Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 537 • Strona 25 z 54
  • 6 / / 0
Zgadzam się Czarny. Brak tolerancji dla heleniarzy jest w naszym kraju. Zauważcie, ile razy pewnie z kimś gadaliście co się chwalił "ja to ćpałem wszystko". a ja na to "wszystko?" a on "no, oprócz brałna". Pf! Zawsze tak jest. Można się śmiać na imprezie jak to się jarało jointy, wciągalo koks, ale nie pojade przeciez "haha, a ja, jak sobie walnęłam here w kanał to było zajebiście wiecie?!"! Ja to ich pieprzę, sama ćpam h od czasu do czasu teraz gdy mam ochotę, trzymam to w tajemnicy bo nie mogę mieć już żadnej wpadki. hera jest trudna w obyciu, ale po kilkuletnich ciągach, wielu detoxach można się jej nauczyć. Starać się, przynajmniej. Jak sobie przyćpam raz na kilka tygodni, to nikomu nie szkodze, ani sobie ani innym i tak jest OK. Wiadomo, że walczę ze sobą, no bo czemu by nie zaćpać i jutro? Pojutrze? Bo nie. Bo będę twarda i nie będę się nakręcać, bo nie mogę sobie pozwolić na kolejny ciąg. Ani ze względu na kase, bo jej nie mam, ani ze względu na rodzinę. Jak czlowiek się chce bawić w H musi się nuczyć jej używać tak, żeby nie popłynąć. Wiem, że to co mówię jest trochę śmieszne, bo sama już przerabiałam kilkuletnie ciągi, ale po tylu latach chcę się nauczyć z nią żyć, tak raz na jakiś (piękny) czas. ;-)
Uwaga! Użytkownik shirley nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 655 / 3 / 0
czarny3211 pisze:
Człowieku takie głody co Ty masz to nie głody po jakieś kodzie ...
(...)
Pewnie z 2-3 dni Cię potrzyma... nie wiem jak jest z kodą bo nie brałem tego nigdy nawet .. %-D
czarny3211 pisze:
Zgadza się wiadomo ze im mocniejsza używka tym mocniejszy skręt sama logika juz nam to nawet powinna podpowiadać %-D
Skręta przez kode nie miałem nigdy bo nigdy tego nie brałem ... ale moge porównać skręta po majce i po brownie ...
Fakt, kodeiny na pewno nie można nawet porównywać z heroiną (ja to w sumie trochę pojmuję jako że kodeina to taka wersją demo Helleny ;-) ).
Ja Helleny nigdy nie brałem, więc nie ma porównania - i nawet nie chcę mieć. Nie że, gardzę helupiarzami, jak napisałeś trafnie odnośnie społeczeństwa polskiego, ale po prostu jak widziałem co się ze mną działo po "słabych" (choć długie ciągi i wysokie dawki) opio, plus jak czytam wypowiedzi w tym wątku, niektórych opisujących te męki (najbardziej odświeżyło mi pamięć opisanie stanu emocjonalnego, jak się nie może zasnąć na skręcie i w końcu się uda złapać trochę snu nad ranem i po 2-3 godzinach, budząc się ta jebana jak neon na Time Square myśl - Boże od nowa te męki)... to wolę naprawdę nie doświadczać tego nigdy w heroinowej wersji MAX, by mieć empiryczną wiedzę takiego stanu - nawet za cenę braku poznania "najmocniejszego haju na świecie".

Ale jedną rzecz chciałbym skorygować, by potencjalnych osób rozważających różne wersje eksperymentów z opio, nie wprowadzać w błąd.
Chodzi mi o długość skręta po kodzie, którą określiłeś "na oko" 2-3 dni. Otóż może to tylko u mnie, choć przeglądając dział Kodeina, mogę się domyślić że nie tylko u mnie... skręt trwa dłużej. Dużo dłużej. Gdyby po tych 2-3 dniach przechodziło, lub nawet jakoś drastycznie zanikała intensywność skrętowych dolegliwości to nie było by tak chyba dużo ludzi wjebanych w Kodeinę i nie umiejących z niej wyjść. Ja sam będąc w ciągach wielokrotnie próbowałem rzucić przez cold turkey, ale właśnie ten skręt na 4-5 dzień mnie tak wkurwiał i dobijał zarówno psychicznie jak i fizycznie, że ta pierwsza dawka od razu niwelowała wszystkie objawy grypopodobne organizmu (dosłownie po 10 minutach) - czyli coś jak w przypadku zapewne Helleny - objawy odstawienie mijają po strzale z prędkością mijającego bólu głowy u Goździkowej.

Udało mi się dotrwać raz do końca i więcej nie chcę przez to przechodzić. Ale teraz do rzeczy... Jadąc parę miesięcy non stop na kodzie 900mg + wypadach okazjonalnych z tramalem + sporadycznych kontaktach z majką skręt trwał u mnie na początku mocno i intensywnie - około 7 dni, później do 10 dniach było znośnie, ale też mocno wkurwiająco i tak w sumie można powiedzieć, że dopiero po jakichś dwóch tygodniach poczułem że te objawy są już na tyle nie dokuczliwe, że można jakoś "normalnie" funkcjonować.

Czyli podsumowując, kodeiną to na pewno pistolet na wodę przy arsenale Helleny. Ale też ma duży potencjał uzależniający zarówno fizycznie jak i psychicznie. I skręt na pewno nie jest krótki i lajtowy.
Choć masz zapewne też sporo racji, że zapewne im większy kaliber i większe dawki tym jest jednym słowem bardziej przejebane jak tej substancji zabraknie.
Szukam żony wśród polskich farmaceutek lub ukraińskich prostytutek.
  • 47 / / 0
Ja pisałem o tym pierwszym "skręcie" że raczej po kilku dniach powinien przejść (chociaż sam tego nie zweryfikowałem bo oczywiście nie czekałem tylko od razu przygrzałem kode) natomiast już następne skręty będą dłuższe i z większymi fajerwerkami. Ogólnie to kwestia czysto osobnicza, jedni lepiej to znoszą, inni gorzej. Ja np nie mam aż takiej sraki ale za to ból mięśni jest nie do zniesienia że marzę o amputacji tych pierdolonych nóg. Porządny skręt kodeinowy może i dwa tygodnie trzymać jak ktoś długo to grzeje i też potrafi do łóżka przytwierdzić.

Dla mnie koda nie jest wersją demo heleny, może jedynie tylko te pierwsze najlepsze razy z kodeina jako tako w wersji demo light obrazują co się dzieje po paleniu brauna z folii. koda bardzo szybko robi się chujową używką w miarę korzystania z niej. Kosztuje kupe forsy, nie mamy pewności że zadziała tak jak chcemy, a jak zadziała to góra na 40min i potem pozostaje tylko wkurwienie na wszystko. To już lepiej pić te PST czy zbierać maki i robić makiware. Natomiast co do iv z majki czy brałn siugar to nie ma co porownywac bo to zupełnie inna bajka.
  • 880 / 23 / 0
PST jest bez porównania lepsze od kody. Jest tańsze, dłużej trzyma, zawsze działa, można "dobijać" i przedewszystkim organizm lepiej je przyjmuje(zdrowiej). W końcu to nie jest chemia z parasyfem czy sulfosyfem tylko niewinna zupka z maku ^_^ Nie ma kwaśnej sraki po thio, zatrucia parasyfem, udzkadzania układu pokarmowego itd... Sam odbiór używki przez samego siebie/innych tez jest bardziej przyjazny, w końcu nie wpeirdalamy kilka paczek lekku na kaszel codziennie...

Długo leciałem na kodzie i doszedłem do dawek rzędu 900 które nie działały albo wogole albo własnie na 30min a potem tylko wkurwienie i pustka w portfelu... PST byłoi jak wybawienie ;-)

Natomiast wracając do tematu-herbatka ma jedną ale bardzo dużą wadę-skręt. Moim zdaniem dużo mocniejszy od tego po kodzie, a do tego łapei odrazu na drugi dzięń, czasem jeszcze w nocy, zależy keidy piliśmy herbatke dnia poprzedniego. Po kodzie potrafiłem przechodzić jeden dzień bez skręta albo z minimalnymi jego objawami... No ale PST ma cały wachlarz opioidów w sobie morfine, kode, dezomorfine itd... wiec nei ma co się dziwić że i skręt jest mocniejszy...

Sumując, PST ma same zalety względem kody(o ile znajdziemy dobry mak i stałe dojście), która jest dobra tylko do ćpania okazyjnego w nie za dużych dawkach.
Nie ćpiej bo skiśniesz!
  • 1241 / 9 / 0
skret z kodeine trwa 7 dni po ktorych wracamy do zycia
skret z herbatki z makow trwa krocej bo jakies 5 dni niesamowitej meki pozniej jest jeszcze jakies 2 tygodnie meki lekkiej kiedy to ciagle zdychasz ale w prownaniu ... ;)
Nie ma gorszego skreta niz skret po zupie ... idac na bupre z zupy dobilem do dawki 20mg ktora to dopiero zatrzymala pieklo ... (7dni skrerta bez odwrotu tfu) kolega walacy kilka toreb h dziennie iv ustabilizowal sie od razu na dawce 4mg ... reszte dopowiedzcie sobie sami
  • 840 / 26 / 0
Nie piłem ani jednego ani drugiego...
Ale cięzko mi uwierzyć ze gorszy skręt jest po tym niż np po brownie ? , fent ? I jakoś cięzko mi uwierzyć w Twoje słowa...
Nie wiem jak Wy wytrzymujecie skręty bez niczego ... wiadomo da się ... Ale ja po helupie nie dałbym na sucho wyjść ze skrętów musiałem się ratować metadonem... Na sucho bym wytrzymał max 1-2H + czas dojechania po towar ... serio! %-D
P.S Skręty zazwyczaj tyle trawają czasu co napisał ooo jedynie zazwyczaj się róznią pewnie tylko mocą skręta hehe
i wszystko przy kazdej używce się sprowadza ile ćpałeś materiału i ile trwał twój ciąg .. jak takie informacje będą tak mozna wtedy mniej wiecej ustalić wszystko ... ale nic dokladniej bo kazdy organizm inaczej reaguje i przechodzi to ...
Ale nie wiem po co Wy się męczycie i wszystko przechodzicie na sucho ... szkoda zdrowia i nerw .. bo właśnie podczas takiego odstawiania detoksów itd organizm najbardziej cierpi ...
Macie przecież metadon czy bunondol itd po co się męczyć na sucho ?? Ja osobiście musiałem się czymś ratować bo na sucho bym nie wyszedł nigdy z nałogu juz w takim stanie byłem.. nie dałbym rady fizycznie jak i psychicznie moze nawet bardziej ... Z początku przeraził mnie te objawy fizyczne ale pozniej psychika staje się jeszcze gorszym problemem bo fizycznie Ci minie a psychicznie nie tak prędko ...
Wiec tak naprawde jak jesteście młodzi to nie pakujcie się w takie gówna jak narkotyki ! %-D szczególnie w heroine się nie bawcie ..
Bo owszem daje ona nam wiele przyjemności ale pozniej zabiera Ci 1000x tyle tej przyjemności ... i musisz ćpać zeby normalnie funkcjonować normalnie się czuć ..... Ja osobiście nie załuje tego ze ćpałęm/ćpam i ze bede pewnie narkomanem do ostatnich dni ...
Ale komuś kto nigdy nie brał heroiny nie dał bym jako pierwszy ... nigdy!
Bo serio nie warto.... Wiem jak mnie teraz odbierają osoby które chcą spróbować i wgl ... bo sam kiedyś tak odbierałęm znajomych...
Ale jeśli spróbojecie i się wpierdolice to jeszcze mnie kiedyś wspomnicie haha i powiecie ze miałęm racje ... ale wtedy bedzie za późno %-D
Uwaga! Użytkownik czarny3211 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 221 / 4 / 0
ooo pisze:
Nie ma gorszego skreta niz skret po zupie ...
to znaczy że najgorsze skręty są jeszcze przed tobą..
  • 880 / 23 / 0
Też słysząłme że zupa najmocniej skręca, jakby nie było PST ma te ame alkaloidy co zupa...

Czarny, Twoje podejście można stosować do ludzi którzy nigdy nie brali opio albo przynjamniej się nie wjebali. Jeśli ktoś napierdala kode czy co tam w ciągach to wie czym grozi H i jesli się decyduje tpo już jest w pełni świadoma i odpowiedzialna decyzja, za którą tylko interesant może brać odpowiedzialnośc... ;)
Nie ćpiej bo skiśniesz!
  • 10 / / 0
Mam pytanie z trochę innej beczki. Załóżmy że mam tolerancję na niskim poziomie i dostęp do średniej jakości towaru (biorę na raz jedną ćwiarę - połówkę i kilka minut później drugą połówkę. Nie walę za jednym podejściem bo się robi nieprzyjemnie. Przez godzinę jestem ujebany jak nieboskie stworzenie, przez następne 2-3 bardzo mocno). UOGÓLNIAJĄC, co ile mógłbym brać najczęściej aby tolerancja dalej stała na względnie niskim poziomie i przede wszystkim aby uniknąć jakiegokolwiek skręta?
  • 3193 / 375 / 0
Żeby uniknąć skręta to co 3 dni, żeby tolerancja nie rosła to co tydzień, choć różnie to bywa, różne organizm reaguje. Druga sprawa to taka że strasznie trudno jest trzymać się wyznaczonej częstotliwości i nawet z dobrymi chęciami zwykle kończy się i tolerką i skrętem. Ale o tym już sam się przekonasz jeśli wejdziesz w tą grę.
ODPOWIEDZ
Posty: 537 • Strona 25 z 54
Artykuły
Newsy
[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."

[img]
CBŚP zlikwidowało laboratorium narkotykowe. Zabezpieczono ponad 800 kilogramów klefedronu

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadzili skoordynowaną akcję w powiecie pruszkowskim. Na terenie posesji odkryto kompletną linię produkcyjną do wytwarzania narkotyków oraz zabezpieczono setki kilogramów niebezpiecznej substancji psychotropowej w postaci klefedronu o czarnorynkowej wartości ponad 4 mln PLN.

[img]
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję

Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.