Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
grizzly1982 pisze:Aż ciarki mi przechodzą jak sobie o tym pomyśle, na szczęście teraz to mam głęboko w poważaniu i towar jest mi obojętny.
Hmm...
Pamiętam jak pierwszy raz miałam z nią kontakt. Przygnieciona problemami, z przekonaniem, że nie chcę nic innego od ćpania bo to mi przeznaczone załatwiłam sobie ćwiarę.
Spodobało mi się to, że nie było tak jak opisywali to w filmach typu "Trainspotting" -'orgazm x1000'
Problemy były, smuciły dalej. Ale bardziej na zasadzie "Ojej...Smutne. Jebać. Gdzie szlugi?"
Podobała mi się senność i uczucie ściskania głowy kiedy tylko zaczynało działać.
Podobało mi się nawet swędzenie nosa.
Sedacja jestzdeczdowanie dla mnie.
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
Kredaguma pisze: .
A co do różnicy w działaniu między morfiną a heroiną, to jest IDEALNIE NA ODWRÓT niż to piszesz, tj przy podaniu do żyły, to wejście morfiny i heroiny jest nieomal identyczne, bo kop to jest kop i tyle. Różnicę widać dopiero w czasie działania towaru. Z tym, że w ciągu ta różnica jest naprawdę ogromna, natomiast przy sporadycznym ćpaniu heroiny i morfiny, to te różnice się zacierają i wtedy najważniejsza jest ilość podanego towaru.
a dla czego nie?
ewca pisze: Majka mnie na początku bardzo euforyzuje i dopiero po ok godz czuję pierwsze przygotowania do nodowania. Hel składa mnie od razu do takiego stopnia, że wczoraj minutę po strzale nie byłam w stanie zejść po schodach w bibliotece, tylko trzymałam się poręczy jak jebany inwalida :D
Problemy były, smuciły dalej. Ale bardziej na zasadzie "Ojej...Smutne. Jebać. Gdzie szlugi?"
Through the ages she's heading West
From far away
Stays for a day
Never a frown with golden brown
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
I don't care, just don't fucking dissolve your brown heroin in it.
Po pierwsze dlatego, ze moglam. Nawet dlugo udawalo mi sie walic na sportowo, a i tak uzalezniona od heroiny konkretnie bylam jedynie przez kilka miesiecy. Niestety ten krotki czas zdolal duzo zmienic.
Po drugie dlatego, ze przeprowadzilam sie do Niemiec, gdzie kodeina, od ktorej bylam uzalezniona jest tu na recepte. Przez prawie dwa lata udawalo sie nam (mi i CosmoDo) zadowalac sie przysylana z Polski/sepiona u lekarza kodeina w czestotliwosci raz, dwa razy w miesiacu. Inne narkotyki byly wazniejsze. Pozniej okazalo sie, ze kupienie tutaj browna jest tak samo proste, jak kupienie piwa.
Na poczatku oczywiscie chcielismy sprobowac. Juz za drugim razem (i.v.) Kosmo prawie odjebal kite, co na jakis czas nas zniechecilo. Pozniej jednak przerwy stawaly sie coraz krotsze, az w koncu niemal zniknely. A wiec z powodu uzaleznienia ostatecznie.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
