Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 9031 • Strona 457 z 904
  • 1016 / 97 / 0
Z tego co czytałem kiedyś o tym problemie przy stimach to picie wody nie jest rozwiązaniem ostatecznym bo i tak jest upośledzone wykorzystywanie nawodnienia, wypłukiwane mikroskładniki przez dragi. Pewnie przy opio też tak jest w mniejszym stopniu.
The child is grown
The dream is gone
  • 8103 / 914 / 0
02 marca 2018Dworzec PKP pisze:
Remedium: pilnowanie się, żeby pić wodę i mycie zębów.
Duzo liczba heroinistow ma powypadane zeby bo sa nagrzani prawie calymi dniami i nie w glowie im picie wody czy mycie zebow, dlatego tak czesto sie widzi helupiarzy bez polowy uzebienia.

P.S. Ogarniety cpun bedzie pil wode na fazie opiatowej i myl zeby :finger:
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 657 / 93 / 0
jak byłem wjebany w opio, to żarłem dużo słodyczy , moi znajomi też mieli takie parcie na słodkie, no ale raczej dreszcze z bajzlu nie objadają się chyba czekoladkami, więc wpływ takiej diety jest pewnie niewielki, raczej kwestia higieny
Uwaga! Użytkownik KickInTheEye nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2116 / 634 / 0
Parcie na słodkie to na skręcie jak zaczyna się cokolwiek jeść. U mnie problemy z zębami biorą się z wodowstrętu, który obejmuje też spożywanie wody najwyraźniej... Nie nawadniam się wystarczająco, mam popękane i suche usta i dziąsła, próchnica ładnie tam się wżera. Staram się pamiętać też o ładnym myciu ząbków, ale czasem strzał na sen jest ważniejszy, wiecie i tak...
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 8103 / 914 / 0
03 marca 2018Jamedris pisze:
ale czasem strzał na sen jest ważniejszy, wiecie i tak...
No i wlasnie to nie szkodliwosc opio tylko nasze zaniedbanie.Opiaty same w sobie nie sa mocno szkodliwe.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 341 / 55 / 0
mi 4 zeby (na szczescie z tylu!!!) wypadly jak pilam metadon, z przodu bielutkie, wszystkie, 5 letniego grzania codziennie po pare razy na dzien. Tyle ze ja dbalam o siebie, witaminy, woda z mineralami, suplementy, dentysta, lekarze, badania, zdrowa żywność - tak helupiarz tez to moze zrobic, i jak ktos kto mnie nie zna dowie sie ze tyle lat grzalam, a potem sobie przyjaralam jak kable poszly sie yeee... nie wierzy ze bralam jakiekolwiek narkotyki.

a co do majki... dzis rano poszla ostatnia ampulka, dostaje kurwi... bo nie moge wytrzymac bez tego wjazdu, znowu płukałam ampulki z resztek osadzonych na dnie, co nic nie dalo... skreta nie mam, nabralam sie benzo od ch*** ale jutro musze na buprze leciec, dobrze ze w poniedzialek jade do Warszawy :) ale ten jeden dzien jutrzejszy bedzie koszmarem... 10 bunondoli 0,4. i wnerw bo nic nie czuc.

edit:// tez tak macie ze jak wam sie skonczy to jest przegrzebany caly pokoj i kazde miejsce, czy sie aby ampulka czy tabletka nie zachowala - u mnie to norma, wiem ze wybralam, ale pokoj jest przetrzasniety... %-D
Codzień mówisz słodko weź mnie lub się skręć
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie

by kometh
  • 34 / 7 / 0
Tak, i jeszcze przyglądanie się tym ampułkom z 5 minut, żeby się upewnić, czy tam na pewno nic nie ma
  • 341 / 55 / 0
dokladnie, ja mam tak samo dzisiaj plukalam i tam sie osadzily bialy osad, to od razu płukanie tego, guano dało, lekkie smyranie po plecach, narazie skreta nie mam ale jutro 10 buniaków pójdzie, chociaz moze nie bo 2 dni bralam tylko majke no dzisiaj trzeci ale to 1 ampulka, chociaz kto wie.
Codzień mówisz słodko weź mnie lub się skręć
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie

by kometh
  • 2372 / 317 / 0
03 marca 2018Kometha pisze:
edit:// tez tak macie ze jak wam sie skonczy to jest przegrzebany caly pokoj i kazde miejsce, czy sie aby ampulka czy tabletka nie zachowala - u mnie to norma, wiem ze wybralam, ale pokoj jest przetrzasniety... %-D
Norma...szczególnie jak byłem w ciągu na helu... wtedy to był dramat.. Wszystko łącznie ze śmieciami przegrzebane w poszukiwaniu zużytych filtrów, strzykawek, folijek...czegokolwiek... Nie powiem, że parę razy mnie to uratowało, ale wybieranie ze śmieci filtrów to kurwa narkotyczne dno.. I tak jak piszesz - mieszkanie przetrząśnięte w każdym calu. Teraz, to już zbieram i kolekcjonuje filtry w jednym miejscu, choć w sumie nie potrzebnie, bo zmieniłem system filtrowania tzn. od razu przepłukuję ten użyty filtr zasysam do strzału. Ale na skręcie to nawet ostatnie resztki + placebo i będzie lepiej ;)
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 2116 / 634 / 0
[mention]AlienForms[/mention]

Płukanie wat to standard, nawet po dwa-trzy razy, namaczanie resztek na łyżce w spirolu i potem rozwadnianie, ale w najniższym punkcie swojego pierdolca zrobiłam przepłuczkę ze... "strzykawek". Brunatnoczerwony płyn. Kurwa, że ja wtedy pirogena nie dostałam, to się dziwię. O hacka się nie boję, bo to ze swojej juchy.

Kiedyś powiedziałam do kogoś - "szkoda, że nie można blistrów z MST wygotować".

Wzdrygam się, jak przypomnę sobie taszczenie dobrych kilku(nastu?) kilo książek po antykwariatach w złotej erze grzania maku, zaczęłam rano z pięcioma złotymi w kieszeni, skończyłam koło szesnastej mając niecałe dwie stówki i myyyyyyk do supermarketu. Nie umiem wynosić. To znaczy, pewnie umiem, ale nawet na benzo nie chcę tego robić...

Dużo było takich rzeczy. Przemywanie igieł (swoich) drugi raz, bo skręt złapał, a jest niedziela i najbliższa apteka to 30 minut piechotą w "niechorobowym" tempie. Walenie w kabel bezsensownych rzeczy typu woda/sól fizjologiczna tylko po to, żeby zobaczyć krew w kontrolce. Aha, walenie wrzątku oczywiście, żeby mieć iluzję ciepła. It's a mad world.

A teraz obudziło mnie zgięcie i przez własną głupotę - czy też chorobę, jak to powiedział mi ostatnio terapeuta, że uzależnienie to nie głupota, a choroba; dzięki, panie Jacku :rolleyes: - do dwudziestego tego miesiąca będę żyć za ok. 80zł (bo mam mieć towar z Wawy Alien, nie wiem czy nie tym samym będziemy się raczyć, kumplowi ze studiów (te studia mnie zabiją...) który wczoraj poratował mnie DHC i odmówił przyjęcia zapłaty (czytasz - dziękuję, wytulę i wycałuję jak będzie więcej czasu!) przywozi znajomy z "dwudziestoletnim stażem" jadący do ŁDZ) ale mam lodówkę pełną jedzenia i prawie nic nie jem. Zjadę z wagi, good for me. Zasłabnę na mieście z hipoglikemii, znowu - gorzej.

Ale ta heroina, kurwa wszeteczna, trzyma w swoich objęciach nawet jak nie robi się ciągu. Kupiłam trochę, strzeliłam dwa razy, pomyślałam sobie - okej, jakość lepsza zdecydowanie niż w święta, teraz pewnie też kupię za jakieś parę miesięcy jak najdzie mnie impuls, bo tak z nią mam. A tu nagle telefon o możliwościach z Warszawy. Ech, no nic, idę patrzeć co zrobić z dihydrokodeiną żeby się naćpać, a dużo nie zużyć, bo wczoraj po 900 mg miałam problemy z zaśnięciem (mimo wyjebania histaminy maksymalnie), a nie chcę przyjmować 10 tabsów dziennie; szkoda, że nie można tego po kabelkach normalnie walnąć, i tak ściągam wosk zalewając wrzątkiem i chlup w miarę klarowny płyn. Tyle, że boję się zmarnować ją podając od... drugiej strony. Spieprzam do wątku o DHC, sorry za dygresję i język.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
ODPOWIEDZ
Posty: 9031 • Strona 457 z 904
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.