Lilia1 pisze:Bo podobno jest tak że jeżeli bierzemy jakieś oipaty ale w celach leczniczych (przeciwbólowych - nieoczekując ŻADNEJ fazy) to zupełnie inaczej to wygląda od strony psychiki i uzależnienie psychiczne się nie rozwija.
Chciałbym ich kiedyś przekonać do psychodelików (może Ibogaina by im pomogła), ale na razie nie ma takiej opcji.
KeFaS pisze:Bzdura.Uzależnienie psychiczne rozwija się bardzo mocno i nawet o tym nie wiesz. Mieszkałem 8 lat z kimś ciężko chorym na nowotwór, przez to uzależnionym od morfiny
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Chciałbym ich kiedyś przekonać do psychodelików (może Ibogaina by im pomogła), ale na razie nie ma takiej opcji.
Co do topica: tytoń i morfina uzależniają w zupełnie inny sposób. Uzależnienia nie różnią się siłą, a mechanizmem. No bo jak porównać czy silniej uzależnia meta czy majka? Nie da się, bo oba uzależnienia są zupełnie inne.
@JohnyHa, ciekawy pomysł z tym olejkiem, może się kiedyś przyda, dzięki. Ale tak jak pisałem, największym problemem w uzależnieniu psychicznym, nie jest sam głód nikotynowy, ale sama czynność palenia i wszystko co się z tym wiąże (kawka, film, spotkania ze znajomymi, itd)
JohnyHa, rozróżniasz uzależnienia zależnie od substancji i mechanizmu JEJ działania. Co byś powiedział zatem o uzależnieniu od seksu, hazardu? Moim zdaniem mechanizm jednak jest ten sam, można zaspokajać oczekiwania mózgu, bo przecież zawsze są, wystarczy pomyśleć o TYM i się zaczyna, jednak czy to jest sposób na leczenie hmm. Nie wiem jak do końca działa ibogaina, ale chyba nie zapobiega powrotom gdy są one świadomą decyzją danej osoby.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Mam kolejny ciekawy przykład palacza - od 7 lat tak zajebiście się maskuje z paleniem papierosów, że nawet jej mąż tego nie zauważa. Tym bardziej nikt z rodziny ani ze znajomych, bo w towarzystwie po prostu nie odczuwa potrzeby palenia. (mi powiedziała, bo akurat rozmawialiśmy szczerze) Wszystko zaczyna się gdy zostaje sama, wtedy potrafi bardzo dużo fajek spalić, ale potem ogarnia się do tego stopnia (ubrania wyprane, pokój wywietrzony, zęby umyte, itd) że dosłownie nikt nie zauważa, że pali. A to przecież "tylko" papierosy. Ale ile ona wysiłku wkłada w to, żeby się maskować ze swoim uzależnieniem. Większość palaczy ma na to wyjebane, ale ta determinacja u niektórych osób mnie zadziwia, bo tą energię można by przeznaczyć na dziesiątki ciekawszych zajęć, heh coś jak nerwica natręctw. I faktycznie uzależnienie psychiczne ma z tym wiele wspólnego, a zauważam to też na własnym przykładzie, natręctwa i uzależnienia bazują na podobnych schematach. Jak jestem w towarzystwie to nie odczuwam aż takich wielkich natręctw, ale jak tylko zostaję sam to zaraz ogarniam wszystko po swojemu i włączają mi się natręctwa na każdym kroku. Można powiedzieć, że jestem uzależniony od swoich natręctw, bo dają mi psychiczne poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, ale z większością z nią umiem się ukrywać w towarzystwie innych osób. No i często łapię się na tym ile energii na nie zużywam, ale mimo to jestem do tego tak przyzwyczajony, że już dawno zaakceptowałem to w sobie i nie traktuję tego jako problem, chociaż dla innych osób może się to wydawać pojebane. Czyli w gruncie rzeczy sam sobie wymyślam wymówki, żeby tylko zaspokajać potrzeby swojego uzależnienia psychicznego ;-)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
