Należące do grupy anilidopiperydyn substancje opioidowe, o krótszym i silniejszym efekcie.
Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 4150 • Strona 271 z 415
  • 537 / 35 / 0
Niestety osobnik zawiedziony, nie dosc ze narobil sobie siniakow na dwoch rekach,
To do tego te 300ug jedynie gila zaleczylo.
  • 192 / 20 / 0
Współczuję bardzo, choć może to i lepiej, że nie poznał F
  • 1360 / 180 / 0
Pider pisze:
userd pisze:
To będzie długi detox z pobytem w psychiatryku z powodu prób samobójczych. Nieudanych nie z mojej winy, raz ktoś odłączył rurę od samochodu którą miałem skierowaną do wnętrza a drugi raz nie mogłem się wykrwawić w wannie a miałem stracha przeciąć tętnicę na szyi...

Pewnie powiesz dlaczego się nie powiesiłem ale ja nie uznaje powieszenia, dla mnie to jest najgorszy rodzaj śmierci, kara dla gwałcicieli, pedofilów itp. Gdybym miał wyrok śmierci wybrałbym rozstrzelanie, zastrzyk lub cokolwiek ale nie powieszenie...

Rozważałem niedawno skok z wysokiej kamienicy ale bałem się, że przeżyje także miałem "wizję" swojego mózgu na chodniku. Nie wiem jakoś mnie to obrzydza... Nie zrobię tego bo gdy już planowałem akcje to po jawiła się opcja detoxu. Mam na razie diagnozę F13 oraz F60

PS: Co za ironia losu blu siedzę przed kompem gdzieś 90 km od Ciebie %-D

Pzdr

Nie skacz. Ja w styczniu skoczylem z 4 pietra. I co? I chuj. Lekarz mowil, ze w chuj szczescie ze bylem nacpany i zachlany. Polamane obydwa kulasy, kregoslup, reka. Wszedzie druty i sruby. Ledwo mi stope uratowali.


A w tym wszystkim najgorsze jest, ze nawet jak sie przezyje to jest 90% szans ze do konca zycia bedziesz sral pod siebie i bedziesz karmiony przez rurke.

Jedyny plus, ze do końca zycia można brac silne opio i benzo bez zadnego problemu ;-) .




Medyk_ pisze:
Pytanie, czy przy tej tolerancji, w ogóle te 300ug poczuje. Gdyby to był pierwszy raz z opio to i tak byłoby moim zdaniem za mało. Btw. Mam takie pytanko czysto statystyczne i z ciekawości, jakie ceny za Duro 100ug/h są w szarej strefie uznane za tanio-normalnie-granda?
50zl jeśli masz dobre zrodlo, srednia cena to 100zl za plaster 100ug/h. I podobnie inne dawki tj. np. 75ug/h- 75zl, 50ug/h- 50zl.
mój mail: maykel855@gmail.com
  • 8 / / 0
Słuchajcie mam sprawę, byłem już wjebany w fenta, jestem po terapii, udało mi się zrezygnować z fenta, ale nie z opio, po prostu zastapilem sobie uzaleznienie od fenta uzaleznieniem od majki/oxy/helu.
Ostatnio pod wplywem benzoskow zamowilem sobie dwa matrifeny 25mcg/h.
Jak to będzie z dawkami, 200mg majki robi mnie średnio-ok, 200mg majki +80 oxy już z nodami, 300mg majki podobnie (oczywiscie iv, sa to ilosci przyblizone z ekstrakcji tabletek).
Jakie dobrac dawkowanie, zeby bylo fajnie, ale zeby przypadkiem nie wyladowac na sorze ponownie?
  • 192 / 20 / 0
@szande - Raczej F jest na tyle specyficznym opioidem, że raczej nikt Ci nie powie, ile powinno być ok. O ile w kwestii pytania o fentanyl WZF 100ug/AMP - pozwoliłem sobie zabrać głos, ponieważ chodziło o dawkę 300ug iv, a to tak mała dawka, że tak, jak mówiłem, nawet przy 0 tolerce. Można próbować przeliczać dawki np. DHC na OXY etc. Ale na fenta totakiewróżby z fusów, że nie ma, co na to liczyć, kochani. Byle kto, tu raczej nie siedzi, jednak wolałem z dużym opóźnieniem odpisać koledze szande, żeby chociaż było dla potomnych :)
  • 2 / / 0
Cześć Wam. Mam u siebe 100mg czystego fentanylu. Nie mam żadnej tolerancji na opiaty. Doświadczenie z dragami mam spore, z opiatami nie, próbowałem heroiny (2 razy paliłem ale nie brown tylko czystą herę, wciągałem raz), kodeinę może z 10, tramal kilka razy ale to totalne dno, makiwara kilka razy, opium się popalało. Stymulanty spore doświadczenie, psychodeliki największe (LSD, psylocybina/psylocyna, 4-HO-MET, 4-AcO-DMT dziesiątki razy każdy z nich, kocham psychodeliki <3 ), empatogeny uwielbiam (MDMA, 6-APB itd).

Jak zaznajamiać się z nową substancją, to wolę się o niej jak najwięcej dowiedzieć. O fentanylu ciężko się cokolwiek dowiedzieć... heroiny wiadomo ile stukać, koksu, morfiny, amfy, meth, ketaminy, DMT, LSD itd... a fentanylu ?

Mam u siebie 100mg czystego fentanylu. Wpadłem na pomysł, żeby zrobić roztwór i nasączyć nim blottery (bibułki którymi nasączamy np LSD, 25-cnbome itd) bo z tego co czytałem, choć nie wiem czy to są dobre informacje, to na dawkę jednorazową żeby osiągnąć efekt psychoaktywny wystarczy stuknąć 100mcg (mikrogramów) czyli wychodziło by na to, że 100mg w przeliczeniu na 100mcg dawka, to nasączyć bym musiał 10,000 blotterków. Wtedy każdy 1 blotterek miałby 100mcg i można było by bez stresu dobrze dobierać dawki.

Co myślicie ? Blotterki oczywiście używane pod wargę. Nadawało by się to również do palenia, bo czemu by nie. Bez problemu można było by takie blotterki też gotować, gdyby ktoś chciał stukać IV co za problem, na pewno lepiej niż pierdolenie się z jakimiś śmiesznymi plastrami.

100mcg to znalazłem na erowid, koleś tripa opisywał właśnie po takiej dawce. Czy taka dawka jest słuszna żeby krzywdy sobie nie zrobić ? Jak oceniacie dawki idealne w przeliczeniu na mcg albo miligramy bez tolerancji i z tolerancją?

Proszę się wypowiadać, o ile macie pojęcie jak to wygląda w mikrogramach lub miligramach. Przy podaniu do ust, palone i iv. Z góry kochani dziękuję za pomoc ;)
  • 192 / 20 / 0
Teraz nie mam akurat czasu, dwie opcje, sprawdź tablice rozpuszczalności dla F i zrób roztwór (pytanie tylko jak później z jego przechowywaniem tzn. trwałością) albo możesz waporyzować (palić, jak H) tylko pytanie, czy masz free base czy wysolony, jeśli freebase to na luzie będzie się dało vaporyzować, możesz zrobić liquid do epapierosa o określonym stężeniu etc. ale najlepiej zwyczajnie meth pipe bierz, albo folię aluminiową i wapuj naprawdę mikro ilości i dojdziesz metodą prób i błędów, do tego, ile mniej więcej potrzebujesz, jednak uważaj z tym, jak z ogniem przy eterze, po każdym buchu daj sobie około 5 minut, zobacz, jak reagujesz, ponieważ strasznie łatwo przegiąć, wtedy zapadasz w sen nie pamiętając tego momentu i możesz wstać po circa 30min. albo przestać oddychać, uważaj na siebie, a jeśli nie będzie się dało tego vaporyzować, to podam Ci kilka protipów, tylko później (edytuję posta)
Adminstrację i moderację przepraszam, za żałosną jakość tego posta - brak czasu, wrócę, zrobię ładną edycję, akapity etc. zwyczajnie chciałem, żeby kolega mógł jak najszybciej zacząć zabawę
  • 2652 / 387 / 0
Wszystkie tego typu kwestie były już tu poruszane, głównie przez oxana, który metody sporządzania roztworów opisywał dokładnie i niejednokrotnie.

100mcg to dobra dawka startowa, choć dla bezpieczeństwa zaczęłabym od 50 w przypadku braku tolerancji.

100mg czystego fentanylu - rozumiem, że proch.


Wystarczyło sprawdzić, jakie dawki podaje się w premedykacji przedoperacyjnej i anestezji, a wiedziałbyś, od jakiej zacząć. Byle nie od 500mcg - dawki, którą wielu brało za początkową i się szybko przejechało. Prosto na SOR.
Medyk_ pisze:
zwyczajnie chciałem, żeby kolega mógł jak najszybciej zacząć zabawę
Urocze.

Co do mnie natomiast - jak rzuciłam, tak nie biorę. Sytuacja się nie zmieniła.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1680 / 270 / 0
Nie rozpuszczaj, waporyzuj z folii aluminiowej. Zacznij od 1-1,5mg.
Największy przegryw na forum
  • 2 / / 0
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Co do wypowiedzi Oxana, poszperam przyda się na pewno.

BlueBerry, czytałem sporo Twoich wypowiedzi, zwłaszcza one przykuwały moją uwagę, polubiłem sposób w jaki piszesz, nikogo nie udajesz, podoba mi się ta bezpośredniość.

Mam mnóstwo znajomych, zjedzonych przez nałogi, nie dbających o siebie, ćpających a nawet nie myślących o sobie, swoim życiu, celach. Nie stawiają sobie nawet celów, nie mają już marzeń, jedyne o czym pogadasz to o ćpaniu, jedyne o czym myślisz. Kiedyś jeszcze jakaś ekscytacja, na dzień dzisiejszy.. ćpają bo ćpają, tyle. Nie chcę oczywiście nikogo umoralniać, bo święty nie jestem i nigdy nie byłem (no, może kiedyś, w przeszłości), ale chciałbym żebyście choć na chwilę się zastanowili .. ćpamy, trujemy swój organizm, to chociaż wypadało by się zabezpieczyć na tyle dobrze, żeby po prostu nie dopuścić do popsucia ważnych narządów i na bieżąco pozbywać się syfu w miarę możliwości.

Tak, związane z tematem, daliście coś od siebie to i ja chcę po sobie coś pozostawić.


Ja, jak używam czegokolwiek (w ciągi nie wpadałem, kocham dragi z tym że mam do nich dystans, niech to będzie dodatek do życia, coś co ma do naszego życia wnieść pozytywnego, a nie utrapienie, przyzwyczajenie się i obarczenie się dodatkowymi problemami związanymi z pukaniem, ale też częste używanie.. spłyca działanie i w końcu dochodzisz do momentu że nie przynosi to przyjemności). Dragi mają być dodatkiem do życia, a nie sposobem na życie. Opiaty kocham, ale mam do nich dystans, tak jak do całej reszty. Mają w sobie coś pięknego, mają tą iskierkę, jakby cząstkę Boską która sprawia że jest po prostu dobrze, szczęście, ekstaza, te sny... te myślenie, wierzenie że wszystko będzie dobrze, ale i z drugiej strony lepiej nie znać ich, lepiej się śpi ;)

Nie ważne. Dużo gadam, do rzeczy.


Jak zabezpieczyć organizm, żeby go sobie nie popsuć? Co zrobić, żeby możliwie szybko się odtruwać, tanim kosztem? Jak zabezpieczyć skutecznie swoją wątrobę, nerki, serduszka ? Jak dodać organizmowi wreszcie sił.

Witamina C ( mam na myśli ASKORBINIAN SODU, nie kwas askorbinowy!!!) - pomyślicie bzdura.. owszem, w dawkach 50-2000mg na pewno bzdura, działania nawet nie zauważycie. Widzicie, to środek odżywczy tak na prawdę.. ma zajebiste zdolności do usuwania toksyn, wolnych rodników, usuwania infekcji, chorób, mocno podnosi odporność bardzo mocno ..! Jak nie ma witaminy c, nie wchłania się kolagen, nie ma prawa być przyswojony a jak nie ma kolagenu.. Zdrowy człowiek, jest w stanie przyjąć dziennie dawkę witaminy C ok 4-8g, ale nie na jedną dawkę, tylko podzielone na 4-6 dawek. Zdrowy człowiek jak przyjmie 5g witaminy c jednorazowo, dostanie biegunki. Założę się, że po ciągach, spokojnie przyswoicie 30-70g witaminy C dziennie albo i więcej. To takie 'wyznacznik zdrowia'. Jesteś chory na grypę, spokojnie tolerujesz 60-120 gram dziennie, jesteś zdrowy.. jak pisałem 4-8g, jesteś przeziębiony - 40-80g dziennie. Po takich dawkach, choroby .. np grypa w 1-2 dni zostaje wyleczona, katar w 20-30 minut o 5g znika ;) Angina 1-2 dni ;)

Mam znajomego, co był w długich ciągach na beta ketonach i amfetaminie, używał non stop askorbinianu sodu, o wiele lepiej się czuł, miał o wiele mniej skutków ubocznych, sam mu o tym powiedziałem. Szczegóły znajdziecie w książce " Jerzy Zięba - Ukryte terapie " co prawda o nowotworach, ale opisane jest w jaki sposób to działa dokładnie. Jest zdolna usuwać metale ciężkie nawet ołów, rtęć.. po zatruciu cięzkich zatruciach, gdzie nie ma ratunku w zasadzie, podana DOŻYLNIE TYLE i szybko jak pozwala tłoczek (ale nie można jej podgrzewać... bo nie działa po kontakcie z wysoką temp.) sprawi że możesz powrócić do świata żywych ;) Więc cudo na prawdę.

Jedyny haczyk, krótko działa. ok 1-2h, może 3h.. więc trzeba stale dawki trzymać, ja sobie np rozpuszczam 5-10g dziennie w 2-3l wody (bo tyle wypijam), i pije przez cały dzień dostarczając ją cały czas :) Tak powinno się robić. Aha, jak się pojawi biegunka, nie przestajemy brać ale troszkę zmniejszamy dawkę i tak długo zmniejszamy aż nie bedzie biegunki. Biegunka to próg przy tej substancji. Aaaa jak jesteście porządnie zatruci albo chorzy, może pojawić się biegunka przez oczyszczanie organizmu a nie przez przedawkowanie, trzeba nauczyć się to rozróżniać. Będziecie po tym często pierdzieć, ale to normalne nic złego się nie stanie. Ma jeszcze fajną właściwość, bo zapobiega sklejaniu się płytek krwi, zapobiega zakrzepom ;) Stosowana nawet w wlewach dożylnych po 150-200g dziennie.. więc sobie wyobraźcie ;) (askorbinian sodu, nie kwas askorbinowy bo ten drugi może zabić dożylnie i w dawce 2-5g). W polsce mało znana, ale np w meksyku bardzo znana, dostaniesz sie do szpitala pierwsze co stuk witamine c duże dawki a potem co Ci jest.


Witamina D - 20 min na pełnym słońcu wystarczy, po kąpieli bo witamina d tworzy się na skórze i jak się okąpiemy to ją zmyjemy po prostu, wchłania się przez skórę przez 48h. Poprawia samopoczucie, porządnie wzmacnia odporność, przeciwnowotworowo, słońce to życie ;) Dla leniwych wystarczy żarówka UV-B taka do gadów co do terrariów się ustawia, emitują UV-B a to dzięki tym promieniom wytwarza się ta witaminka. 20 min naświetlania z 5-10cm od skóry i jeździć po ciałku, dziennie. Efekty sami zobaczycie, lepiej się będziecie czuć.

Selen - 100-300mcg - odporność, wzmacnia, przyda się.

Cytrynian magnezu - od 2 do 4 gram dziennie = nie trzeba mówić, po co to jest. Nie kupujcie magnezu w aptekach bo sprzedają śmiesznej jakości, do tego nieorganiczne które przydwajają się np 5-10%.. co z tego że masz 400mg jak przyswoi się z tego 40-20mg ? Cytrynian magnezu stosuję już lata, na prawdę pierwsza klasa.

Cynk - 10-30mg dziennie - cynk + magnez u faceta to lepszy sen, więcej testosteronu, lepsza regeneracja, lepsze samopoczucie, więcej energii, po jakimś czasie widać różnicę do tego na odporność też i serduszko.

Witamina A - żółtka jaj kurzych (4-5 dziennie, cholesterol.. bzdura, mit dawno obalony nadmiar nie szkodzi, nadmiar czasem może być 'markerem' że coś w organizmie jest nie tak bo mamy podniesiony poziom, ale nadmiar nie szkodzi), w wątróbce sporo jest (100-200g co 2-4 dni spokojnie). Odporny na temperaturę więc można smażyć, gotować, nic się nie stanie z tym.

Witamina K2-MK7 100-300mcg - sprawia, że nadmiar wapnia nie odkłada się w żyłach tworząc.. czopy, tylko jest transportowany na zewnątrz, co jeszcze, zmusza żeby wapień zużyty został wymieniany na nowy, np dzięki temu mamy coraz lepszej jakości kości i zęby, zęby się nie psują, stają się coraz wytrzymalsze.

Czystek - polifenole, flawanoidy itd super sprawa, zdrowe, to roślinka, profilaktycznie dziennie (taniocha na prawdę) 2-4 łyżeczki do słoika z wodą, odstawić na 12h/18h i po tym czasie wypić.. nie gotować, można ale lepiej nie gotować więcej składników prozdrowotnych będzie.

Kurkuma - antyoksydant, przeciwnowotworowe, lepiej się po tym myśli, zapobiega utracie pamięci, bóle brzucha mijają, świetnie odtruwa ale trzeba mieszać z pieprzem albo chili, ja robię tak że kupuje 10 paczek kurkumy i dorzucam np 3 paczki pieprzu lub 1 chili lub 2. Nie za ostro, bo potem dupko będzie piekło niemiłosiernie ;) 1 łyżeczkę dziennie.

Można kakao pić, świetna sprawa ale naturalne np z peru (nie to gówno z marketow co ma 5-10% kakao w kakao... ;) )

Żeń-szeń syberyjski, tani a dobry działa poprawia samopoczucie.

5-HTP - pomaga równowagę zachować psychiczną, radzę spróbować przy odstawieniach np ale na codzień też się przyda jak jest nam nieciekawie..


Podstawa - askorbinian sodu na odtrucia. PODSTAWA i najlepiej działa, bez 2 zdań.

Aha, woda do picia.. na 5l wody dodawajcie pół łyżeczki SOLI HIMALAJSKIEJ, sprawi że woda będzie bardziej zmineralizowana, nie dosyć że lepiej nawodni organizm to dostarczy minerały, pierwiastki .. w sumie ok 85 róznych więc na prawdę skarb. I ta odmiana soli nie szkodzi właśnie, nie podnosi ciśnienia itd, sprawia że elektryczność w ciele jest o wiele lepsza, co za tym idzie, lepiej funkcjonuje mózg i serce.

2-3 krople Lugola dziennie - JOD NIEORGANICZNY, zajebiście zdrowy, przeciw nowotworowo, u kobiet reguluje hormony, leczy choroby tarczycy (nadczynność i niedoczynność w prawie 95/100, wiem próbowałem kilku osobom pomogłem które były 'nieuleczalnie chore'.

Sok z buraków ćwikłowych, jak mamy nadciśnienie .. sam wyleczyłem się z nadciśnienia kiedyś, przez kilka miesięcy dziennie na 2 dawki w sumie 500ml świeżego soku z sokowirówki, ciśnienie z 190/110 na 124-70 i tak do dzisiaj hehe troszku różnicy ale nie wielkie różnice. Działa, wiem po sobie też. (ale to jak masz problemy z ciśnieniem albo raz na kilka dni, bo dziennie czy wiem czy jest sens, raczej nie, choć też fajnie odtruwa ale nie tak dobrze jak witamina c)


Trochę się zmusiłem do myślenia. Mam nadzieję że ktoś zastosuje się do moich rad i CHOCIAŻ ten askorbinian sodu sobie zamówi, ok 40zł za 1kg, to nie dużo a na prawdę warto. Spróbujcie, na pewno nie pożałujcie. Tylko nauczyć się to stosować.

Bleberry, trzymam za Ciebie kciuki ! Cieszę się, że sobie poradziłaś, wierzę że szybko nie wrócisz. A pomoże Ci w tym obrać sobie jakieś cele, marzenia i sięgnąć po to. Życie jest zbyt piękne, żeby je zaprzepaścić. Tyle razy już umierałem, że pokochałem życie. W momencie jak masz je stracić, dopiero zaczynasz je doceniać i ludzi którzy byli przy Tobie choć ich nie zauważałaś. D0brze by było pozostawić po sobie coś więcej, niż tylko zimnego trupa, leżącego w trumnie bezwładnie nie pozostawiając po sobie nawet dobrych wspomnień w głowach bliskich (nie ważne czy to przyjaciół, rodziny, kogoś z kim jesteśmy blisko).

Nikogo nie krytykuję, nikogo nie potępiam. Nasze życie, robimy z nim co chcemy.

Ale czasem, mam ochotę.. jak widzę, słyszę, jak ktoś mówi że chce umrzeć, ma dosyć życia.. pokazał bym mu dzieci, które umierają na nowotwory, po chemiach .. kilka/może naście lat niech sobie mają, łyse główki a i tak uśmiechnięte i marzeniem jest być zdrowym, pojechać nad morze, poopalać się, albo pojeździć na motorku.. łezka w oku mi się kręci, tyle się tych biednych istotek naoglądałem. Czasem się warto zastanowić, bo niektórzy oddali by wszystko żeby być na Twoim miejscu, a nie mogą być. Ale docenia się po stracie, taki urok człowieka.

Dla tych co chcą umrzeć.. 5-7g suszu psylocybe cubensis, do buzi, żuj albo herbatka i czekaj.. nauczy Cię docenić życie. Zobaczysz, jeszcze będziesz przepraszał za swoje słowa. Albo wstrzyknij sobie 0,4-0,6mg/1kg mc dożylnie DMT. Czasem, trzeba mocnego wstrząsu, żeby zacząć myśleć głową, a nie pierdolić bzdury.

Pozdrawiam wszystkich ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 4150 • Strona 271 z 415
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.