Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 170 • Strona 5 z 17
  • 433 / 2 / 0
Używam tylko psychodelików, głównie tryptamin. Same trypty raczej nie wpływają u mnie na zwiększenie ochoty na papierosa choć pali się po nich bardzo przyjemnie, palę na tripie więcej niż zwykle ale raczej z racji tego że zawsze mam ze sobą jakieś lajtowe piwka (strasznie lubię piwo, nie wyobrażam sobie tripowania bez niego) a do browarka bardzo lubię sobie zapalić. Szluga też niejednokrotnie pomogła mi uspokoić myśli gdy bywało nieco za grubo. Ciekawie jest natomiast na grzybach, czasem szlugi smakują mi cudownie i palę dosłownie jedną za drugą nie mogąc się z nimi rozstać ale miewałem również tripy na których po zapaleniu miałem poczucie literalnego trucia się, czułem jak ten dym rozchodzi mi się w środku niszcząc mnie, kończyło się kilkakrotnie wyrzuceniem paczki w chuj, oddaniem komuś albo utopieniem w rzece "żeby już nikt się nie otruł". Raz nawet ponad miesięczną abstynencją od papierosów.
Legalise drugs and murder.

Moje posty to fikcja literacka.
  • 652 / 3 / 0
Najwięcej:

1. Stymulanty
2. kodeina
3. Dysocjanty

Najmniej
1. Kannabinoidy i mj
2. Psychodeliki
Wielcy są wielcy tylko dlatego, że my klęczymy.
  • 39 / 1 / 0
Po wszystkich stymulantach miałem tak że mogłem odpalać jednego papierosa od drugiego, teraz lubie czasem zapalić jednego na psychodelikach no i do piwka czasem.
  • 343 / 19 / 0
Najwięcej pale po amfie,najmniej wbrew pozorom po mj lub maczanach chce mi sie rzygać na samą myśl o papierosie.
  • 187 / 1 / 0
Najwięcej oczywiście po wszelkich stymulantach.
Z mj mam tak, ze zaraz po upaleniu nie mam wielkiej ochoty zapalić, lecz jak minie kilka chwil/zacznie schodzić to papieros smakuje wybornie :)
  • 1329 / 60 / 0
najwięcej zdarzyło mi się wypalić z 15 ohydnych, ruskich fajek przez jakieś 3 godziny po nbomie. a to wyczyn bo jestem prawie niepalący. paliłem jedną za drugą, przy czym dym smakował cudownie i był nierozłączną częścią tego zmienionego świata. no i alkohol, po pijaku chce się palić
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 678 / 1 / 0
Jedyna grupa substancji po której na prawdę mi nie smakowały papierosy to fenylki. Cała reszta, zwłaszcza te euforyzująco-stymulujące napędzają do kopcenia jak sam chuj. Oczywiście wliczając alkohol.
delikatny jestem na zwale.
  • 153 / 3 / 0
Nie no ludzie po mj to predzej jedzenie niz palenie. Ja pale najczesciej po mefedronie albo fecie. Wtedy kiedy czulam jeszcze splyw palilam najwiecej. Teraz to w sumie dla umilenia sobie tej przyjamnej fazy ;-)
Uwaga! Użytkownik pepsicola nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 267 / 17 / 0
Najwięcej po stymulantach - 2 paczki szlugów bez problemu.
Najmniej paliłem po DXM - jeszcze przez 2dni po zażyciu szlug smakował jak g*wno.

Po mj palę umiarkowanie, szlug zaraz po wejściu i po kilku min następny.
Kiedy celem jest brak celu.
Sex, drugs & rap - to mój przepis na życie.%-D
  • 37 / / 0
Najwiecej po stimach, bieda ketonach i takich tam. Po dysocjantach, jesli wogle jestem w stanie wstac z lozka, usiasc i odpalic szluge to i tak za chwile ja wyrzucam, ble
Uwaga! Użytkownik conako nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 170 • Strona 5 z 17
Artykuły
Newsy
[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.