Bo prawda jest taka, że psychodeliki są trochę zbyt mocnym doświadczeniem dla poziomu na jakim jest nasza ewolucja i właściwie to bierzemy je z powodu niecierpliwości xD
Dokładnie. Chaotka ma rację w całym swoim poście :-)
feydewey pisze: Dorabianie ideologii do narkotyków jest silly.
Nie wszyscy zajmują się psychedelikami z myślą o jakimś mistycznym oświeceniu. kurwa.
o kurwa, szmanamem szamanem szmanem sza!
po czym przyjebal homet
on to przyjal z zamiarem nacpania sie.
Chaotka pisze: Ale Ego ma też swoje zalety. Możesz stworzyć swój własny style, własny wewnętrzny świat. Ego przechowuje wszystkie Twoje kompleksy, ale również mile wspomnienia, ciekawe zestawy skojarzeniowe, na które masz wpływ. Po prostu dzięki ego możesz stworzyć własną symbolikę i mapy rzeczywistości, które wcale nie muszę być czymś, co przesłania Ci prawdę, ale mogą być po prostu świetną zabawą.
No zrozum, jesteś człowiekiem, masz jakieś ulubione piosenki, ciuchy, miejsca, do których lubisz zaglądać, czy nawet marzenia. Ja bym nie mogła żyć bez marzeń. A kim jesteś bez Ego?
x = x
fey pisze: No pewnie. Kto ćpa dla ćpania, jak ćpun, niech ćpa na zdrowie.
i powiedzmy, że było to jedno z najważniejszych doświadczeń w jego życiu. Rozwiało wątpliwości, upewniło w wyborze drogi, blah blah blah.
Ale było doświadczeniem poprzedzonym przygotowaniami. Jedno jest powiązane z drugim, a z tego co wiem, Newbe naprawdę się do tych przygotowań przyłożył, tj. wykazał się nie-ćpuńską konsekwencją.
Jak patrze na Twoje posty, to robię właśnie coś takiego: :rolleyes: czasami zdarzy się też <_< , :-/ , :huh: i :'( (szczególnie w tej pyskówce z electrofreak)
Znalazłam fajny artykuł, który powinien rozwiać wiele wątpliwości dotyczących porzucania ego etc.
Problem braku ego
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.