7 godzinach dorzucilem 50mg to juz dziwne skutki uboczne jakies przysypianie; z rąk wszystko leciało. Efekt rekreacyjny czułem lekki, ale ogólnie no mimo efektu prospołecznego to raczej taki struty sie czułem
No ale ja np alkoholu prawie wcale nie pije, bo po 200ml wódki mija 30-40 minut i sie czuje struty w chuj, dużo bardziej niż gdy mi uliczna amfa schodziła po 3-4 dniowym ciągu
@Patrykpatyk
Dodawaj do baklofenu kofeinę, ewntualnie do tego taurynę.
02 czerwca 2025panpaweljumper11 pisze: brał ktos baclo albo klony podczas terapii kwetapina? Jak to wygladało kwetapina osłabiała działanie tych dwóch czy raczej obojętna była?
bo jak biorę 35mg rano to po jakimś czasie czuję się dobrze na 2-3h, po czym następuje senność ale taka czasami nie do opanowania. Potrafię coś czytać i po chwili łapię się na tym że mam zamknięte oczy i sobie smacznie "prawie śpię"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.