Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 482 • Strona 40 z 49
  • 3 / / 0
MDMA - DUBSTEP, ogolnie muzyka techno
Mary mary - rap, reggae wiadomo :)
  • 1974 / 528 / 0
amfetamina i nikt mi nie powie, ze nie :-D
dobry szcur i dobre techno to jes to !!!
jak nie chcesz nie musisz wpierdalać
:tabletki: :świnia:
  • 581 / 91 / 6
Zadziwiające jest jak wielu ludzi nie rozumie różnicy pomiędzy "słuchać", a "tańczyć do". Mało kto w ogóle już słucha muzyki, bo czasem trzeba się tego nauczyć i przygotować, wyciszyć itd. Dlatego właśnie muzyka dziś wygląda jak wygląda. "Wygląda" nie jest przypadkowym słowem, gdy płyty sprzedaje nie brzmienie czy zawartość ogólniej, a dupa na okładce i na koncertach. To, że jej jedyny wkład w album to często tylko śpiewanie tego co ktoś jej napisał, tak jak ktoś jej powiedział i bycie poprawioną na nagraniu przez kogoś jeszcze to nie problem żeby kosiła największy hajs z produktu, bo - jak napisałem wcześniej - nie muzyka sprzedaje muzykę. Dać inną wokalistkę i nic oprócz barwy głosu się nie zmieni. Obok sprzedaży i odbioru oczywiście. Bez konkretnego producenta album nie brzmiałby jak brzmi. Nikogo to nie obchodzi. Gdy wkleić znaną ksywkę i fajną laskę na okładkę i klip to nikt nie zauważy zmiany jakości, bo jakość, której szukają się nie zmienia. Dupa dupą jest i chujkurwa.

Co do tematu to LSD się sprawdza, powiedziałbym, koncertowo. Szczególnie z MDMA. A tak poza tym wszystkie psychodeliki w kolejności lizer/trypt>fene>nbom>dox

Coś w stylu
-czy lubi pan grać w piłkę nożną?
-jaaaasne! 8 piw i nawet nie wiem, że mecz leci %-D
"moja jaźń w wyniku zawirowań stereofonicznych rozbiła się na 2 różne osoby,
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."

Najpierw masa, potem kwasa
  • 493 / 105 / 0
rzabanakwasie pisze:
Mało kto w ogóle już słucha muzyki, bo czasem trzeba się tego nauczyć i przygotować, wyciszyć itd.
Masz rację. Pozostały się nieliczne indywidua coraz bardziej nierozumiane przez Normalną Zdrową Wiekszość..... Te zdegenerowane jednostki (jeszcze postrzegane jako "jednostki", ale niedługo zapewne...) potrafią się całkowicie wyłączyć z życia społecznego i w niezrozumiałej, bezużytecznej nie-aktywności oddają się obrzydliwemu, hedonistycznemu procederowi upajania się (porównać to można chyba tylko do degeneracji narkomana...) ....niczym ! Bo czymże jest owa "muzyka" ? Czy można ją dotknąć, wykorzystać do czegoś ?? Czy zastąpić może ona najbanalniejszy choćby produkt z ulubionego marketu - ot taki lekceważony i wydawałoby się banalny papier toaletowy ??! Czy zaspokaja ona (w najmniejszym stopniu bodaj ) głód, czy ochroni Cię przed chłodem, czy da Ci odrobinę upragnionego ciepła ???!!! NIEE !!! Ona NIE-JEST - spróbuj jej dotknąć, spróbuj powąchać, spróbuj posmakować...... Toć nic to ! Jest co najwyżej jak pasożyt wożący się na ciele żywiciela. Jest próżną, bezesencjonalną deformacją, pofalowanym zakrzywieniem jak rak zżerającym pierwotną, zdrową i czystą formę materii... Nie nakarmi Cię , ani nie ubierze. Nie da nic, co mógłbyś zatrzymać, przecieka przez twoje zmysły nie pozostawiając nic trwałego, wartościowego.... Ale jak pasożyt - coś Ci zabierze : twój bezpowrotnie zmarnowany czas ! Czas, w którym mogłeś zrobić coś dla siebie, coś dla innych ! Coś , co będzie trwałe, co będzie pożyteczne...
I nie dość, że te obrzydliwe zdegenerowane relikty aspołecznej, ciemnej przeszłości (przeszłości w której utylitarna ideologia nie była najwyższą, najświętszą i jedyną właściwie wartością) same bezwstydnie drażniły swe zmysły na podobieństwo Onana , to niektóre posunęły się jeszcze dalej w swej upadłej pysze .Znane są takie karykatury "człowieka" jak niejaki "Rzabanakwasie", który wstyd przynosząc swojemu Rodzajowi próbował tą haniebną w swej naturze ułomność podnosić do miana duchowej uczty i propagować wśród innych (mając nadzieję zapewne i ich pogrążyć w odmętach wiecznego potępienia ) .
Tu muszę poprosić osoby o słabych nerwach o spuszczenie oczu. Oto"Rzabanakwasie" bluźni ubliżając najwyższemu - ubliżając wszechzasadzie pożyteczności społecznej i namawia by słuchając muzyki nie wykonywać żadnych innych czynności !!! Jakby trudno było w części choć to "słuchanie" uczłowieczyć przez wykorzystanie tak bezczynnych w jego trakcie rąk. Do pracy dla dobra Ludzkości...
P.S.
Z substancji to podobnie jak Rzaba :lsd, psylocybina, fene, trawa. Ttrawa jest dobra jako mix ze wszystkimi w/w i znacznie zmienia (i to jakościowo) poziom odbioru muzyki.
A najlepsza substancja do słuchania to dobre (bardzo dobre) odsłuchy i źródło . Mam od niedawna Audiobox i Mackie MR 6 mk3. Codziennie słucham z opadniętą szczęką(trwa to już z 1/2 roku). Brzmi jak na wejściu kartona.
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 113 / 16 / 0
Polecam metę, najlepiej na jakimś techno chuj wie czym, rozpierducha w bani totalna, szał i szaleństwo.
  • 493 / 105 / 0
...rozumiem, ze b. dobrze się wtedy czujesz, ale....dwa posty w górę...nie licząc Twojego.
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 86 / 1 / 0
MDMA słyszy się każdy dźwięk osobno i razem tworząc idealną melodie. Coś pięknego ;)
  • 316 / 66 / 0
Mix GBL i mj i każda nuta wejdzie
  • 68 / 5 / 0
Nie mam dużego doświadczenia, połowy z tego co Wy wpierdalacie na oczy nie widziałam, głównie w sumie apteka hir.
Ale...
Jeśli ktoś słucha metalu/rocka - polecam zolpidem. Nasen konkretnie brałam. Normalnie każdy riff to riff i chuj. Po innych ćpaniach, benzo, trawie czy alko (hehe, ćpanie) to troszkę fajniejszy riff.
A po zolpi riffy mówią. Realnie słuchając jakiegoś SOADu, Najtłisza czy innych Texas Hippie Coalition, byłam pewna, że w gitarach zawarte są sylaby i słyszałam dosłownie jak linia gitarowa z riffem brzmi na przykład jak słowo buka :-D
Uwaga! Użytkownik 1wQhyMiSGRl8 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1957 / 230 / 0
Wreszcie ktoś, kto ma tak samo jak ja :D. Co prawda nie słuchałem muzyki po zolpidemie, albo (co jest bardzo prawdopodobne) nie pamiętam, że jej słuchałem %-D. No ale w każdym razie też słyszę słowa w dźwiękach kiedy fazuję w stylu down syndrome #zolpidem. Słyszę je w szeleście kołdry, stukaniu klawiatury, wody lecącej z kranu, dźwięku spłukiwania kibla. We wszystkim chyba, albo prawie wszystkim, nie wiem nie pamiętam dokładnie, ale one muwjooo!

A najlepszą substancją do słuchania muzyki jest 3mmc. Gorzej jak próbujesz coś własnego stworzyć, wtedy wszystkie sample w FLu brzmią tak wspaniale, że nie potrafię się zdecydować : D
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 482 • Strona 40 z 49
Artykuły
Newsy
[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.