Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 5 z 20
  • 25 / / 0
kieeeedys, dawno temu i nieprawda, jeszcze gdy klony jadlem jak slodkie cukiereczki i vodkami kolorowymi zapijalem niczym soczkiem, jarajac gibona i krecac juz kolejnego, dorzucajac tramca, zeby upadki i uderzenia o wszelakie przedmioty nie bolaly wpadlem na pomysl, zeby zgolic sobie brwi. i taki bylem lysy, bez brwi, bialy jak koka z oczami jak panda. wtedy czesto slyszalem komentarze, ze coos jest nie halo ze mna, i nazwijmy to agresja - stracilem prace (zwolnienie za niecodzienna prezencje, uzywanie nowego (niezrozumialego dla innych) jezyka i oddech 40%owy.). w autobusie ludzie kolo mnie nie siadali, cala "czworka" dla mnie w 9 na 10 przejazdow nikt sie nie dosiadal, az w koncu agresja rodziny - przyjechali, wyniesli z mieszkania i obudzilem sie w rodzinnym domu z prosba bym spakowal sie i wykurwial do monaru. czyli to wszystko to taka cicha agresja, wbrew mym planom i zamiarom zyciowym.
  • 1 / / 0
Ewentualne agresywne zachowania wobec osób używających substancji psychoaktywnych, związane jest sądzę z replikowanym przez media (w szerokim znaczeniu tego terminu obejmujący różne sposoby komunikowania) obrazu tychże . Użytkownicy, określani są negatywnie nacechowanymi słowami takimi jak ćpun czy narkoman. Konotują one skojarzenia z heroinistą z dworca centralnego. Narkoman to ktoś kto przekracza kulturowe normy i jest swego rodzaju anomalią w ramach struktury społecznej. Posługując się kategoriami brytyjskiej antropologMary Douglas, , ćpun to ktoś nieczysty, naznaczony, przekraczający tabu. Obraz narkomana wstrzykującego sobie dożylnie substancje budzi odrazę. Przebicie skóry bariery oddzielającej to co wewnątrz i na zewnątrz, obcowanie z czymś "nieczystym", budzącym niepokój i odrazę jak wydzieliny prowadzi do stygmatyzacji takiej osoby. Osoby takie zostają skutkiem tego wypchnięte na społeczny margines, bądź też zmuszone są ukrywać oficjalnie swoje zainteresowanie psychoaktywnymi substancjami. Ćpun ( bądź też osoby ze względu na np. zewnętrzne wyznaczniki mogące zostać zidentyfikowane jako odpowiadająca stereotypowi narkomana) stanowi swoistą anomalię w strukturze, dlatego też takie osoby eliminuje się z pola widzenia poprzez odosobnienie (więzienia) lub poddaje się rytuałom oczyszczającym (odwyk), które mają na celu ponowne włączenie takiej jednostki w ramy społecznej struktury
  • 678 / 1 / 0
Piękne naukowe pierdolenie rodem z warszawki, ale temat wątku nie brzmi 'przyczyny agresji wobec ćpunów'

Ja generalnie się spotykałem nie tyle co z agresją, a z niechęcią i odrzuceniem.
delikatny jestem na zwale.
  • 4024 / 375 / 951
Bhikku pisze:
Przebicie skóry bariery oddzielającej to co wewnątrz i na zewnątrz, obcowanie z czymś "nieczystym", budzącym niepokój i odrazę jak wydzieliny prowadzi do stygmatyzacji takiej osoby.
Albowiem zapomnieli oni o słowach Pana:


14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie!

15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym.

16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!».

17 Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie.

18 Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym;

19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala».
  • 684 / 154 / 1
Dobrze, że ćpuny spotykają się z pogardą. Bo z czym mają się spotykać, z miłością ? %-D . Ludzie to nie Bóg, nie mają takiej mocy miłosierdzia %-D . Ćpuny same siebie nie szanują, więc niech nie wymagają szacunku od innych.
  • 15 / 1 / 0
owerfull pisze:
Dobrze, że ćpuny spotykają się z pogardą. Bo z czym mają się spotykać, z miłością ? %-D . Ludzie to nie Bóg, nie mają takiej mocy miłosierdzia %-D . Ćpuny same siebie nie szanują, więc niech nie wymagają szacunku od innych.
Nieprawda, ja jestem miłosierny. Raz nieznajomemu ćpunowi odpaliłem 2 centy towaru i spotkałem się z miłością, bo oferował, że w zamian może mi obciągnąć :-D
  • 684 / 154 / 1
mimic pisze:
owerfull pisze:
Dobrze, że ćpuny spotykają się z pogardą. Bo z czym mają się spotykać, z miłością ? %-D . Ludzie to nie Bóg, nie mają takiej mocy miłosierdzia %-D . Ćpuny same siebie nie szanują, więc niech nie wymagają szacunku od innych.
Nieprawda, ja jestem miłosierny. Raz nieznajomemu ćpunowi odpaliłem 2 centy towaru i spotkałem się z miłością, bo oferował, że w zamian może mi obciągnąć :-D
Xd jeśli ten ćpun, to była ćpunka, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale chyba jednak ćpun ... Xd
  • 79 / / 0
Właśnie tak jak pisał DivideaD, częściej z niechęcią się spotykałam niż z agresją. Niechęć, czasami było widać, że jak ktoś się dowiedział, że jestem naćpana, to takie wrażenie sprawiał- wstręt pomieszany trochę ze współczuciem. No i zwykle się ludzie pukają w czoło, mówiąc-po co ci to dziewczyno. Ale nie, agresji nie było wobec mnie z tego względu.
the first time i tried, i felt so free
Zapalmy, pogadajmy, gg 26629941
  • 110 / 1 / 0
Z agresją się nie spotkałam, ale wymiksowano mnie z jednego towarzystwa, gdy nieopatrznie opowiedziałam o swoich psychodelicznych doświadczeniach. A raczej o jednym bad tripie.
Nie mam żalu, znaliśmy się rok i widać takie informacje trochę ich przeraziły. %-D
  • 15 / 1 / 0
owerfull pisze:
mimic pisze:
owerfull pisze:
Dobrze, że ćpuny spotykają się z pogardą. Bo z czym mają się spotykać, z miłością ? %-D . Ludzie to nie Bóg, nie mają takiej mocy miłosierdzia %-D . Ćpuny same siebie nie szanują, więc niech nie wymagają szacunku od innych.
Nieprawda, ja jestem miłosierny. Raz nieznajomemu ćpunowi odpaliłem 2 centy towaru i spotkałem się z miłością, bo oferował, że w zamian może mi obciągnąć :-D
Xd jeśli ten ćpun, to była ćpunka, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale chyba jednak ćpun ... Xd
Tak dla ścisłości - nie skorzystałem z oferty ;-)
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 5 z 20
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.