Wcześniej baklo brane 2x25mg w ciagu było ok, clear head i ciecie benzo bez problemu. Teraz odkad weszlem na 2x37.5mg zaczyna pojawiac sie te splątanie, ciężko się skupić, jakby rozdygotanie wewnętrzne. Może nerki mają lekko pod górkę a może takie sajdy na wyższej dawce... Chuj z tym, trzeba zejsc do 25mg na 2 tygodnie, żeby 50mg znowu klepało.
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Elo. Wziąłem w sumie 50 i teraz czuję. Coś przyszło i zjadło moje lęki
Trzeba wypełnić formularz i po pozytywnym rozpatrzeniu przez lekarza, kod recepty wysyłają SMSem. Ja tak ogarnąłem ostatnio 100x25mg. Opisałem dolegliwości jako "ekstremalnie spięte mięśnie pleców po urazie". Czas operacji t - 30 minut, więc ekspresowo.
Ja korzystałem z erecept_pl. Nie próbowałem ogarniać w ten sposób innych leków jeszcze. O baclo pomyślałem, że raczej lekarze nie powinni mieć problemu z jego przepisaniem w ten sposób, bo z tego co wyczytałem na forum potencjał jego nadużywania nie jest zbyt szeroko znany. Morfiny czy chociażby benzo pewnie by tak łatwo nie dali ;p
Baclo to dla mnie Phenibut forte. To samo działanie tylko w mniejszej dawce, a po obydwu środkach na zjeździe rzygam jak popierdolony żółcią przez 2 dni kurła. Na samą myśl o Phenibucie mi się robi niedobrze, już 2 razy wyjebałem większość zakupionego towaru w pizdu na śmietnik po pierwszej imprezie. Ale to pewnie też dlatego, że jestem alkoholikiem i lubię przeginać z tego typu substancjami. Na pierwszy ogień poszło 100mg baclo , 75 per oral i 25mg do nocha bo wyczytałem na forum, że przy takim sposobie administracji to euforia dopiero wjeżdża potężnie jak Chuck Norris z półobrotu.
Chyba najbardziej uwielbiam GABA euforię, ale już od lat już nic mi nie wjechało z takim porządnym pierdolnięciem jak kiedyś alko albo pierwsze dropsy, to już raczej nie wróci nigdy :(. Ja wgl nawet po gieblu, którego pierwszy raz próbowałem zeszłego lata nie miałem euforii, a pokładałem w nim wielkie nadzieje :(.
Wracając do tematu, po ok. godzinie poszło jeszcze 50mg przez klamota i znowu po ok. godzinie 50. Było wtedy koło 22, a 10min od ostatniej dawki nagle obudziłem się rano i puszczałem pawie jak zawodowy hodowca do samego wieczora xD ale byłem już 3 dzień bez spania na władzie i klonach, które w sumie też pierwszy raz było mi dane degustować, bo kumpel uraczył mnie paczką, którą jego matka chciała zutylizować i od razu wszamałem jakieś 30x0,5mg w 3 dni.
Za drugim razem leciałem 2 dni, na baclo w ilości 75mg 3 razy na dobę, w towarzystwie wujka Władka oraz dropsów. Po tej zabawie bełtałem jak wściekły kusznik przez 2 dni i już nie chciałem mieć z baclo do czynienia. Jednak szkoda było wywalić, więc pozostał w szafce, a że nieszczęśliwym trafem w niedzielę wieczorem zaskoczyłem na krajówce, to postanowiłem już wczoraj wieczorem, z braku innych uspokajaczy, zastosować małą 50mg dawkę baclo, w celu zniwelowania objawów przestymulowania. No i tym razem nie było mi niedobrze z rana więc koło południa przyjąłem ponownie 50mg i po południu jeszcze 25 tak na zejście.
Zacząłem kombinować ostatnio z GABAergikami, po tym jak zainstalowałem wszywkę, jakoś we Wrześniu. Phenibut i Baclo to nie dla mnie. Na gieblu się zawiodłem, w dodatku flaki poharatane po tym strasznie, a mimo wszystko czuć, że można się łatwo wjebać w niego. Benzo na imprezę są nijakie i mało się po nich pamięta, jednak z pamięcią u mnie nie jest tak źle jak w opowieściach z forum, nigdy mis się film nie urwał i w moim przypadku również nie wydają się być nadmiernie przypałogenne. Po alkoholu znacznie gorzej odpierdalałem i żadna inna substancja nie potrafi mnie tak pochłonąć, przemielić i wysrać. Dla mnie alko to zło wcielone, a mimo wszystko mi go brakuje. Eehh ciężkie życie alkoćpuna w jego naturalnym habitacie xD. Przypadł mi za to do gustu ostatnio Carisoprodol, tak się złożyło, że pojawiło się dojście więc oczywiście trzeba było spróbować, fajnie wjeżdża bania i dobry czill a negatywnych skutków puki co nie uświadczyłem. Jakby ktoś był zainteresowany zapraszam na priv.
Chciałem tylko w kilku słowach podzielić się pomysłem z e-receptami, ale trochę się rozkręciłem. Zwykle mało się udzielam, a raczej obserwuje i szukam konkretnych informacji. Od lat buszuję na forum i nie raz czytając historie ludzi, myślałem sobie, że tu grasują niezłe świry, ale czytając jeszcze raz mojego opisu, będącym w zasadzie ułamkiem rzeczy, które działy się w przeciągu ostatnich miesięcy, mogę śmiało stwierdzić, że również jestem ciężko popierdolony
Po gieblu ryj lepiej wygladal i to po miesiecznym ciagu.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
