Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
Mnie 5g zmiotło, innych którzy brali powój z tej samej paczki 10g lekko porobiło. A następnego dnia byłem 100% trzeźwy i miałem świetny nastrój.
Ale jak bym miał rozmowę o pracę następnego dnia to bym nie jadł. ;-)
Chaotka pisze: No w sumie to przypominają półksiężyc, ale są małe i brązowe.
Czy jak dziś wieczorem zarzucę 3 paczki to jutro o 9 będę w normalnym stanie? Bo idę rozmawiać w sprawie pracy.
Zjemtwepachy pisze:To niezbyt dobry pomysł. Już pomijam aftermindfuck, ale samo zwarzywienie po substancji pobocznej, którą zawierają nasionka, z pewnością da o sobie znać.Chaotka pisze: No w sumie to przypominają półksiężyc, ale są małe i brązowe.
Czy jak dziś wieczorem zarzucę 3 paczki to jutro o 9 będę w normalnym stanie? Bo idę rozmawiać w sprawie pracy.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Na pierwszy raz wrzucić 10g czy 20g? Od razu mówię, że doświadczenie całkiem spore, łeb i flaki mocne. Planowałem po prostu zmielić i zjeść ale zastanawiam się czy nie lepiej wziąć się za wodną ekstrakcję ale jak każdemu tutaj nie chcę marnować za dużo bubu to chciałbym wiedzieć jak to zrobić najlepiej żeby mi potem przykro nie było że w bebechach mieli a fazy jak nie było tak nie ma.
I pytanko czy mogę dostać w aptece jakieś lekki przeciwwymiotne i czy one w przypadku wcinania powoju w ogóle coś dadzą?
A na rzyganie - venantalgin - skopolamina, ale musisz dokładniej wybadać jak z dawkowaniem i kiedy zarzucić, mi jedna tabletka 30min przed wypiciem ekstraktu mało pomogła. Obstawiam 2 tabletki przed samym wypiciem nasion + wygodne łóżko, żeby przeleżeć.
A lepszy od venantalginu będzie skopolam, ale na receptę. Lepszy bo nie ma paracetamolu w składzie.
Więc ogólnie myślę, że szkoda zachodu, utrę, wrzucę w sok i wypije.
EDITED:
Jak długo będzie odpalał powój w ilości 10g zjedzony w całości a ile ekstrakt wodny (zgodnie z opisem w faq) z tej samej ilości nasion?
Jeżeli zależy Ci na czasie - ucierasz, zalewasz spirytusem/wódką, parę kropel soku cytryny, niech to postoi trochę najlepiej w ciemnym i chłodnym, wstrząsaj w tym czasie. Następnie wypij wszystko, razem z fusami. Szybciej wejdzie a nie zmarnuje się nic ;)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.