Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 29 z 177
  • 2235 / 8 / 0
Za późno. Od 5 minut 420(70x6) nasion zażywa miętowej kąpieli. Za dwie godziny siup.
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
To może blender? :D
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 2235 / 8 / 0
nie posiadam. Wsadzę tam żyletkę na patyczku i zabełtam, prawie jak blender :-p
Nie chce mi się czekać tej godziny... Ciekawe czy dam radę zlać roztwór znad osadu... I jak to mi posmakuje? Pierwszy raz ekstraktowałem nasiona, zawsze wolałem zeżreć na sucho.
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
U, całe 10g zarzuciłeś. To daj znać jak tam jakość i charakter przeżyć, tych "duchowych" jak i żołądkowych... ;) Ciekawi mnie to, bo chciałem wziąć powój w ten sam sposób.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 85 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: elian »
Abli: A nie masz młynka takiego zwykłego jakiego używa się przy mieleniu pieprzu? Trochę jest z tym roboty, ale świetnie się do tego nadaje i pewnie żywotność jest dłuższa niż elektrycznego, sam zresztą wiesz ;)

I zdaj raport jeśli możesz jak zadziałało z miętą, bo ciekawy jestem jaki to było i czy miało jakiś wpływ.
  • 2235 / 8 / 0
Nie będzie niestety raportu, bo i działania nie było. Niejaki użytkownik Bob Budowniczy miał okazję testować te nasiona i odczuł jedynie bóle brzucha. Ja po wypiciu ekstraktu, bez fusów, nie odczułem ani wejścia ani skrętu kiszek. Miałem średnie problemy z zaśnięciem, ale i tak w końcu poszłem w kimę.
Z drugiej strony, myślę sobie, że tradycyjna metoda, tj. zjedzenie zmielonych nasion(błeee) okazała by się może skuteczniejsza?
Miałem co prawda wrażenie jakby wchodziło, co ciekawe zasypiając nie miałem standardowych wizji hipnagogicznych, tylko jakieś budowle z wielobarwnych pasków i plamy kolorów, ale nie ma co się tym sugerować, bo już przed intoksykacją miałem efekty placebo.
Szkoda.
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
A mówiłem trzymać się etnoshopów? :D
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 2235 / 8 / 0
Ja tam się trzymam teraz tych 132 suszonych grzybów. Pytanie, czy ewentualne śladowe ilości LSA/LSH nie podbiły mi tolerancji...?
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / / 0
Nieprzeczytany post autor: jabko »
Hmm, a co możecie powiedzieć o dawce powyżej 20g zmielonych?
Chcę doznać mocniejszych przeżyć to myślę nad takimi dawkami. Jest jakaś granica, której już nie warto przeskakiwać? Opis po 650 nasionkach mnie zaciekawił, boję się tylko morderczych mdłości u mnie., ale jeśli ze szkodliwych rzeczy jest tylko to, a nie następuje żadne większe zatrucie to jakoś przeżyję... Do kartonów nie mam dostępu, więc szukam substytutu, a z tego co czytałem to 10g nijak ma się do papieru...

Aaaa, czy jak rzygnę po godzinie od aplikacji to zmniejszy to moc tripa czy może już LSA zostało wchłonięte i rzygam tylko jakimiś syfami?

Zamówiłbym z MO i jeśli nie znajdę przeciwwskazań to zarzucę ok 20g, później podzielę się doznaniami :)
  • 2235 / 8 / 0
Ja bym uważał z takimi dawkami. Jak zwymiotujesz po godzinie to nic się nie zmarnuje a przynajmniej w spokoju będziesz mógł rozkoszować się kwaśnym stanem umysłu.
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 29 z 177
Artykuły
Newsy
[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.