Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
Zablokowany
Posty: 3059 • Strona 287 z 306
  • 879 / 192 / 5
To nie jest normalne. Ale czy ludzie kupujący "czarodzieja" bez zainteresowania składem i działaniem tacy są?

Użytkownik hajpa nie jest stereotypowym opiatowcem. Często przebywam w ośrodkach dla narkomanów, na różnych socjalach itp. Typowy opiowrak nie ma pojęcia czym jest zastawka żylna, fentanyl, a zespół abstynencyjny to ich zdaniem "usuwanie trucizny z organizmu", kwasek do heroiny dodaje się ze względu na zanieczyszczenia w towarze itp itd

Tacy ludzie, czyli powalająca większość klientów kolekcjonera nie będą się buntować.
Masz problem z wypadaniem z żyły? Spróbuj podczas iniekcji patrzeć na igłę, nie na tłoczek.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
  • 293 / 14 / 0
Jakich problemów? Zarzuty "bo mnie wjebałeś" są skuteczne jak się widzicie oczy w oczy i masz przewagę liczebną :D
Nad tym rynkiem nie ma żadnej kontroli, towar produkują jacyś chińczycy którzy tylko liczą hajs i vendor zresztą też liczy tylko hajs, więc sprzedaje fenta który działa 40 minut i uzależnia bardziej niż H.
Niestety vendorzy to raczej podrzędni biznesmeni (bez obrazy oczywiście), których aspiracje kończą się na zysku a nie orędownicy bezpiecznej zabawy :)
  • 2372 / 317 / 0
a jest w ogóle coś takiego jak analog morfiny albo syntetyczna morfina ?? fentanyl to syntetyczny opioid do którego nie potrzeba kombajnów i hektarów pól maku, więc i koszt produkcji tańszy no i mocniejszy niż morfina.
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 1916 / 335 / 2
Podalem majke jako przyklad, bo to najbardziej "wyjsciowy" opioid, rownie dobrze moglby to być RC oksy. Chodzi o cos mocniejszego od kodeiny, ale kurwa bez przesady ze od razu analogi fenta.

Nie wiem, to jest przerażające w jakim kierunku to wszystko zmierza. Albo ja jestem już za stary i nie-młodzieżowy i tak pierdole, też możliwe.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 413 / 5 / 0
Można cieszyć się słabym opio prze dlugi czas. Biore kodeinę chyba siodmy rok, teraz będzie ósmy rok. I nie sięgam po analogi fenta , bo jestem stary i pozbawiony młodzienczej fantazjj. Na to wychodzi. Lecz dumny z tego że pożeram tabletki na kaszel też nie jestem. Mialem nie pisać nic dziś bom trzeżwy, a jak trzeżwy to z brakiem chęci do pisania tu. No cóż.
  • 1916 / 335 / 2
Chytrus nie bierze opio 4 lata chyba a ma moderatora (zielony nick to moderator rozumiem) i sobie siedzi w działach opio, to jest dopiero nietypowe :-D
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1016 / 97 / 0
Tylko taka sprawa, że często już tramal czy oxy wyjdzie niektórym lepiej na zdrowiu niż wpierdalanie w siebie parasyfu lub sulfogówna co przy jakości i długości "grzania" z kodą potrafiło ludzi doprowadzić do walenia po 3-5 razy na dobę. Aspekt finansowy to już inna sprawa, ale i tutaj ludzie fenta nie potrzebują żeby się doprowadzić na dno.Ale ludzie nie przejdą na to z różnych powodów, z różnych też nie rzucą w cholerę, koda coraz bardziej na minus i zostają z wiadomym wyborem jeżeli idzie o rzeczy które można na szybko i bez wysiłku nabyć. W sumie nie wiem już czy ten fent i pochodne gorsze czy ta kodeina ze swoją ogólnodostępnością i niewinnością. Bo akurat zdaje mi się że zakup leku bez recki jest nieco niżej w hierarchii niż zamawianie jakiegoś proszku czy maczanki z neta nawet jeżeli to legal.
Pierdoli się o epidemii opio w USA, a u nas jak zwykle zamiatanie problemu pod dywan, tamten od u padł, ten od fenta, tu się ktoś znowu przekręcił od jakiegoś w-11 czy innych kryminalnych wynalazków, wszystkich łączy coraz młodszy wiek w którym ich zakopują - ale co tam, z "dopalaczami" walczymy i to coraz lepiej jest bo spoty mamy fajne i hasełka i w ogóle cool więc można spać spokojnie.
The child is grown
The dream is gone
  • 2372 / 317 / 0
mówi się o Stanach, bo tam w 2016 przedawkowało śmiertelnie 64000!!!! osób - sześćdziesiąt cztery tysiące..... Dla porównania: w wojnie Iraq/Afganistan przez 13 lat (2001-2014) zgineło 7222 Amerykańskich żołnierzy, a tutaj w rok prawie 10-cio krotnie więcej osób przekręciło się od opio.. 175 osób dziennie w całych Stanach - a w 2017 jest jeszcze gorzej. Myślę, że spokojnie można powiedzieć, że mają tam kryzys ;)
Przeglądam też zagraniczne ćpuńskie fora i wydaje mi się, że u Nas z problemem opio naprawdę nie jest źle. Pamiętam dobrze połowę lat 90-tych, kiedy przebojem pojawił się w Polsce brown - ja pierdole, co wtedy się działo to masakra.... jak ktoś miał wtedy przynajmniej te 18-20 lat i mieszkał w większym mieście (nie wiem jak było na wioskach i w mniejszych mieścinach) to wie o czym mówię. Pogrom normalnie...... mi, z moim zamiłowaniem do odmiennych stanów świadomości, ćpającym już wtedy od paru lat speeda i kwasy, jakimś cudem udało się tego uniknąć, bo zgłosiłem się na ochotnika do wojska ;) Przed kamaszami, chyba nawet o brownie nie słyszałem. Jak wyszedłem po 15 miesiącach, to połowa znajomków z osiedla już była mocno wjebana w hel a nawet jakiś zgon ktoś zaliczył - jeden z pierwszych i nie ostatnich. Wtedy się w Wawie zaczeła ostra kradzież wszystkiego - jakby i tak mało było dzikiego zachodu, organizowanego przez Pruszkowy i inne Wołominy. Ale najgorsze było to, co się z ludźmi stało.... Niektórzy kolesie,których na osiedlu był zaszczyt znać, podać łapę i się przywitać, niezłe urosy i kozaki, ganiające dla poważnych bandziorów, nagle zrobili się takimi szmaciarzami, że szok... Nikt szacunku nie miał do nich tylko politowanie. Tylko biegali, od dilca do siebie czy innej klatki żeby przyjebać...i to dosłownie biegali (wtedy tego nie rozumiałem, teraz tak ;)) Ciśnienie i skręt był to biegali...Chłopaki się powjebywali, bo w takim 1995 roku, to nikt nie wiedział co to ten brown. heroina to się wszystkim z kompotem i strzykawkami kojarzyła, a tutaj nagle jakiś beżowy proszek, który można elegancko palić z folii - nikt na to helupa nie mówił,tylko właśnie brown sugar - tak niewinnie. Wiadomo że po razie czy dwóch, nie ma się żadnego skręta (o którym pewnie nikt nie miał pojęcia nawet) żadnego kaca i zejścia jak po fecie, więc niegroźny towar się wydawał. Jakość wtedy była naprawdę zajebista - jeszcze nikt nie chrzcił jak teraz (i to tyczyło się fety tak samo). Na osiedlu to pełna dilerka była - na moim podwórku, starsze małżeństwo z dwójką synów w moim wieku, miało otwarte 24/7/365 - hel, speed, palenie...a i melinę z winami ;) Delikatesy normalnie. Kiedyś poszedłem po sztukę włada a gość mi mówi: słuchaj, wyjeżdżamy na wakacje, ale jakby co to pukaj do mojej sąsiadki, bo ona nas zastępuje na ten czas ;) Sąsiadka ze 65 lat - drzwi obok ;) Dopiero po jakimś czasie przyszło takie otrzeźwienie, co to ten brown jest i co, jakie konsekwencje ze sobą niesie i jakie zgliszcza zostawia - jak ludzie zobaczyli w końcu skutki. I wtedy, to faktyczne u Nas był można powiedzieć kryzys opio. A teraz ? hel w jakiś 3-4 punktach w i to w stolicy da radę kupić, ćpa trochę osób, ale w porównaniu do całej reszty używek opio-wraki stanowią jakiś mniejszy procent imho. Wydaje mi się, że te 10-15-20 lat temu, generalnie więcej ćpunów było niż teraz jest - młode pokolenie jakieś bardziej rozsądne chyba jest ;)
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 1916 / 335 / 2
Fajnie opisana historia osiedla, tym bardziej że dorastałeś w wwa gdzie własnie było/jest centrum browna... oj ja też mógłbym pisac dużo o moim, ale u nas o helu to się słyszało z gazet albo neta (neostradowego albo tego modemowego). Wtedy wlasnie jakos natrafilem na hajpa i uslyszalem o kodzie pierwszy raz.

No ale tak nie rozpisujac sie za bardzo, podsumuje ostatnie zdanie bo sie rzucilo w oczy: bo teraz dzieciaki cpają i wrzucają foty na insta siebie i towaru, a kiedyś można było ich spotkać na ławce. Zamiast dilów w mieszkaniach są vendorzy. Tak się to pozmieniało

A słyszysz o nich nie z 1 reki, jak kiedyś na osiedlu, a własnie z wiadomości, to jest pojebane najbardziej
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 413 / 5 / 0
Ciekawe historie macie, ja to z osiedlami mam mało wspolnego, ale z ćpaniem kojarzą mi się dwa miasta, krk gdzie mieszkam teraz i garwo gdzie przebywam czasem. Ale ad rem. Ćpałem oprocz kody tramal,i buprę,bupra była z plastrow i bunondol. Jesli o nią chodzito działanie było minimalne w przypadku plastrow a bunondou moze trochę lepsze, ale rewelki bez. Tramal całkiem ok, tylko w pewnym momencie za bardzo mnie spidował a tegonie lubię. Tak więc nie spotkałem subst. ktora zadziałałaby lepiej niż kodeina. Moze z tego bunondolu dałoby coś wycisnąc pod względem działania, ale dostępu teraz za barezo nie mam a nie chce mi się tez latać i szukać.kodeina jest dla leniwych
Zablokowany
Posty: 3059 • Strona 287 z 306
Newsy
[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.