...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
Jak silnie uzaleznia tytoń?
Dużo silniej niż morfina
16
9%
Silniej niż morfina
6
3%
Tak samo uzależniają
18
10%
Słabiej niż morfina
11
6%
Dużo słabiej
22
13%
Nie można ich tak porównywać
46
26%
Nie mogę udzielić odpowiedzi
56
32%

Liczba głosów: 175

ODPOWIEDZ
Posty: 55 • Strona 4 z 6
  • 385 / 5 / 0
Proste - bo jesteś z tych osób, które nie uzależniają się od czegoś, co im nie jest potrzebne do życia i co im tak na prawdę nie daje frajdy. Ja też tak mam. Zapale peta i nic nie czuje, żadnej euforii, nie mam halucynacji, nie myśli mi się lepiej (normalna reakcja), ale jak walne kodeiny albo zolpidemu, to życie od razu ma inną jakość. Gdyby morfina nie wywoływała euforii, ani uspokojenia, to też byś jej nie potrzebowała. Ale są ludzie, którzy palą bo palą, może dla szpanu i wchodzą w to coraz głębiej.
Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagl fhtagn :D
  • 1456 / 19 / 0
Re: Re:
Nieprzeczytany post autor: kfs »
Lilia1 pisze:
Bo podobno jest tak że jeżeli bierzemy jakieś oipaty ale w celach leczniczych (przeciwbólowych - nieoczekując ŻADNEJ fazy) to zupełnie inaczej to wygląda od strony psychiki i uzależnienie psychiczne się nie rozwija.
Bzdura. Uzależnienie psychiczne rozwija się bardzo mocno i nawet o tym nie wiesz. Mieszkałem 8 lat z kimś ciężko chorym na nowotwór, przez to uzależnionym od morfiny (chociaż nigdy nie chciał ćpać dla fazy), a potem już od wszystkich opio jakie wpadły mu w ręce. Nie chcę się o tym rozpisywać, ale to właśnie uzależnienie psychiczne jest najcięższe do złamania. I nie chodzi tu tylko o opio, moi rodzice palą fajki już ponad 30 lat (paczkę dziennie), nie sposób zliczyć ile razy próbowali rzucić najróżniejszymi sposobami (mój ojciec nie palił rok, ale tylko z powodu dłuższego pobytu w szpitalu), ale zawsze powtarzają to samo - przyzwyczajenie do samej czynności palenia, do tego rytuału, jest dla nich zbyt dużą barierą. Substytuować nikotynę jest łatwo, ale nie o to w tym chodzi. Kiedyś kupiliśmy mamie na święta e-papierosa (właściwie potem zmienialiśmy kilka różnych modeli z górnej półki), to za cholerę się nie mogła przestawić, bo właśnie to jednak już nie jest to samo co zwykły Marlboro.
Chciałbym ich kiedyś przekonać do psychodelików (może Ibogaina by im pomogła), ale na razie nie ma takiej opcji.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 271 / 0
KeFaS pisze:
Bzdura.Uzależnienie psychiczne rozwija się bardzo mocno i nawet o tym nie wiesz. Mieszkałem 8 lat z kimś ciężko chorym na nowotwór, przez to uzależnionym od morfiny
Twój przykład nie jest miarodajny, Rozumiem, że ta osoba już była na ostatnim etapie, w tej sytuacji nie ma mowy o uzależnieniu, jest walka z bólem. Chyba że masz na myśli porównanie bólu fizycznego do bólu istnienia.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 749 / 85 / 0
Chciałbym ich kiedyś przekonać do psychodelików (może Ibogaina by im pomogła), ale na razie nie ma takiej opcji.
Ibogaina by im z pewnością pomogła. Zawsze możesz im podsypywać DXM do kawy :-p Również olejek eteryczny z cynamonu bardzo pomaga poradzić sobie z uzależnieniem od tytoniu. Wynika ono z tego, że nikotyna działa na receptory TRPA1, które wykrywają niebezpieczne lub irytujące stymulacje. TRPA1 odpowiada za praktycznie wszystkie objawy odstawienia tytoniu. Najlepiej do olejku dodać olejek kamforowy, gdyż kamfor jest antagonistą TRPA1(cynamon agonistą) i dzięki temu uzyskujesz stabilność i zapominasz o fajkach. Oba olejki ładujesz do ciepłej wody i niech się ulatniają po domu. Kamfor spowoduje, że rodzice nawet nie poczują zapachu cynamonu.


Co do topica: tytoń i morfina uzależniają w zupełnie inny sposób. Uzależnienia nie różnią się siłą, a mechanizmem. No bo jak porównać czy silniej uzależnia meta czy majka? Nie da się, bo oba uzależnienia są zupełnie inne.
Ostatnio zmieniony 19 lutego 2013 przez JohnyHa, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1456 / 19 / 0
@The Light, nie chciałem się rozpisywać na ten temat, ale walka z bólem niestety łączy się z uzależnieniem, a żeby chociaż trochę zbić tolerkę potrzebny jest detoks na jakiś czas (nie pamiętam dawek jakie brał, ale były tak wysokie, że zwykłego człowieka by spokojnie zabiły na wejściu), a okres detoksów to był horror dla wszystkich wokoło. Może faktycznie mój przykład to skrajność, ale analizując przykłady każdego uzależnienia (czy to "popalanie" fajek przez pół życia, czy właśnie morfina, czy rekreacyjne branie kody co tydzień) można zauważyć te same schematy, jeżeli chodzi o wpływ na psychikę.

@JohnyHa, ciekawy pomysł z tym olejkiem, może się kiedyś przyda, dzięki. Ale tak jak pisałem, największym problemem w uzależnieniu psychicznym, nie jest sam głód nikotynowy, ale sama czynność palenia i wszystko co się z tym wiąże (kawka, film, spotkania ze znajomymi, itd)
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 271 / 0
W sumie, przemyślałem sprawę i mimo że podałeś dość ekstremalny przykład, uzależnienie psychiczne można by przyrównać do chęci zagłuszenia bólu, wyimaginowanego bądź nie, z tym że rzecz dzieje się jednak dość świadomie, po prostu pewne efekty, jak szkodliwość na przykład, są pomijane, a na ich miejsce tworzone są przyczyny - biorę bo jest mi źle, bo dzięki temu jestem bardziej odważny, silniejszy, wyluzowany i tak dalej, znika zło. Uzależnienie psychiczne to właśnie pościg za tym stanem. Takie mam zdanie na ten temat.

JohnyHa, rozróżniasz uzależnienia zależnie od substancji i mechanizmu JEJ działania. Co byś powiedział zatem o uzależnieniu od seksu, hazardu? Moim zdaniem mechanizm jednak jest ten sam, można zaspokajać oczekiwania mózgu, bo przecież zawsze są, wystarczy pomyśleć o TYM i się zaczyna, jednak czy to jest sposób na leczenie hmm. Nie wiem jak do końca działa ibogaina, ale chyba nie zapobiega powrotom gdy są one świadomą decyzją danej osoby.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1456 / 19 / 0
@up, właśnie o to mi chodziło, pogoń za tym stanem, wymyślanie na siłę przyczyn i wymówek, okłamywanie samego siebie i innych.

Mam kolejny ciekawy przykład palacza - od 7 lat tak zajebiście się maskuje z paleniem papierosów, że nawet jej mąż tego nie zauważa. Tym bardziej nikt z rodziny ani ze znajomych, bo w towarzystwie po prostu nie odczuwa potrzeby palenia. (mi powiedziała, bo akurat rozmawialiśmy szczerze) Wszystko zaczyna się gdy zostaje sama, wtedy potrafi bardzo dużo fajek spalić, ale potem ogarnia się do tego stopnia (ubrania wyprane, pokój wywietrzony, zęby umyte, itd) że dosłownie nikt nie zauważa, że pali. A to przecież "tylko" papierosy. Ale ile ona wysiłku wkłada w to, żeby się maskować ze swoim uzależnieniem. Większość palaczy ma na to wyjebane, ale ta determinacja u niektórych osób mnie zadziwia, bo tą energię można by przeznaczyć na dziesiątki ciekawszych zajęć, heh coś jak nerwica natręctw. I faktycznie uzależnienie psychiczne ma z tym wiele wspólnego, a zauważam to też na własnym przykładzie, natręctwa i uzależnienia bazują na podobnych schematach. Jak jestem w towarzystwie to nie odczuwam aż takich wielkich natręctw, ale jak tylko zostaję sam to zaraz ogarniam wszystko po swojemu i włączają mi się natręctwa na każdym kroku. Można powiedzieć, że jestem uzależniony od swoich natręctw, bo dają mi psychiczne poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, ale z większością z nią umiem się ukrywać w towarzystwie innych osób. No i często łapię się na tym ile energii na nie zużywam, ale mimo to jestem do tego tak przyzwyczajony, że już dawno zaakceptowałem to w sobie i nie traktuję tego jako problem, chociaż dla innych osób może się to wydawać pojebane. Czyli w gruncie rzeczy sam sobie wymyślam wymówki, żeby tylko zaspokajać potrzeby swojego uzależnienia psychicznego ;-)
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1141 / 9 / 0
@UP Znam identyczny przykład kobiety palącej jaki ty opisałeś, jeleniogórskie?
  • 4807 / 271 / 0
Myślę, że ukrywanie uzależnienia jest największym błędem, to i tak widać, nie mówię oczywiście żeby zaraz o tym gadać na lewo i prawo, ale zaufanej osobie, która nas wysłucha zamiast usłyszeć kolejną bajkę o tym jak sobie świetnie radzimy. Do tego punktu trzeba jednak dojść i uznać, że samemu jest zbyt ciężko. Pisanie na forum też jest ok, można z siebie wyrzucić to i owo, ale anonimowo nie ma to takiej mocy jak w cztery oczy z osobą współczującą. No tutaj już ma znaczenie czy gadamy o fajkach czy o morfinie, choćby przez sposób w jaki traktowane jest takie uzależnienie, często nie dość że bez współczucia to z jakąś pojebaną dezaprobatą i wzgardą.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1141 / 9 / 0
Sąsiadka rzucała już kilka razy i to na lajcie, mówi jutro rzucam i huj nie ma bata. Tylko zawsze po jakimś czasie wraca ;-)
ODPOWIEDZ
Posty: 55 • Strona 4 z 6
Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.