Anyway, muszę spróbować chyba tego diabelskiego deiksemu, skoro tak się nim wszyscy podniecają...
co do tematu, to tehacek w dosc brutalny sposob ujal sedno sprawy moim zdaniem. Z drugiej strony ja wole czyste i pewne z apteki niz niewiadomo jakie z ulicy... choc te z ulicy tez lubie ale zrodlo musi byc bardziej pewne niz bank szwajcarski.
http://www.youtube.com/watch?v=GrlXBGU14EQ
wybaczcie brak polskich znakow ale od lat mieszkam za granica i nie mam polskojezycznego komputera, a i przepraszam za moj polski, nie uzywam go na co dzien od lat i nie bic jak bede prosil o wytlumaczenie jakichs zwrotow etc.
Ale to może dlatego, że ja się raczej ludziom nie przyznaję... Tylko tym najbardziej zaufanym przyjaciołom.
W każdym bądź razie to nawet nie zauważyłam, żeby ćpający leki byli gorzej traktowani.
fentaś to b.dobry lek, lek prosto z apteki
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
Gleba pisze: Zauważyłem, że ludzie, którzy biorą benzo i inne psychotropy, jak również środki z apteki typu Tussipect, Dxm itp., traktowani są jak najgorsze ćpuny...
Nie ma żadnej glorii w przyjmowaniu leków dożylnie - spytajcie dowolnego ćpuna z tak zwanym "stażem" (paroma odwykami i tym podobne). To nie znaczy, że musimy czuć się źle! Powinniśmy nazywać się psychonautami, nie ćpunami. Alkohol także może powodować zetknięcie z sacrum, a z profanum pigułek można także wykrzesać duchowe przeżycia na miarę potwornie drogich research chemicals, na które stać może 0.001 procenta populacji polskich psychonautów.
(* We're looking for a center *) { } Empty words. I know there's
(* What if it turns out to be hollow? *) { } Life-within. Somehow
(* We could be what is broken... *) { } I'll set you free. Lucy Fair.
Soowa pisze: Co racja to racja to racja leiche. Kiedy wyciskałem tabletki z listków ludzi robili wielkie galy i jeszcze mój kumpel cały czas odliczał ile min. do następnej porcji....ludzie omijali nas szerokim łukiem(moze mieli racje xD)
Jak ja z Billem i Ironią wyciskaliśmy tabletki z blistrów i zapijaliśmy piwem w samiuteńkim centrum Gdańska, nikt nawet nie spojrzał.
Pewnie robiliście straszną chałę przy okazji wciskania tych acodinów, dlatego ludzie tak reagowali. A to trzeba spokojnie, bez emocji i naturalnie, tak jakbyś... no nie wiem, pisał sms'a.
;-) <- to tak na wszelki wypadek, niektórzy bez emotek słabo ogarniają.
Oczywiście nie potępiam tych , którzy ćpają normalne narkotyki. Ja ogólnie nie lubię nikogo potępiać. Po prostu nie rozumiem powodu dla którego mam czuć się od nich gorsza.
A oto powody dla których leki są lepsze:
- Wiemy , co jemy. Na opakowaniach jest opisany dokładny skład. O każdej substancji możemy przecztać w Wikipedii, w przypadku tych popularniejszych często pisze również o zastosowaniu rekreacyjnym (Temat o DXM na wiki wygląda jak zachęta do ćpania).
Natomiast nigdy nie wiadomo, co sprzedaje nam diler. Często jest to marihuana podlewana domestosem, amfetamina stworzona przez pseudochemika w brudnym pokoju czy zarażona HIV heroina. Poza tym zdarza się, że diller sprzedaje jakieś badziewie w cenie tego niewartej. Albo mojego kolegę raz tak zrobił, że zabrał mu kasę, poszedł... i nie wrócił :/
Powiem, że chętnie naćpałabym się LSD, ale boję się dillerów, bo słyszałam o nich wiele złych rzeczy.
Jeśli chodzi o aptekę, to nie musimy się martwić o to, że Aptekarka podlewała DXM domestosem itp. Gdyby tak robiła to na pewno skończyłaby w więzieniu za zatruwanie ludzi, bo z pewnością źle poczuliby się nawet Ci, którzy braliby po 1 tabletce, aby wyleczyć się z kaszlu.
Gdyby Narkotyki były legalne, wtedy byłoby inaczej... Z pewnością bardziej opłacałoby się je kupować. Ale gdy tak nie jest i gdy kupujemy coś wątpliwej jakości od dilera, to myślę, że jednak lepiej zajrzeć do apteki.
- Leki są tanie (Przynajmniej większość z tych psychoaktywnych, oprócz antydepresyjnych - kiedyś widziałam taki za 100 zł)
- Leki są legalne, więc nie musimy bać się policji i więzienia
-
x = x
Wiecie co]
w skrocie napisala, nie znam dilla ani nikogo w temacie,wiec zarzucam apteke.nie pozostaje mi nic innego jak jej bronic.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
