Ja to chce spokoju. Mieć życie ustabilizowane .
W sumie to chciałbym mieć fach w ręku który by zapewnił nie martwienie się o to czy mnie zwolnią czy nie tj być ekspertem w jakiejś dziedzinie .
Chciałbym umieć i zaorać pole, zrobić elektrykę w chałupie . Nie musieć być zależnym od kontaktów z innymi i prosić się o ich łaskę bo z doświadczeń to jeden drugiego chce wykorzystać, naciągnąć .
A człowiek z dobrymi intencjami i zbyt ufny na ten świat taki jak ja daję się robić w balona w tej dżungli .
Ogólnie to można by streścić do tego by umieć sobie ze wszystkim poradzić i mieć wyjebane .
Wtedy bym sobie luźniej podchodził do rzeczy które mnie cieszą.
Taka stabilizacja dała by mi sporo spokoju psychicznego .
Może to zabrzmi dziwnie, ale też mimo wszystko chciałbym umieć tworzyć zdrowe relacje z ludźmi na polu przyjaźni, szacunku , miłości (zwlaszcza z bliskimi )
Tutaj wchodzi niestety zgrzyt, bo się zraziłem do ludzi .
Wiele chyba nie oczekuje , a i tak tego raczej nie osiagne bo już się poddałem psychicznie Nie chce już mi się użerać z tym życiem poyebanym .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Mam podobnie, tyle, że mnie ludzie mnie otaczają, lgną do mnie i to mnie wkurwia. Tak spokoju mieć nie będę.
Wszystkich nie da się zabić hehe, z nimi nie wygrasz.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
