Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 5 z 7
  • 61 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: ayayay »
Nazwałbym to różnicą poglądów. I wciąż uważam, że nie zrozumiałeś sensu mojego posta, bądź przyczepiłes się do jedynej rzeczy, do której mogłeś. Mi się nawet nie chce odbijać piłeczki, więc cóż... niech pozostanę konsumentem, który ćpa tylko po to, żeby była bomba, żeby mieć banię, a potem, jak się budzi z "transu" to nic z tego nie wynosi, tylko kombinuje jakby tu znowu się porobić - jakkolwiek byś tego nie nazwał, nie uprościł, nie sprowadził do poziomu plebsu duchowego - mi jest z tym dobrze. :)
that he not busy being born
is busy dying
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
ayayay pisze:
który ćpa tylko po to, żeby była bomba, żeby mieć banię, a potem, jak się budzi z "transu" to nic z tego nie wynosi, tylko kombinuje jakby tu znowu się porobić -
ayayay pisze:
o dzisiaj się naćpam, doznam oświecenia i zmienię swoje życie",

zauważ tok rozumowania. (w pierwszym cytacie zarzucasz mi taki tok rozumowania, nie zgadzam się z tym, nie miałem na myśli nic takiego)

w konsumpcjonizmie nie ma niczego złego, czy godnego potępienia - to "metoda" którą człowiek uskutecznia na wielu płaszczyznach swojego bytu...
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Gumisiowy »
Jezeli chodzi o nude, hmm, to poniekad pewnie tak.
Napisalem poniekad, poniewaz nie jest to regula ;)
Palenie odpowiedzia na samotnosc? Nie u mnie.
"Mam tyle kasy, ze moglbym was wszystkich zajebac i nie poszedlbym siedziec" :DDDDDDDDDDDDDD
  • 104 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: kapiszon »
Ani nuda ani samotność.
Grzyby i kwas tylko w towarzystwie wgryzając się wzajemnie w psyche i do przemyśliwania kluczowych punktów nauk ;]
Konopie natomiast głównie do spotęgowania percepcji sztuki, ewentualnie tworzenie pod wpływem.
Wszystkie powyższe działają również na mnie afrodyzjakalnie.
Ciekaw jestem salvii i powojów - nie mam doświadczeń tak więc brak klasyfikacji.

Ciekawość, przyjemność, poszukiwanie nowych wrażeń i doznań, żyłka podróżnicza, psychonautyzm, mistycyzm.
Wydaje mi się że przez narkotyki trudniej wyrwać się z samotności(jeżeli jest to czynnikiem ograniczającym), natomiast gdy ktoś nudzi się bez narkotyków to i z narkotykami prawdopodobnie będzie mu nudno.
  • 10 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: vrrr »
Hmmm... odnoszę wrażenie, że w pewnym momencie ćpanie z nudów i samotności jest często jego (oczywistym?) skutkiem.
Ale zaczynać z nudów - to już chyba szukanie nowych usprawiedliwień. :)
Ostatnio zmieniony 25 lutego 2010 przez vrrr, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 305 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ogar »
chcialbym powiedzieć ze zaczalem ćpać z ciekawości... no ale skad to zaciekawienie dragami? no chyba z nudów bo jak bym sie nie nudzil to nie bylbym ciekawy czegoś nowego...
"(...) moze to uchroni nas od normalnosci... "
  • 3854 / 316 / 0
Nieprzeczytany post autor: Procent »
Też mógłbym tak powiedzieć. Myślę, że jednak nawet jakbym się nie nudził, to sięgnięcie po dragi byłoby kwestią czasu. Może jakbym urodził się w jakiejś inteligenckiej rodzinie, na przedmieściach jakiegoś zadupia, to po dragi sięgnąłbym dopiero na studiach %-D . A tam pierdolenie w sumie. 'Nie wszystkie narkotyki są dobre, niekótre są zajebiste' %-D .
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 305 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ogar »
nie ma co sobie wkręcać ze jak by mieszkalo sie na zadupiu to nie sięgnęło by sie po dragi... poprostu albo sie tym interesujesz albo nie...
nawet jak nie jarałem to wchodzilem na to forum, a potem tak calkiem przypadkiem poznałem paru ludzi i pewnego zwyklego dnia poszedlem do szkoly i zapalilem...
żaluje? niee! %-D
"(...) moze to uchroni nas od normalnosci... "
  • 140 / 1 / 0
ogar pisze:
nie ma co sobie wkręcać ze jak by mieszkalo sie na zadupiu to nie sięgnęło by sie po dragi... poprostu albo sie tym interesujesz albo nie...
nawet jak nie jarałem to wchodzilem na to forum, a potem tak calkiem przypadkiem poznałem paru ludzi i pewnego zwyklego dnia poszedlem do szkoly i zapalilem...
żaluje? niee! %-D
no wiesz niektórzy mają tak , że od urodzenia mieszkają na osiedlu nie na zadupiu , i ciągle z tymi samymi kolegami się zadają, najpierw się z nimi kumplowało i się nie paliło bo się było za małym , a teraz się z nimi nadal kumpluje tyle że każdy z nich jara , mnie najpierw właśnie koledzy poczęstowali oczywiście mj :-) , a za tamtych czasów byłem sxe i nie interesowałem się używkami , spodobało mi się , ale paliłem tylko wtedy gdy kumple częstowali , tak przez jakiś rok paliłem 10 razy , potem się usamodzielniłem i sam popłynąłem w temat ale tylko aby eksperymentować głównie psychodeliki , potem stymulanty z nudów %-D a teraz depresanty z samotności , problemów + codziennie mj :-D .
Więc myślę , że otoczenie w jakim dorastasz ma wpływ na to czy ćpasz jak mieszkasz na zadupiu to raczej masz mniej znajomych będących w temacie niż w mieście , a raczej mniejszy bliski dostęp do różnorakich narkotyków.
chociaż chuj wie :wall:
h͜y̶pe̡r͞re͜a̴l̕ ̶4 ̢t́eh̷ ͠ẃin̴z̢z̕
  • 1067 / 206 / 0
Nieprzeczytany post autor: czajnikof »
Ja mieszkam na zadupiu i mam samych znajomych którzy ćpają lub tylko piją. A zaczałem sie interesować marihuana w wieku 13 lat i od razu sie znalazł dostęp. ByćOszustwem , skąd możesz wiedzieć jak jest na zadupiu z dragami, skoro tam nie przebywasz. To że dragi są tylko w mieście to kpina. One są wszędzie.
I don't do drugs. I am drugs.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 5 z 7
Newsy
[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.