Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
czarny3211 pisze:Człowieku takie głody co Ty masz to nie głody po jakieś kodzie ...
(...)
Pewnie z 2-3 dni Cię potrzyma... nie wiem jak jest z kodą bo nie brałem tego nigdy nawet ..
czarny3211 pisze:Zgadza się wiadomo ze im mocniejsza używka tym mocniejszy skręt sama logika juz nam to nawet powinna podpowiadać![]()
Skręta przez kode nie miałem nigdy bo nigdy tego nie brałem ... ale moge porównać skręta po majce i po brownie ...
Ja Helleny nigdy nie brałem, więc nie ma porównania - i nawet nie chcę mieć. Nie że, gardzę helupiarzami, jak napisałeś trafnie odnośnie społeczeństwa polskiego, ale po prostu jak widziałem co się ze mną działo po "słabych" (choć długie ciągi i wysokie dawki) opio, plus jak czytam wypowiedzi w tym wątku, niektórych opisujących te męki (najbardziej odświeżyło mi pamięć opisanie stanu emocjonalnego, jak się nie może zasnąć na skręcie i w końcu się uda złapać trochę snu nad ranem i po 2-3 godzinach, budząc się ta jebana jak neon na Time Square myśl - Boże od nowa te męki)... to wolę naprawdę nie doświadczać tego nigdy w heroinowej wersji MAX, by mieć empiryczną wiedzę takiego stanu - nawet za cenę braku poznania "najmocniejszego haju na świecie".
Ale jedną rzecz chciałbym skorygować, by potencjalnych osób rozważających różne wersje eksperymentów z opio, nie wprowadzać w błąd.
Chodzi mi o długość skręta po kodzie, którą określiłeś "na oko" 2-3 dni. Otóż może to tylko u mnie, choć przeglądając dział Kodeina, mogę się domyślić że nie tylko u mnie... skręt trwa dłużej. Dużo dłużej. Gdyby po tych 2-3 dniach przechodziło, lub nawet jakoś drastycznie zanikała intensywność skrętowych dolegliwości to nie było by tak chyba dużo ludzi wjebanych w Kodeinę i nie umiejących z niej wyjść. Ja sam będąc w ciągach wielokrotnie próbowałem rzucić przez cold turkey, ale właśnie ten skręt na 4-5 dzień mnie tak wkurwiał i dobijał zarówno psychicznie jak i fizycznie, że ta pierwsza dawka od razu niwelowała wszystkie objawy grypopodobne organizmu (dosłownie po 10 minutach) - czyli coś jak w przypadku zapewne Helleny - objawy odstawienie mijają po strzale z prędkością mijającego bólu głowy u Goździkowej.
Udało mi się dotrwać raz do końca i więcej nie chcę przez to przechodzić. Ale teraz do rzeczy... Jadąc parę miesięcy non stop na kodzie 900mg + wypadach okazjonalnych z tramalem + sporadycznych kontaktach z majką skręt trwał u mnie na początku mocno i intensywnie - około 7 dni, później do 10 dniach było znośnie, ale też mocno wkurwiająco i tak w sumie można powiedzieć, że dopiero po jakichś dwóch tygodniach poczułem że te objawy są już na tyle nie dokuczliwe, że można jakoś "normalnie" funkcjonować.
Czyli podsumowując, kodeiną to na pewno pistolet na wodę przy arsenale Helleny. Ale też ma duży potencjał uzależniający zarówno fizycznie jak i psychicznie. I skręt na pewno nie jest krótki i lajtowy.
Choć masz zapewne też sporo racji, że zapewne im większy kaliber i większe dawki tym jest jednym słowem bardziej przejebane jak tej substancji zabraknie.
Dla mnie koda nie jest wersją demo heleny, może jedynie tylko te pierwsze najlepsze razy z kodeina jako tako w wersji demo light obrazują co się dzieje po paleniu brauna z folii. koda bardzo szybko robi się chujową używką w miarę korzystania z niej. Kosztuje kupe forsy, nie mamy pewności że zadziała tak jak chcemy, a jak zadziała to góra na 40min i potem pozostaje tylko wkurwienie na wszystko. To już lepiej pić te PST czy zbierać maki i robić makiware. Natomiast co do iv z majki czy brałn siugar to nie ma co porownywac bo to zupełnie inna bajka.
Długo leciałem na kodzie i doszedłem do dawek rzędu 900 które nie działały albo wogole albo własnie na 30min a potem tylko wkurwienie i pustka w portfelu... PST byłoi jak wybawienie ;-)
Natomiast wracając do tematu-herbatka ma jedną ale bardzo dużą wadę-skręt. Moim zdaniem dużo mocniejszy od tego po kodzie, a do tego łapei odrazu na drugi dzięń, czasem jeszcze w nocy, zależy keidy piliśmy herbatke dnia poprzedniego. Po kodzie potrafiłem przechodzić jeden dzień bez skręta albo z minimalnymi jego objawami... No ale PST ma cały wachlarz opioidów w sobie morfine, kode, dezomorfine itd... wiec nei ma co się dziwić że i skręt jest mocniejszy...
Sumując, PST ma same zalety względem kody(o ile znajdziemy dobry mak i stałe dojście), która jest dobra tylko do ćpania okazyjnego w nie za dużych dawkach.
skret z herbatki z makow trwa krocej bo jakies 5 dni niesamowitej meki pozniej jest jeszcze jakies 2 tygodnie meki lekkiej kiedy to ciagle zdychasz ale w prownaniu ... ;)
Nie ma gorszego skreta niz skret po zupie ... idac na bupre z zupy dobilem do dawki 20mg ktora to dopiero zatrzymala pieklo ... (7dni skrerta bez odwrotu tfu) kolega walacy kilka toreb h dziennie iv ustabilizowal sie od razu na dawce 4mg ... reszte dopowiedzcie sobie sami
Ale cięzko mi uwierzyć ze gorszy skręt jest po tym niż np po brownie ? , fent ? I jakoś cięzko mi uwierzyć w Twoje słowa...
Nie wiem jak Wy wytrzymujecie skręty bez niczego ... wiadomo da się ... Ale ja po helupie nie dałbym na sucho wyjść ze skrętów musiałem się ratować metadonem... Na sucho bym wytrzymał max 1-2H + czas dojechania po towar ... serio!
P.S Skręty zazwyczaj tyle trawają czasu co napisał ooo jedynie zazwyczaj się róznią pewnie tylko mocą skręta hehe
i wszystko przy kazdej używce się sprowadza ile ćpałeś materiału i ile trwał twój ciąg .. jak takie informacje będą tak mozna wtedy mniej wiecej ustalić wszystko ... ale nic dokladniej bo kazdy organizm inaczej reaguje i przechodzi to ...
Ale nie wiem po co Wy się męczycie i wszystko przechodzicie na sucho ... szkoda zdrowia i nerw .. bo właśnie podczas takiego odstawiania detoksów itd organizm najbardziej cierpi ...
Macie przecież metadon czy bunondol itd po co się męczyć na sucho ?? Ja osobiście musiałem się czymś ratować bo na sucho bym nie wyszedł nigdy z nałogu juz w takim stanie byłem.. nie dałbym rady fizycznie jak i psychicznie moze nawet bardziej ... Z początku przeraził mnie te objawy fizyczne ale pozniej psychika staje się jeszcze gorszym problemem bo fizycznie Ci minie a psychicznie nie tak prędko ...
Wiec tak naprawde jak jesteście młodzi to nie pakujcie się w takie gówna jak narkotyki !
Bo owszem daje ona nam wiele przyjemności ale pozniej zabiera Ci 1000x tyle tej przyjemności ... i musisz ćpać zeby normalnie funkcjonować normalnie się czuć ..... Ja osobiście nie załuje tego ze ćpałęm/ćpam i ze bede pewnie narkomanem do ostatnich dni ...
Ale komuś kto nigdy nie brał heroiny nie dał bym jako pierwszy ... nigdy!
Bo serio nie warto.... Wiem jak mnie teraz odbierają osoby które chcą spróbować i wgl ... bo sam kiedyś tak odbierałęm znajomych...
Ale jeśli spróbojecie i się wpierdolice to jeszcze mnie kiedyś wspomnicie haha i powiecie ze miałęm racje ... ale wtedy bedzie za późno
ooo pisze: Nie ma gorszego skreta niz skret po zupie ...
Czarny, Twoje podejście można stosować do ludzi którzy nigdy nie brali opio albo przynjamniej się nie wjebali. Jeśli ktoś napierdala kode czy co tam w ciągach to wie czym grozi H i jesli się decyduje tpo już jest w pełni świadoma i odpowiedzialna decyzja, za którą tylko interesant może brać odpowiedzialnośc... ;)
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/mjleaves.jpg)
Polska zmaga się z "treatment gap". Psycholog: etykieta ćpuna blokuje dostęp do pomocy
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/poldrugs.jpg)
Marihuana najczęściej używaną substancją psychoaktywną w Polsce po alkoholu, kofeinie i nikotynie
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/uecocaine.jpg)
UE alarmuje: coraz więcej Europejczyków zażywa kokainę i inne ciężkie narkotyki
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/gorlice.jpg)
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment
"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/klefedronpruszkowski.jpg)
CBŚP zlikwidowało laboratorium narkotykowe. Zabezpieczono ponad 800 kilogramów klefedronu
Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadzili skoordynowaną akcję w powiecie pruszkowskim. Na terenie posesji odkryto kompletną linię produkcyjną do wytwarzania narkotyków oraz zabezpieczono setki kilogramów niebezpiecznej substancji psychotropowej w postaci klefedronu o czarnorynkowej wartości ponad 4 mln PLN.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/drozdze.jpg)
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję
Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.