hess pisze:
Poza tym ciężko wczuć się w stan emocjonalny rodziców, których dziecko jest przestępcą , który musi uciekać za granicę prawie bez możwliości powrotu.
a co do tematu to jasne ze znalem wielu takich ludzi bo mieszkalem zagranica :-D
Nie porównujcie 5 lat spędzonych w więzieniu do 15 lat ukrywania się na wolności, bo więzienie zabija człowieka od środka. Wyobraź sobie, że siedzisz choćby przez tydzień w zamknięciu. Ja w swoim czasie trafiłem na 1 dzień do (wyszedłem po wpłacie kaucji) AŚ, a po ponad roku otrzymałem wyrok bezwzględnego za oszustwa internetowe. Cóż wyjechałem i nie oglądam się za siebie. Pech chciał, że prawdziwych umiejętności nauczyłem się dopiero, gdy juz było za późno, ale człowiek uczy się na błędach, a nauka nie poszła w las. Swoje prawdziwe dane zostawiłem w kraju, więc po dokumantacji nie mają szans mnie namierzyć, nawet gdybym był zmuszony jej używać. Spokojnie mogę podróżować, choć staram się tego unikać, gdy nie muszę tego robić. Z siecią łączę się poprzez modem, VPN i Tor, więc ten sposób także odpada. Policja nie potrafi namierzyć osób, które posługują się swoim dowodem osobistym, są legalnie zatrudnieni, a ich dane widnieją np. w bazach lotnisk. Pracą się nie przejmuję, bo dzięki doświadczeniu dziennie zarabiam tyle, ile wynosi miesięczna pensja w Polsce. Poprzez odpowiednie zabiegi zdołałem kupić sobie dzięki mojej "pracy" mieszkanie w PL. Gdy mój wyrok się przedawni, będe mógł spokojnie wracać do ojczyzny, choć nie twierdzę, że tego dokonam, i uścisnąć dłoń policjantów prowadzących moją sprawę.
Nie zdawajcie się na farta w takich sprawach, to wszystko można zorganizować z głową, aby potem nie oglądać się za siebie i obawiać się tego kto puka do naszych drzwi.
rok 2009
Kolega powiedział mi że najprawdopodobniej jestem obserwowany przez CBŚ w pierwszej chwili nie wierzyłem ale postanowiłem to sprawdzić wyjechałem samochodem przejechać się po mieście i faktycznie byłem śledzony.
Nie wiele myśląc wróciłem do domu spakowałem bagaż i w 10 minut obmyśliłem plan ucieczki.
po 2 godzinach byłem już na Ukrainie (mieszkałem nie daleko granicy)
następnego dnia rano wjazd do domu z nakazem aresztowania (podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą)
Panowie byli przekonani że jestem w domu i że już mnie mają
a ja w tym czasie zaczynałem nowe życie :)
(jeszcze o tym nie wiedziałem :) )
w mojej sprawie zostało zatrzymanych 50 osób wszyscy zarzut udziału w grupie i inne zarzuty
pierwszy rok był naprawdę ciężki bo krótko mówiąc nie było $$$
ale później było coraz lepiej i przestałem myśleć że w ogóle wróce do Polski
oczywiście byłem poszukiwany listem gończym ale najlepsze jest to że mieszkałem 70km od swojego poprzedniego miejsca zamieszkania a oni nie mogli nic zrobić.
Nie ukrywałem się ponieważ wszyscy wiedzieli gdzie jestem, utrzymywałem kontakt ze wszystkimi znajomymi a nawet z prokuraturom któremu powiedziałem że nie można szukać kogoś wiedząc gdzie on jest i że ja się nie ukrywam tylko poprostu nie pasują mi warunki na których on chce żebym wrócił.
W drugim roku zacząłem normalnie zarabiać i normalnie żyć a nawet zaczałem podróżować w czasie kiedy byłem poszukiwany odwiedziłem 40 państw na 3 kontynenetach. Mogłem polecieć wszędzie oprócz Europy (jak się okazuje teraz to i do Europy też ale to szczegół)
Krótko mówiąc zapomniałem o całej sprawie po za świętami jak nie mogłem pojechać do Polski ale z czasem to też mineło...
Mineło 4,5 roku postanowiłem spróbować zamknąc ten etap w swoim życiu porozmawiałem ze swoją adwokatką ta porozmawiała z prokuratorem i po paru miesiącach zostałem poproszony o napisanie wniosku o przyznanie Listu żelaznego
Minął jeszcze miesiąc i prokurator wyraził zgode na mój powrót z gwarancją że nie będe aresztowany do wyroku sądu.
Po prawie 5 latach pobytu na Ukrainie wróciłem do Polski
Wizyta w prokuraturze bardzo kulturalna i miła (widać że chcieli zakończyć sprawe) krótka rozmowa i "będzemy się z Panem kontaktować"
Minął kolejny rok i sprawa zmierzała do końca zostałem zaproszony do prokuratury i podobnie jak 50 członków mojej słabo zorganizowanej grupy dostałem kare w zawieszeniu + finansowa
Wniosek z tego taki:
Moje życie wyglądałoby na pewno inaczej jakby nie ta sytuacja
Ukraina to świetny kraj do życia z pięknymi kobietami :)
... i gwarancją bezpieczeństwa
Mam nadzieje że pomogłem :)
to zależy za jakie przestępstwo...
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.