Introwertyzm to co prawda nie jest choroba, ale przyznacie mi racje ze ekstrawertyk.lepiej pasuje do tego swiata. Introwertyk.jest czesto samotny poniewaz jest zamkniety w sobie. Samotnosc=zle samopoczucie/depresja/nuda=narkotyki. Oczywiscie nie musi to tak wygladac, ale niestety z wlasnej autopsji musze przyznac ze to prawdopodobny scenariusz. Ekstrawertyk jesli juz cpa, to tylko podbudowuje, koloryzuje jego pewnosc siebie, ale nie jest mu.niezbedne. Z kolei introwertyk cpa zeby poczuc sie normalnie, wyleczyc leki, byc otwartym.na ludzi i szczesliwym. Czar ten pryska po zakonczeniu dzialania narkotyku. Znowu jest chujowo, musi to brac codziennie. Ekstrawertyk zaleczy zjazd i zyje dalej. Introwertyk sie w koncu uzaleznia, brnie w bagno coraz glebiej i glebiej. I tu za wiele wyboru juz niestety nie ma... dlatego introwertyzm to w pewnym stopniu choroba, jesli.nie umiemy tego typu osobowosci u siebie zaakceptowac.
Ale jeśli dobrze rozumiem to problemem założyciela tematu nie jest introwersja, tylko zamknięcie w sobie i wysoki lęk społeczny, co już podjeżdża pod lekkie zaburzenia psychiczne. W takich sytuacjach lepiej odstawić narkotyki i spróbować poradzić sobie na trzeźwo, z pomocą psychologa. Ćpanie z jednej strony może doprowadzić do pogłębienia objawów, z drugiej strony może stać się odskocznią i ucieczką od problemów, co w szybkim tempie doprowadzi do uzależnienia. Lepiej nie ryzykować.
Kolesiowi by nie przeszkadzało spędzanie czasu sam na sam i brak podniet, spokój introwertyka, gdyby nie miał lęków i by się czuł ze sobą dobrze.
Introwersja to co innego. Tu chodzi o lęk w kontaktach z ludźmi, a nie o introwersję jako taką, bo gdyby autor nie miałby negatywnych rzeczy związanych z ludźmi, to by chyba nie było problemu i by wychodził częściej do ludzi itd, czyli wręcz nawet może być poniekąd ekstrawertykiem, jeśli mu zależy na tych kontaktach społecznych.
Psychologowie zazwyczaj sami sobie nie potrafią pomóc - więc jak mają pomóc komukolwiek innemu?
Zakwalifikują Ciebie do tysiąca z wyuczonych, książkowych zaburzeń, ponazywają wszystko, będą rozkmniniali z Tobą wszelkie czynniki, mogące wpłynąć na Twoją psychikę od poczęcia, albo jeszcze od dzieciństwa rodziców i wszystkich przodków - co Ci przyjdzie z tego, że "wspólnie odkryliście", że Twoje "zaburzenia" mogą się brać z tego, że babcia od strony ojca miała depresyjne usposobienie, a w dzieciństwie w podstawówce był kolega, który się z Ciebie śmiał i mogło to się "wryć w Twoją podświadomość"? Jaki byłeś, taki nadal jesteś, zapłaciłeś psychologowi za POTENCJALNE wytłumaczenie Twojego problemu, ale na chuj Ci wiedzieć, skąd może on pochodzić, jak nadal nic się nie zmieniło?
Oprócz tego, da Ci, oczywiście, leki SSRI, które oprócz tego, że Cię zmulą i obniżą libido, to nie rozwiążą problemu, a jak już będziesz je brał, to będzie ciężko je odstawić (gospodarka serotoninowa zaburzona) i tak będziesz musiał (oprócz nadal istniejącego problemu) być uzależniony od leków, które nic nie dają.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Jeśli ktoś sam nie jest w stanie poradzić sobie ze swoimi problemami psychicznymi, może poszukać pomocy u psychologa, lub w cięższych przypadkach u psychiatry. Jeśli trafi się na kompetentnego człowieka to może być w stanie pomóc. A, że łatwiej trafić na mniej kompetentnych to inna sprawa. Chodziło mi bardziej o to, że w sytuacji autora tematu jednak lepiej nie brać się za ćpanie, bo połączenie problemów psychicznych z narkotykami zwykle się nie kończy najlepiej. Szukanie pomocy u psychologa/psychiatry to inna kwestia, tak tylko wtrąciłem tego psychologa.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol
USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"
Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.
