Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
Zablokowany
Posty: 3059 • Strona 4 z 306
  • 1509 / 223 / 0
A nie, jednak mam jedną historię z życia wziętą. Niezbyt to może śmieszne, ale mnie bawiła przednio, bo znam głównego bohatera osobiście.

W zeszłym tygodniu wyszłam se na miasto ze znajomymi, by posiedzieć jak za dawnych czasów przy taniej prytce i 1-2 ciepłych piwach na 10-12 osób. Przyszedł też kumpel, którego na potrzeby historii nazwijmy Markiem, a który to Marek trochę za bardzo popłynął z alkoholem i różnymi gównami do ćpania w krysztale. Marek od 15 lat jest alkoholikiem i nawet ok. 10 lat udało mu się przeżyć jako niepijący, ale pod koniec zeszłego roku znowu popłynął, wyszedł z tego, wrócił do roboty, a ok. czerwca tego roku znowu to samo, ale tym razem wylądował już na ulicy wśród pancuro-meneli i nawet kilka razy próbował się zabijać o wiele za dużymi dawkami jakichś stimów dożylnie. Okazuje się jednak, że Marek jest zajebiście wytrzymałym skurwielem i przeżył te próby, itd. Wylądował na ulicy, ale zna jednego typa, któremu nadam ksywkę Okularnik, który to mieszka sobie w jednym z wielu pustostanów razem z innym w chuj zagubionym typeczkiem po ASP, który też uderzył w alkoholizm, a jest najmłodszy z tych wszystkich chlorów (na jakieś 27 lat, a przez spirytus i inne nalewki za 5 zł wygląda na dobre 40), gdzie nawet czysto mają. Okularnik też jest alkoholikiem, do tego kuleje, więc łatwo mu sępić hajs pod kościołem na chlanie, bo ludzie się litują, zwłaszcza, że nie chodzi aż tak najebany jakby się mogło wydawać, a dodatkowo nie śmierdzi, jest w zasadzie schludnie ubrany, gdzieś tam się myją w końcu. Którejś niedzieli nadeszła kolej Okularnika na "sępienie na rodzinę", czyli na zapewnienie alkoholu wszystkim z pustostanu i ewentualnie innym znajomym, którzy będą chcieli się z tą ekipą napić. W niedzielę staromiejskie kościoły są okupowane wręcz przez wiernych i wycieczki, więc łatwe strzały z pieniądza to norma. Okularnik poszedł ze swoją nieodzowną kulą i plecakiem na plecach oraz kubeczkiem po kawie. Sępi, sępi - wpada i wpada ten hajs. Chwilę później już wszyscy mieli przerwę na nachlanie się czegoś tęższego. Po "przerwie technicznej" Okularnik zawsze wracał na schody od kościoła i sępił dalej, a za chwilę znowu było za co pić, itd. Sytuacja powtórzyła się kilkukrotnie i za niecałe dwie godziny Okularnik i ekipa byli zajebani jak szmaty. Marek i ten po ASP - nazwijmy go jakże polotnie Artysta poszli gdzieś na momencik zostawiając Okularnika na schodach tudzież parkingu przed kościołem. Zgarnęli jeszcze kilku znajomych i dają w długą na inną ulicę, gdzie można spokojnie przekimać się zgonując na trawce wśród śpiewu ptaków, itd. Okularnikowi coś się ujebało w głowie, że jego "dzień pracy" już się skończył, więc zostawiając rzeczy pod kościołem ruszył za wspomnianymi Markiem, Artystą i grupką 4-5 osób w miejsce, gdzie można troszkę przetrzeźwieć i posiedzieć sobie oddając się rozmowie. Jakąś chwilę później słyszą radiowozy na sygnale. Wyszli z miejscówki, żeby zobaczyć co się odbywa. Okazało się, że trwa częściowa ewakuacja starego miasta i wzywani są antyterroryści. Oczywiście można było to zaobserwować z jakiejś odległości, zza taśm policyjnych, którymi został ogrodzony plac, na którym znajduje się parking przed jednym z kościołów. Turyści i miejscowi oglądają co się dzieje, w tym Marek i Artysta. Wraz z Okularnikiem pijacko stwierdzają, że akcja rozgrywa się wokół miejsca, gdzie hajs sępił Okularnik. To była niedziela, w którą Okularnik stracił swój plecak. Okazało się, że najebany zostawił kubek na kasę (opróżniony) i WYŁADOWANY UBRANIAMI plecak tuż pod kościołem, gdy to postanowił ruszyć za pozostałymi w dużo bardziej przystępną do relaksu miejscówkę, bo był najebany. :D A że obecnie policja jak i cywile przewrażliwieni na punkcie terrorystów, uchodźców, itd., a dodatkowo plecak został na środku schodów pod kościołem (kościół > katole > prowo islamskich terrorystów XD) to od razu akcja. Nikogo pewnie nie zdziwi, że od teraz Okularnik nie ma już swojej starej ksywki (mimo, że Okularnikiem jest tylko na potrzeby przytoczenia niniejszej historyjki), ale teraz funkcjonuje jako Terrorysta.

@iuhanna, o stara! Tjokodyn na skręta to obleśność życia. Jeszcze jak ktoś ma tendencje do rozgryzania tego to kapota jak nie wiem. :*)
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 320 / 20 / 0
@up
Jestem facetem. A Tjoko nie rozgryzam, blee. Już PST smaczniejsze.
TO BOWIEM, CO NIEWIDZIALNE, TO ZNACZY JEGO WIECZNA MOC I BÓSTWO, SĄ WIDZIALNE
OD STWORZENIA ŚWIATA PRZEZ TO, CO STWORZONE, PO TO, ABY ONI BYLI BEZ WYMÓWKI.
Rz 1:20
  • 786 / 46 / 0
Ja tam czułem różnice w smaku jak jadłem małe opakowanie a duże thio. Dzisiaj for fun pije ostatnie PST .53 250g + 150mg kody i trochę pregabaliny wrzucę, myślę że porobi, wiem że trochę głupota ale jeszcze tak nie łączyłem :gun:
  • 1509 / 223 / 0
Sorry, nazwa jakaś taka mi się żeńska wydała. W takim razie stary*

Z czego to PST ?
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 2881 / 303 / 0
Podskakuję, przypierdalam wam wszystkim gonga na odmułkę i odskakuję
psie syny
i szuruburu
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 1683 / 126 / 0
ałaaaa
  • 1794 / 124 / 0
Hahaha, historyjka piękna :cheesy:. Ja tylko na początku rozgryzałem tjoko. I to nawet długi okres. Wszyscy moi kumple, którzy ze mną jedli i musieli to rozgryzać do dziś wspominają to jako jedną z najsmutniejszych chwil w życiu. Gdybym wtedy wiedział...

Dziś wieczorem dopadł mnie taki stan, że postanowiłem się zakurwić deksem. 3 paczki Tussidexu zakupione, 20 już łyknięte, 25 leci teraz. Do tego apap noc. A chuj. Bedo haluny %-D.
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 2 / / 0
Siema!
Od razu mówię newfag here. Planuję dopiero zacząć pierwszą zabawę w kode. Obeznany w ekstrakcje antka i ogólne polecane produkty farmaceutyczne jakoś jestem, ale za to o dawkowania u mnie biedno.
Na pierwszy ogień nie chcę szaleć i wpadłem na pomysł taki: Syrop Diphergan + Syrop Thiocodin.
Z tego co czytałem to prometazyna ogólnie pomaga kodzie dać lepszego kopa (ponoć). Zkminiłem więc żeby może zrobić sobie miksturkę cały jeden diphergan i cały jeden thiocodin i chlusnąć na raz (ewentualnie zapijając). Umre, przeżyje? Ruszy, nie ruszy? %-D
  • 2964 / 250 / 0
Ja pierdolę, pytanie o protipy jak się naćpać kodeiną :nuts:
1. Załatwiasz reckę na diphergan od rodzinnego albo idziesz do apty i mówisz że przyniesiesz; TBW
2, Kupujesz 300mg Thiocodinu w tabletkach
3. Jesz 25mg Dipherganu (prometazyny), gryziesz go w gębie i czekasz godzinę aż wejdzie lekka sedacja
4. Wrzucasz 300mg kodeiny dobrze zmielonej w ryju i przepitej czym chcesz (byle nie kawą ani energetykiem, może być mocz papieża jak lubisz) i dorzucasz kolejne 25mg difki (ale tym razem połykasz w całości)
5. Czekasz aż wejdzie dobra pizda i oczy same się będą zamykać

Tyle.
Trochę informacji o Neuralinku, czyli "czipowaniu" ludzi: https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?p=3850696#p3850696
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
  • 1794 / 124 / 0
Hmmm, promkę powinno się pić przed kodzeniem, tak z 20 min wcześniej. Syrop tjoko nie jest taki zły, raz piłem :). Bywały gorsze rzeczy w jamie ustnej (np. makiwara mocna, rozgryzany tjokodin/akodin, benzydamina :kotz:). Poczytaj trochę o dawkowaniu promki w tym miksie, bo cały syrop to chyba będzie o wiele za dużo prometazyny i faza deliryczna po prostu zdominuje fazę opioidową, a powinno być odwrotnie. Nie pamiętam jak się dawkowało prometazynę do tego miksu, ale jest o tym info w tym, dziale, bądź dzielny :). A 150mg kodeiny na pierwszy raz to dobra dawka, ja sam taką wziąłem i było baaardzo słabo, no ale jak się okzazało - mam wrodzoną tolerancję.
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Zablokowany
Posty: 3059 • Strona 4 z 306
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.