- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Jeśli masz chęci i odrobinę wolnego czasu aby mi odpisać jeszcze raz za co będe szczrerze dozgonnie wdzięczny, powiedz kiedy mogę sobie aplikować MXE w mięsień aby nie było powikłań, bo przyznaję się bez bicia, że mnie "ciągnie" do zmiany postrzegania otaczającego mnie świata - wiem, że to oznaka mojej słabości ale na wytłumaczenie ( choć nie powinienem sobie szukać usprawiedliwień ) dodam, że walczę sam ze soba i swoimi skłonnościami do uzależnień, które podejżewam wyniosłem przebywając od urodzenia pod jednym dachem z alkoholikiem jakim jest mi najbliższa mi osoba - jedyna matka :-/ Nie jestem zadowolony z samego siebie, ale co zrobić ? Sznur i gałaź za domem odpada bo mam chęć istnienia.
Pozdrawiam, życzę zdrowia.
PS jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i przepraszam za bałagan w mojej pisowni - jestem i bylem zawsze słaby z rodzimego języka i często opuszczałem lekcje - same błedy popełniałem i popełniam nadal, ale jak to mówią człwiek uczy się na błedach choć inni mówią, że człowiek uczy się całe życie a i tak umiera głupi. :wall:
Piszesz w kryzysowych, że zapodałeś to-tamto-sramto, a jak widzisz, że przeżyjesz i bez powikłań to sięgasz po igłę i walisz jakiś proch w mięsień chyba sobie nie zdając sprawy z możliwych konsekwencji jeśli tfu-tfu natrafiłbyś na jakieś zanieczyszczenia, które się nie odfiltrowały. Nawet nie chcę tego komentować ;]
Kiedy możesz zapodać bez powikłań z lekiem, jak widzisz już Ci weszło i nic Ci nie jest, więc jak zejdzie trochę to wiesz
Tak btw; podpis pod twoim nickiem mówiący, że jesteś kompetentny mówi sam za siebie. Nie myśl sobie, że Ci w dupkę włażę bo nie o to mi chodzi. Tylko wiedz, że takich ludzi jak ty szanuję i uważnie czytam / słucham porad jakie otrzymuję ( chociaż jak mówiłem walczę sam ze sobą nieustannie ).
Zdrowia, miłego wieczoru i jeszcze raz dziękuję za pomoc. :hug:
@Indoor Dobry pomysł i dobre proporcje. Pamiętam, zarzuciłem DXM, następnie MXE w nos. Choć jedna uwaga, strasznie mało zapamiętałem z tego tripu, jak nigdy przy samym DXM lub MXE.
MXE do tej pory próbowałem kilka razy, ostatni raz z 3-4 tyg temu. dawki były w zakresie 50-110mg, wspaniałe działanie przeciwlękowe i antydepresyjne oraz postanowienie ze koniec z dragami. taki efekt trochę sie utrzymywał, niestety wystarczyło jednorazowe zapalenie mj aby codziennosc wrócila, takze tym razem chciałem zafundowac mocniejsze a także trwalsze "czyszczenie" głowy
z aco-DMT do tej pory nie miałem stycznosci, dopiero dziś udało mi się ją znalesc, cena 90zł za 100mg to chyba nie jest okazja ale bardzo chce tego spróbowac plus wyniesc cos zmieniającego z tripu stąd pomysł na taki mix
jak sie wam taka opcja podoba, czy ma to wogóle sens ? czy lepiej zapodac samo aco-DMT ?
ewentualnie jakis inny polecany mix, co mnie interesuje to mocna psychodela i zmiana starych przyzwyczajen, motywacja, chęc do zmian itd :)
Napiszę tak profilaktycznie: psychodelik to głównie zabawka, natomiast chęć zmiany nie powinna na niej polegać głównie tylko na działaniu. Owszem, można dojść do ciekawych wniosków, jednak zmiany na lepsze to ma być wynik własnej pracy, nie kolorków
co do zmian wiem że praca to podstawa a to tylko powinno być dodatkiem, niestety potrzebuje resetu żeby zabrac swoje leniwe dupsko do pracy
Polacy a marihuana w 2025 roku: Co mówią najnowsze badania?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
"Pamiątka" z Tajlandii. Portugalczyk wpadł na warszawskim lotnisku
24 kg marihuany miał w swojej walizce Portugalczyk, zatrzymany na lotnisku Chopina w Warszawie. W bagażu 22-latka, który przyleciał z Bangkoku w Tajlandii, znaleziono 42 paczki suszu, których wartość na czarnym rynku oszacowano na niemal 1,2 mln zł. Mężczyźnie grozi grzywna i od 3 do 20 lat więzienia.
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.
