Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Nie chce mi się czekać tej godziny... Ciekawe czy dam radę zlać roztwór znad osadu... I jak to mi posmakuje? Pierwszy raz ekstraktowałem nasiona, zawsze wolałem zeżreć na sucho.
I zdaj raport jeśli możesz jak zadziałało z miętą, bo ciekawy jestem jaki to było i czy miało jakiś wpływ.
Z drugiej strony, myślę sobie, że tradycyjna metoda, tj. zjedzenie zmielonych nasion(błeee) okazała by się może skuteczniejsza?
Miałem co prawda wrażenie jakby wchodziło, co ciekawe zasypiając nie miałem standardowych wizji hipnagogicznych, tylko jakieś budowle z wielobarwnych pasków i plamy kolorów, ale nie ma co się tym sugerować, bo już przed intoksykacją miałem efekty placebo.
Szkoda.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Chcę doznać mocniejszych przeżyć to myślę nad takimi dawkami. Jest jakaś granica, której już nie warto przeskakiwać? Opis po 650 nasionkach mnie zaciekawił, boję się tylko morderczych mdłości u mnie., ale jeśli ze szkodliwych rzeczy jest tylko to, a nie następuje żadne większe zatrucie to jakoś przeżyję... Do kartonów nie mam dostępu, więc szukam substytutu, a z tego co czytałem to 10g nijak ma się do papieru...
Aaaa, czy jak rzygnę po godzinie od aplikacji to zmniejszy to moc tripa czy może już LSA zostało wchłonięte i rzygam tylko jakimiś syfami?
Zamówiłbym z MO i jeśli nie znajdę przeciwwskazań to zarzucę ok 20g, później podzielę się doznaniami :)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
