Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 38 • Strona 4 z 4
  • 993 / 49 / 0
hess pisze:

Poza tym ciężko wczuć się w stan emocjonalny rodziców, których dziecko jest przestępcą , który musi uciekać za granicę prawie bez możwliości powrotu.
takie cos mnie zawsze smieszy i niewierze ze moze napisac to ktos kto ma wiecej nic 15 lat, hahahaha typu -"niezabije sie bo to sprawi przykrosc rodzicom" hahahaha
a co do tematu to jasne ze znalem wielu takich ludzi bo mieszkalem zagranica :-D
prochy wciagales w proch sie obrucisz
  • 2 / / 0
Ucieczka przed mackami prawa nie może się opierać na zasadzie "tam mówili, że jest OK", albo "tam jest OK, bo daleko od Polski" etc. Popatrzcie na to pod kątem prawnym. Polska leży w UE, a więc kraje te mają podpisane ze sobą umowę o ekstradycji. Uciekasz do Anglii, namierzą Cię, polski wymiar sprawiedliwości ŻĄDA od brytyjskiego o wydaniu Twojej osoby, a on z kolei MUSI to uczynić. Oczywiście Polska ma podpisane takie umowy także z państwami nie należącymi do Unii i na to też trzeba uważać. Są jednak kraje z którymi taka umowa nie obowiązuje. W takim więc wypadku, gdy namierzą Cię w takim państwie, Polska może POPROSIĆ tamtejsze władze o ekstradycje.
Nie porównujcie 5 lat spędzonych w więzieniu do 15 lat ukrywania się na wolności, bo więzienie zabija człowieka od środka. Wyobraź sobie, że siedzisz choćby przez tydzień w zamknięciu. Ja w swoim czasie trafiłem na 1 dzień do (wyszedłem po wpłacie kaucji) AŚ, a po ponad roku otrzymałem wyrok bezwzględnego za oszustwa internetowe. Cóż wyjechałem i nie oglądam się za siebie. Pech chciał, że prawdziwych umiejętności nauczyłem się dopiero, gdy juz było za późno, ale człowiek uczy się na błędach, a nauka nie poszła w las. Swoje prawdziwe dane zostawiłem w kraju, więc po dokumantacji nie mają szans mnie namierzyć, nawet gdybym był zmuszony jej używać. Spokojnie mogę podróżować, choć staram się tego unikać, gdy nie muszę tego robić. Z siecią łączę się poprzez modem, VPN i Tor, więc ten sposób także odpada. Policja nie potrafi namierzyć osób, które posługują się swoim dowodem osobistym, są legalnie zatrudnieni, a ich dane widnieją np. w bazach lotnisk. Pracą się nie przejmuję, bo dzięki doświadczeniu dziennie zarabiam tyle, ile wynosi miesięczna pensja w Polsce. Poprzez odpowiednie zabiegi zdołałem kupić sobie dzięki mojej "pracy" mieszkanie w PL. Gdy mój wyrok się przedawni, będe mógł spokojnie wracać do ojczyzny, choć nie twierdzę, że tego dokonam, i uścisnąć dłoń policjantów prowadzących moją sprawę.
Nie zdawajcie się na farta w takich sprawach, to wszystko można zorganizować z głową, aby potem nie oglądać się za siebie i obawiać się tego kto puka do naszych drzwi.
  • 12 / / 0
Bardzo ciekawy i dla mnie osobisty temat więc opiszę swoją przygode...

rok 2009
Kolega powiedział mi że najprawdopodobniej jestem obserwowany przez CBŚ w pierwszej chwili nie wierzyłem ale postanowiłem to sprawdzić wyjechałem samochodem przejechać się po mieście i faktycznie byłem śledzony.

Nie wiele myśląc wróciłem do domu spakowałem bagaż i w 10 minut obmyśliłem plan ucieczki.
po 2 godzinach byłem już na Ukrainie (mieszkałem nie daleko granicy)

następnego dnia rano wjazd do domu z nakazem aresztowania (podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą)
Panowie byli przekonani że jestem w domu i że już mnie mają

a ja w tym czasie zaczynałem nowe życie :)
(jeszcze o tym nie wiedziałem :) )

w mojej sprawie zostało zatrzymanych 50 osób wszyscy zarzut udziału w grupie i inne zarzuty

pierwszy rok był naprawdę ciężki bo krótko mówiąc nie było $$$
ale później było coraz lepiej i przestałem myśleć że w ogóle wróce do Polski
oczywiście byłem poszukiwany listem gończym ale najlepsze jest to że mieszkałem 70km od swojego poprzedniego miejsca zamieszkania a oni nie mogli nic zrobić.
Nie ukrywałem się ponieważ wszyscy wiedzieli gdzie jestem, utrzymywałem kontakt ze wszystkimi znajomymi a nawet z prokuraturom któremu powiedziałem że nie można szukać kogoś wiedząc gdzie on jest i że ja się nie ukrywam tylko poprostu nie pasują mi warunki na których on chce żebym wrócił.

W drugim roku zacząłem normalnie zarabiać i normalnie żyć a nawet zaczałem podróżować w czasie kiedy byłem poszukiwany odwiedziłem 40 państw na 3 kontynenetach. Mogłem polecieć wszędzie oprócz Europy (jak się okazuje teraz to i do Europy też ale to szczegół)

Krótko mówiąc zapomniałem o całej sprawie po za świętami jak nie mogłem pojechać do Polski ale z czasem to też mineło...

Mineło 4,5 roku postanowiłem spróbować zamknąc ten etap w swoim życiu porozmawiałem ze swoją adwokatką ta porozmawiała z prokuratorem i po paru miesiącach zostałem poproszony o napisanie wniosku o przyznanie Listu żelaznego

Minął jeszcze miesiąc i prokurator wyraził zgode na mój powrót z gwarancją że nie będe aresztowany do wyroku sądu.

Po prawie 5 latach pobytu na Ukrainie wróciłem do Polski

Wizyta w prokuraturze bardzo kulturalna i miła (widać że chcieli zakończyć sprawe) krótka rozmowa i "będzemy się z Panem kontaktować"

Minął kolejny rok i sprawa zmierzała do końca zostałem zaproszony do prokuratury i podobnie jak 50 członków mojej słabo zorganizowanej grupy dostałem kare w zawieszeniu + finansowa

Wniosek z tego taki:

Moje życie wyglądałoby na pewno inaczej jakby nie ta sytuacja
Ukraina to świetny kraj do życia z pięknymi kobietami :)
... i gwarancją bezpieczeństwa

Mam nadzieje że pomogłem :)
  • 87 / 1 / 0
A jak wygląda teraz sprawa z przedawnieniem? 10lat i po sprawie jak kiedyś?
  • 12 / / 0
@bashor

to zależy za jakie przestępstwo...
  • 34 / / 0
Zależy od kalibru przestępstwa. Jezeli jest międzynarodowy list gończy to może być duży problem, szczególnie na terenie UE.
  • 75 / 1 / 0
Takie ucieczki to zwykla loteria. Glupi nie fart i moga cie zlapac. No ale kazdy kto tak robi z tym sie liczy. Wielu takich znam i co jakis czas slysze ze ktorys zalicza zjazd na zk.
to nie burza, nie zaraza,choć najwyższej wagi sprawa, nie bitwa, nie obława, nasza plaga leży w dragach... ;)
  • 66 / / 0
Trzeba mieć mocną banie , aby się ewakuować i ukrywać, psycha mocno cierpi,ciągle na orięcie. Niejeden po jakiś czasie sam się zgłaszał i to po długim czasie w ukryciu...
ODPOWIEDZ
Posty: 38 • Strona 4 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.