Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 4 z 8
  • 906 / 36 / 0
Nie jest to choroba, ale zastanawiam sie, jaki wplyw na ksztaltowanie osobowosci wywiera otoczenie, wychowanie. Ile to wina genow, nie wierze ze to tylko ich wina, gdyby dziecko od najmlodszych lat zylo wsrod samych ekstrawertykow byla by chyba wieksza szansa ze taka osobowosc uksztaltuje?

Introwertyzm to co prawda nie jest choroba, ale przyznacie mi racje ze ekstrawertyk.lepiej pasuje do tego swiata. Introwertyk.jest czesto samotny poniewaz jest zamkniety w sobie. Samotnosc=zle samopoczucie/depresja/nuda=narkotyki. Oczywiscie nie musi to tak wygladac, ale niestety z wlasnej autopsji musze przyznac ze to prawdopodobny scenariusz. Ekstrawertyk jesli juz cpa, to tylko podbudowuje, koloryzuje jego pewnosc siebie, ale nie jest mu.niezbedne. Z kolei introwertyk cpa zeby poczuc sie normalnie, wyleczyc leki, byc otwartym.na ludzi i szczesliwym. Czar ten pryska po zakonczeniu dzialania narkotyku. Znowu jest chujowo, musi to brac codziennie. Ekstrawertyk zaleczy zjazd i zyje dalej. Introwertyk sie w koncu uzaleznia, brnie w bagno coraz glebiej i glebiej. I tu za wiele wyboru juz niestety nie ma... dlatego introwertyzm to w pewnym stopniu choroba, jesli.nie umiemy tego typu osobowosci u siebie zaakceptowac.
297 dni czystości (05.01)
  • 539 / 35 / 0
Macie jakieś dziwne pojęcia o ekstra i introwertykach. Otoczenie może i ma jakiś wpływ na to, ale tak naprawdę to są nasze indywidualne cechy, których się potem nie da zmienić. Introwertyk nie zmieni się w magiczny sposób w ekstrawertyka i odwrotnie. Introwertyzm i samotność nie muszą wcale prowadzić do depresji, bo introwertyk czuje się dobrze będąc sam ze sobą, nie potrzebuje innych ludzi dookoła siebie. Jak ktoś się nudzi będąc sam to jest po prostu mało kreatywny. Introwertyk nie ćpa, żeby się poczuć normalnie (co to w ogóle znaczy?). Introwertyzm nie równa się lęki i brak szczęścia. Niektórzy naprawdę traktują to jako chorobę i coś nie tak i to potrafi być czasami denerwujące.
  • 1329 / 59 / 0
@Sinnis masz rację, że ekstrawertycy zwykle są szczęśliwsi, lepiej sobie radzą z ludźmi, mają wyższe samooceny i tak dalej, ale moim zdaniem generalizujesz. Drugą stroną medalu jest to, że introwertycy np. osiągają dużo lepsze wyniki w nauce i na ogół są inteligentniejsi. Pawłow (ten od psów pawłowa i warunkowania) robił badania temperamentu i wg jego teorii zachowanie człowieka jest ściśle powiązane z budową układu nerwowego. Głównie z siłą z jaką powstaje pobudzenie i łatwością z jaką UN tworzy reakcje hamulcowe. Osoby ekstrawertywne potrzebują więcej stymulacji z otoczenia aby powstało pobudzenie, a kiedy już się pojawi pojawi, są w stanie je łatwiej zredukować. Natomiast introwertycy dużo szybciej odczuwają pobudzenie i potrzebują więcej czasu, żeby je zmniejszyć. Ekstrawertycy i introwertycy różnią się co do optymalnego poziomu stymulacji płynącej z otoczenia - poziom który będzie odpowiedni dla osoby ekstrawertywnej, może przytłaczać introwertyka. I w drugą stronę - introwertyk będzie w stanie funkcjonować bardzo dobrze w sytuacjach, w których ekstrawertyk czułby się źle z powodu braku stymulacji. Jeśli dobrze pamiętam, Eysenck (albo ktoś inny, nie chce mi się teraz sprawdzać) wykazał nawet, że osoby introwertywne mają zazwyczaj inną budowę czaszki (chyba odrobinę cieńszą z tyłu, przez co stymulacja szybciej prowadzi do pobudzenia) niż ekstrawertycy. To nie jest żadna choroba ani skrzywienie.

Ale jeśli dobrze rozumiem to problemem założyciela tematu nie jest introwersja, tylko zamknięcie w sobie i wysoki lęk społeczny, co już podjeżdża pod lekkie zaburzenia psychiczne. W takich sytuacjach lepiej odstawić narkotyki i spróbować poradzić sobie na trzeźwo, z pomocą psychologa. Ćpanie z jednej strony może doprowadzić do pogłębienia objawów, z drugiej strony może stać się odskocznią i ucieczką od problemów, co w szybkim tempie doprowadzi do uzależnienia. Lepiej nie ryzykować.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 906 / 75 / 19
Zgadzam się w 1000% z jarekjurek - gadacie o jakichś "chorobach będącym introwersją", a introwersja, a lęki to co innego i mogą występować razem, ale mogą oddzielnie.

Kolesiowi by nie przeszkadzało spędzanie czasu sam na sam i brak podniet, spokój introwertyka, gdyby nie miał lęków i by się czuł ze sobą dobrze.

Introwersja to co innego. Tu chodzi o lęk w kontaktach z ludźmi, a nie o introwersję jako taką, bo gdyby autor nie miałby negatywnych rzeczy związanych z ludźmi, to by chyba nie było problemu i by wychodził częściej do ludzi itd, czyli wręcz nawet może być poniekąd ekstrawertykiem, jeśli mu zależy na tych kontaktach społecznych.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 1957 / 230 / 0
Nie słuchaj ich i nie idź do psychologia. Psychologie kończą kompletni kretyni. Mówić komuś takiemu o swoich intymnych sprawach, to pomyłka, która może Ci zaszkodzić.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 906 / 75 / 19
Dokładnie, Serotonin! Wreszcie ktoś to napisał, zamiast standardowej odpowiedzi na wszelkie pytania: "Idź do psychologa/psychiatry".

Psychologowie zazwyczaj sami sobie nie potrafią pomóc - więc jak mają pomóc komukolwiek innemu?
Zakwalifikują Ciebie do tysiąca z wyuczonych, książkowych zaburzeń, ponazywają wszystko, będą rozkmniniali z Tobą wszelkie czynniki, mogące wpłynąć na Twoją psychikę od poczęcia, albo jeszcze od dzieciństwa rodziców i wszystkich przodków - co Ci przyjdzie z tego, że "wspólnie odkryliście", że Twoje "zaburzenia" mogą się brać z tego, że babcia od strony ojca miała depresyjne usposobienie, a w dzieciństwie w podstawówce był kolega, który się z Ciebie śmiał i mogło to się "wryć w Twoją podświadomość"? Jaki byłeś, taki nadal jesteś, zapłaciłeś psychologowi za POTENCJALNE wytłumaczenie Twojego problemu, ale na chuj Ci wiedzieć, skąd może on pochodzić, jak nadal nic się nie zmieniło?

Oprócz tego, da Ci, oczywiście, leki SSRI, które oprócz tego, że Cię zmulą i obniżą libido, to nie rozwiążą problemu, a jak już będziesz je brał, to będzie ciężko je odstawić (gospodarka serotoninowa zaburzona) i tak będziesz musiał (oprócz nadal istniejącego problemu) być uzależniony od leków, które nic nie dają.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 4807 / 268 / 0
^chyba Ci się pomylił psycholog z psychiatrą. Psycholog nie może wypisywać leków.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1329 / 59 / 0
Sands widzę, że masz duże pojęcie o tym o czym piszesz :nuts:

Jeśli ktoś sam nie jest w stanie poradzić sobie ze swoimi problemami psychicznymi, może poszukać pomocy u psychologa, lub w cięższych przypadkach u psychiatry. Jeśli trafi się na kompetentnego człowieka to może być w stanie pomóc. A, że łatwiej trafić na mniej kompetentnych to inna sprawa. Chodziło mi bardziej o to, że w sytuacji autora tematu jednak lepiej nie brać się za ćpanie, bo połączenie problemów psychicznych z narkotykami zwykle się nie kończy najlepiej. Szukanie pomocy u psychologa/psychiatry to inna kwestia, tak tylko wtrąciłem tego psychologa.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 906 / 75 / 19
Nieważne, Serotonin powiedział, żeby nie szedł do psychologa, więc napisałam swoje na ich temat zdanie.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 2652 / 386 / 0
Nie. Przeczytałeś zdanie serotonina, które idealnie trafiło w to, co od początku chciałeś przeczytać. Masz negatywne nastawienie do psychologów/psychiatrów, masz również na to dobre argumenty, ale nic nie posiada tylko jednej strony medalu. Prawda jest taka, że wywijasz się od leczenia i szukasz innej, prostszej drogi, której w tym przypadku nie ma.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 4 z 8
Newsy
[img]
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol

USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.

[img]
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"

Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.