Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.
ODPOWIEDZ
Posty: 95 • Strona 4 z 10
  • 3494 / 739 / 9
Przez 16 miesięcy mojego 'obozu treningowego' jadłem mięso naprawdę słabej jakości. Jakieś mielonki, salcesony, pasztety no-name, burgery rybne mielone. Salcesonów to miałem czasami od każdego bo, że "to jest psie ucho". Ćwiczyłem prawie zawsze codziennie po 1,5h - 2h. I co? I miałem wtedy życiową formę. Z tym, że zero melanżu.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 505 / 101 / 0
28 kwietnia 2020Zgienty pisze:
Przez 16 miesięcy mojego 'obozu treningowego' jadłem mięso naprawdę słabej jakości. Jakieś mielonki, salcesony, pasztety no-name, burgery rybne mielone. Salcesonów to miałem czasami od każdego bo, że "to jest psie ucho". Ćwiczyłem prawie zawsze codziennie po 1,5h - 2h. I co? I miałem wtedy życiową formę. Z tym, że zero melanżu.
Dobra panowie, przestańcie ściemniać i odwracać uwagę jakimiś salcesonikami, rybami, treningami i przyznajcie się uczciwie...Oglądało się dziś pornoski i waliło się przy tym konika taaak? No śmiało, bądźcie uczciwi i powiedzcie prawdę. Przecież ja to rozumiem, macie swoje potrzeby, a ja człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce.

Przecież wiadomo, że czasem trzeba spuścić skrzyża, a to uczucie, gdy śnieżnobiała speremka przetacza się przez ciała jamiste ptaszka po prostu rozpiertala system...
  • 35 / 1 / 0
Nie no panowie walenie 1 raz dziennie w niczym nie wpływa na treningi no dajcie spokój.Pod warunkiem że jest to robione pod koniec dnia załóżmy przed snem a nie przed treningiem.
Aktualnie mam 21 lat ale pamiętam rok temu miałem życiową formę i waliłem 3 razy dziennie.To w niczym nie wpływa na forme.Wiadomo nofap byłby lepszą opcją ale na chuj się męczyć to jest tylko placebo.I tak przy treningu nóg tak każdemu wypierdala testosteron że ja pierdole.
Uwaga! Użytkownik Urkaz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 258 / 106 / 0
@Zgienty

Ja to od dłuższego czasu (chyba 2 lata pykną niedługo) mięsa nie jem w ogóle i zgodnie ze światopoglądem co poniektórych mnie już w ogóle powinno nie być, a co dopiero jakieś wyniki w treningu siłowym %-D

Tylko do ryb wróciłem parę miechów temu, no i nabiał oraz jajka z odzwierzęcych produktów wcinam. A tak to strączki, pełne ziarna, orzechy, pestki, nasiona - z tego głównie czerpię kalorie i białko.

Formę jeszcze niedawno miałem taką, że do pełnego podciągnięcia jednorącz (prawą ręką) na drążku zabrakło mi jakieś 10 cm (tyle mi brakowało żeby brodę przenieść nad drążek). Pewnie doszedłbym do pełnego, gdy kontuzja barku się nie przyplątała.

Podejrzewam że dietę pod względem makro- i mikroskładników i tak mam niezłą, mimo że kalorii nie liczę i pierdolę jakieś specjalne planowanie posiłków, odpowiednie proporcje makrosów etc. Pilnuję tylko, żeby przed treningiem być 3h na czczo i zaraz po treningu dostarczyć proste węgle i lekkostrawne białko (zazwyczaj banan i jogurt Skyr).

Tyle. Może bym się bardziej nad tymi kwestiami spuszczał, gdybym jechał typowym protokołem kulturystycznym z celami stricte sylwetkowymi. Ale pierdolę. Raz, że nie chcę się spompować bardziej niż to konieczne dla progresu siłowego, bo planuję wrócić do sztuk walk i zbędne kilogramy tylko mnie będą spowalniać. Dwa, kulturystyka sylwetkowa to przereklamowane gówno.

@Ptaszyna

Nawet jak danego dnia uprawiam z moją partnerką seks to i tak wcześniej/później pojadę na ręcznym. Libido mam dość wysokie i jeszcze nie zauważyłem, żeby mi częsty seks czy masturbacja pogarszały formę sportową. Tylko chodziłbym na ciśnieniu.

Dla mnie nofap to jakiś paranaukowy bullshit, sorry. I zdania nie zmienię, chyba że zobaczę badania przeprowadzone w kontrolowanych warunkach, opublikowane w recenzowanych czasopismach naukowych.

EDIT:
Stwierdzam że pisanie postów na [h] dla osoby chcącej odciąć się od wszelkich bodźców związanych z ćpaniem to najgorsza możliwa opcja. Wpisałem "białko", a po opublikowaniu posta zrobił się w tym miejscu odnośnik do amfetaminy xD Na szczęście to nie mój problem, ani włada nie ćpam ani z innym ćpaniem nie kończę. Just sayin'...
Anarchizm, nihilizm, prymitywizm: 3 słowa najlepiej oddające mój światopogląd i moje jestestwo.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
  • 3494 / 739 / 9
Ja się zauważalnie lepiej czuję przy nofap'ie. Fizycznie i psychicznie. Jak fapie to czuję się jak gimbus. Inna sprawa jak masz stałe dupczenie to jest ten transfer płynów ustrojowych. Hormony całkiem inaczej wtedy pracują.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 1305 / 162 / 0
Ej a no fap na bombie ? Jest tu jakiś chory skurwiel ? %-D ja tam zapierdalam 3-5 wytryskow pod rząd i styka zwykle jest to jeden film wieczorem huj ze zamiast spermy żel dziecka przynajmniej jakiejś narkomanve nie zrobie
Uwaga! Użytkownik Anabolik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3494 / 739 / 9
Jak skończe trening to jestem Popiełuszko. No bo popieło kakało. Oł je.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 57 / 10 / 0
@3eyewideopened

dlaczego nie jesz miesa, jak wyglada ten twój swiatopoglad a ryby to jesz , czy moze miesa ryb nie uważasz za mieso jak to wielu robi, troche to sprzeczne z logiką
  • 69 / 9 / 0
NAPIERDALAMY KOCHANI, CODZIENNIE TRENING NA GUMACH POZA TYM POLECAM WPIERDALAĆ DUŻO CZOSNKU
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 515 / 71 / 0
Jakie ćwiczenie uznajecie za najcięższe? U mnie plank jest takim najbardziej hartującym wole checkpointem treningu. Póki co udało mi się dojść do 120 sekund. Potem to już mimowolnie próbuje jakoś sobie ulżyć. Jest koleś rekordzista światowy co 8h spędził w tej nieznośnej pozycji. Mimo to powiem - co jak co ale dobrze rzeźbi brzuch
ODPOWIEDZ
Posty: 95 • Strona 4 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.