Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
28 września 2019przodownik pisze: oczywiście, że bierze ją sporo osób i nie wszyscy to patusy, ale mówię tutaj o polskich realiach. to, że nie idzie poznać, to naturalna kolej rzeczy, jeśli się w miarę ogarnia - większość substancji można zażywać w taki sposób. na mnie doustnie działa stabilniej i bardziej leczniczo, ale moim celem nie jest zabawa, tylko zwiększenie staminy, socjalnych umiejętności oraz dostanie motywacji do pracy. co do śluzówki, to ja wolę jej nie narażać na "stres", bo miałem wiele problemów z nią, związanych z nadużywaniem kropli z ksylometazoliną. wyniki wątrobowe mam w normie mimo używania doustnego amfetaminy. zawsze też staram się brać, gdy jest w miarę zapełniony.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
(cut) - nieregulaminowa treść. taurinnn
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Kurwa ale się wystrzelilem
I w ogóle miałem wkoncu zrobić dłuższy stóp, a przez przypadek kupiłem pione znowu xd
Ktoś nie śpi? :D
Skąd ja znam te problemy ze stopem... Miałem ostatnio ponad 3 miesiące przerwy, wróciłem znów do Polski no i jakoś tak znów zacząłem lecieć... Chociaż tym razem jakoś od czasu do czasu się kontroluje i nie wale w ciągu dzień dnia chorych dawek, a raczej staram się tylko na weekendy z małymi wypadkami.
Mimo wszystko muszę jednak chyba naprawdę ograniczyć do zera, za bardzo mi beret już siada... Nawet buchow nie mogę palić, bo 3/4 czasu spedzam z moralniakami w głowie.
Nakupilem więc browarów no i poszła nocka. Gdzieś ok 13 w niedzielę, jakiś czas po wypiciu wszystkich piwek pomyślałem że już chyba pora odpocząć, więc jeblem 300 mg kodeiny i poszedłem pod prysznic. W czasie prysznic koda nic nie kopla, więc wziąłem jeszcze 150 i hydroksyzyne. Z tym że po tych pierwszych 300 poczułem się jakoś gorzej, poza tym wiedziałem że to już raczej nici z kodeinowego haju, taki czysty cpunski debilizm, czyli "mam, to dowale jeszcze". No i akurat czytam sobie temat o sytuacjach kryzysowych pilnych, jak zaczynam czuć mocne pieczenie w klatce piersiowej. Nie ma to nic wspólnego z autosugestia bo dużo postów w tamtym temacie brzmi dla mnie trochę jak "wypiłem dwa piwa i kręci mi się w głowie.
Czy moje życie jest zagrożone?". Nie chcę zgrywać kozacka i jakiegoś urabura co głupio pierdoli, po prostu, jak dla mnie dużo tam paniki;) no i tak piecze i piecze jeszcze mocniej, aż staje się naprawdę nie do wytrzymania. Pomyślałem że pójdę zjeść trochę pomidorów koktajlowych, uzupełnię trochę witaminy, coś tam rozruszam żołądek i zajmę czymś głowę. Ale jak doszedłem do kuchni to zadyszka jakbym biegał, pisk w uszach od ciśnienia taki ze czaszka pęka, nogi się całe telepia no i ogólnie ciężko że mną. Lecę do łazienki się ochlapac zimna woda. W łazience już ledwo na oczy widzę, takie migawki tylko i zawroty głowy, błyski, generalnie wszystko co pozwala myśleć że zaraz się straci przytomność lub gorzej. czuję jakbym miał zaraz zjechać, trzymam się za zlew żeby się nie wyjebac bo nie umiem ustac na nogach.
Se myślę no to kurwa masz sytuację kryzysowa, warn za offtopic. Schlapalem się zimna woda, ułożyło trochę, ale już kurwa serio się boję czy nie jest za grubo, choć przerabialem naprawdę, naprawdę, naprawdę zle stany. Idę się położyć, oddycham jak najgłębiej, z oddechem nie ma problemu i tym się pocieszam. Za chwilę znowu coś chujowo, wstaje ale już bardzo powoli żeby nie było skoku ciśnienia i idę się chlodzić. Zmoczylem przy okazji ręcznik żeby robić ciągle okłady i idę dalej leżeć.
No i tak leżę, już nawet spoko, tylko ciśnienie mi łeb rozrywa i wiem że teraz będę się schizowal każda pierdola. No i tak kminie czy by nie walnąć benzo na zabicie ciśnienia i złych myśli, ale się boję że jeszcze benzo będzie interagowac z tą koda i chuj wie co to przyniesie. No ale wkoncu lyknalem 0,5 mg klona, tłumacząc se że co już mi miało zaszkodzić to zaszkodzilo
No i dziwnym trafem (cudy weekendu) w piątek zaczynam czuć się lepiej, w sobotę normalnie i kurwa zajs szpachlowanie
Dodano akapity wraz z linią rozdzielającą dla lepszej czytelności 20.11.2022 | 909
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
