Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
do czego je wykorzystujecie?
stosuję je wyłącznie dla zabawy
23
5%
relaks/by milej spędzić czas
72
16%
medytacja / chęć "zajrzenia" wgłąb siebie
332
72%
właściwie to nigdy się nad tym nie zastanawiałem(-am)
36
8%

Liczba głosów: 463

ODPOWIEDZ
Posty: 404 • Strona 5 z 41
  • 178 / 8 / 0
ja tam po tripie jestem spowrotem w rzecyzwistosci... wiaodmo wspomneia zostaja jak z kazdej wycieczki, ale bilet na bank nie jest jednostronny.
Uwaga! Użytkownik electric_terrorist nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
electric_terrorist pisze:
ja tam po tripie jestem spowrotem w rzecyzwistosci... wiaodmo wspomneia zostaja jak z kazdej wycieczki, ale bilet na bank nie jest jednostronny.
Jak zjadlem 2 x dragonfly i piguly to gdy zaczęło się ładować działanie(i cały czas się ładowało, i mocniej i mocniej! i przestać nie chciało) to modliłem się o to żebym wrócił żywy z tej wycieczki, byłem prawie pewny że może właśnie teraz, zjadłem bilet w jedną stronę... (w pewnym momencie nie wiedziałem czy ja stoję? czy leżę? czy może umarłem? albo żyję dalej? nie wiedziałem czy otaczająca mnie rzeczywistość to wytwór mojej wyobraźni czy kraina snów...)

edit: cały czas myślałem w kółko : czy ja kiedykolwiek będę już normalny? czy tak mi zostanie do końca życia
Ostatnio zmieniony 23 sierpnia 2007 przez newbe, łącznie zmieniany 1 raz.
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 2244 / 25 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Jednostronny? Może w tym sensie, że po wszystkim nic już nie jest takie same.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 93 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Hekate »
Borrasca - nieinaczej. To właśnie miałam na myśli. Jak juz raz się w tym świecie zanurzysz, to uwolnić się niesposób, przyznacie, prawda?
Doszczętnie rozbity Wichman zginął w ucieczce z rąk rozjątrzonych najazdem chłopów.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
Hekate pisze:
Borrasca - nieinaczej. To właśnie miałam na myśli. Jak juz raz się w tym świecie zanurzysz, to uwolnić się niesposób, przyznacie, prawda?
prawda :)
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 2244 / 25 / 0
Nieprzeczytany post autor: borrasca »
Przyznamy. :-)
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 178 / 8 / 0
ale dla mnei to odkladnie to samo co wycieczka do japonii, czy jak ktos zobaczy wspaniale kwitnące wiśnie to bedzie w stanie cieszyc sie widokiem stokrotek? Jakby ktos mial o wiele slabsza psychike niz najslabsza moglby wpasc w nalog jedzenia do japoni, albo dostac pierdolca ze polska nei jest japonia.

Oczywisice psychodeliki sa znacznie, naprawde znacznie mocniejsze od podrozy do japonii, jednak zasada dzialania taka sama.
Uwaga! Użytkownik electric_terrorist nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 703 / 40 / 0
Nieprzeczytany post autor: sotbs »
dokładnie. jakis czas temu przez pewien wypadek myślałam, że już nie będę mogła brać. i z każdym dniem coraz gorzej było mi pogodzić się z myślą, że to już koniec. że w wonderlandzie jest jeszcze tyle ciekawych miejsc, których już nie zobaczę; patrzyłam na drzewa i czułam tylko żal że już nigdy nie uda mi się spojrzeć na nie inaczej niż zwykle. może to tylko pseudofilozoficzne pierdolenie kindehćpunki :-D ale już widzę że od psychodelików nie da się w żaden sposób uciec. teraz żyć bez nich to jak patrzeć na świat przez mgłę.
Uwaga! Użytkownik sotbs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 110 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: violator@85 »
dla mnie psychodeliki są czymś o wiele więcej niż wszystkie inne narkotyki i środki odurzające (zresztą to ostatnie określenie w ogóle do nich nawet nie pasuje jak dla mnie)
to bardzo dobre narzędzie do poznania siebie, otaczającego świata, itd.
można na wszystko spojrzeć z zupełnie innej, nie znanej dotąd perspektywy; można wyciągnąć z takiego doświadczenia bardzo wiele wniosków które mogą sie potem przydać w życiu.
a poza tym dają możliwość doświadczyć rzeczy o jakich nawet wcześniej nie marzyłem ; nawet w najbardziej odległych snach... dotrzeć do miejsc i doświadczyć rzeczy jakich bez ich pomocy nigdy bym na pewno nie doświadczył.
stymulanty oszukują i dają fałszywe uczucie szczęścia i radości; depresanty "oddalają" problemy; a psychodeliki pokazują problemy z innej strony i dają możliwość ich rozwiązania, a gdy to sie uda to można wtedy doświadczyć prawdziwego szczęścia i radości ; psychodeliki dają prawdę.
dziękuje :-)
Uwaga! Użytkownik violator@85 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 76 / / 0
Nieprzeczytany post autor: GhostOfTheSun »
Psychedeliki to po prostu coś kultowego!
Dla mnie jest to w szczególności MJ i Psylocybina

Nie wyznaje żadej ideologii z nimi związanej, są dla mnie po prostu środkami do rozwoju kreatywności, postrzegania rzeczy głębiej, wyraźniej... widzę, jeśli chodzi o muzykę jej wszystkie zakamarki, jest wielowymiarowa i co najważniejsze taka zostaje już na ZAWSZE!!!
To jest najlepsza rzecz jaką dają mi psychedeliki: dzięki nim nie tylko czuję do siebie zdrowy dystans ale również potrafię się zagłębiać w różne sprawy, analizować. Wiem że dzięki nim myślę lepiej, wyraźniej.

Psychedeliki są jak dla mnie darem... darem prosto z kosmosu!!!!

Psychedeliki to kosmos!!! I tylko wybrani (ci z odpowienim IQ i psychą) są w stanie go dotknąć :-D
Ostatnio zmieniony 09 października 2007 przez GhostOfTheSun, łącznie zmieniany 1 raz.
Szarańcza!
ODPOWIEDZ
Posty: 404 • Strona 5 z 41
Newsy
[img]
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia

W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.

[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.