21 lutego 2026Skiller pisze: co waszym zdaniem jest lepsze na lęki i ogl lepiej pomaga escitalopram czy sertralina ? esci kiedyś mi pomógł ale później zastąpiłem go sertraliną i coś chyba słabiej odczuwam jej działanie
chronologicznie od najlepszego na lęki:
1. Moklobemid
2.Duloksetyna
3. bupropion
4. wenlafaksyna
5. sertralina
6. fluoksetyna
7. Amitryptylina
8. Trazodon
9. citalopram/escitalopram tu w zasadzie jakbym placebo jadł
Ja ogólnie bardziej z depresją i ADHD miałem problem i pod względem działania antydepresyjnego długo terminowo wyglądało u mnie to tak:
1. Moklobemid
2. bupropion
3. sertralina
4. fluoksetyna
5. Duloksetyyna
6. Trazodon
7. Amitryptylina
8. fluoksetyna
9. citalopram/escoitalopram w zasadzie to może mniej nerwowy na tym byłem, opanowany, na początku też lepiej sypiałem ale to minęło po 5 dniach i tylko tyle...
W dłuższej perspektywie pomagały mi tylko Moklobemid i bupropion i Trazodon (trazodon jest na 6 bo pogarszał mój napęd i aktywizację ale na nastrój i sen działał pozytywnie) reszta pierwsze 3 tygodnie maksymalnie coś pozytywnego dawała później albo negatywy same albo jak placebo.
Na lęki i fobię społeczną najbardziej pomagają mi wenlafaksyna, duloksetyna, fluwoksamina i ewentualnie paroksetyna. Brałem wszystkie SSRI i większość innych antydepresantów ale tylko te dawały radę, zwłaszcza dulo i wenla.
Escitalopram brany solo niewiele mi pomógł, ale ze od lat już biorę różne combo kilku leków zdarzało się go brać, teraz biorę duloksetynę i sertralinę ale jeśli za jakiś czas nie odczuję poprawy (zwłaszcza w kwestii apatii) to zastąpię ja escitalopramem.
Teraz będąc na moklobemidzie to moje samopoczucie jest bardziej naturalne podobne do tego jaki byłem przed ciągami czyli do 2020 roku bo na SSRI SNRi NDRi (bupropion) tak troszkę jakbym nie do końca był sobą i niby nie czułem lęku i stresu ale brakowało motywacji napędu i jakbym cały czas miał brainfoga. Teraz na Moklobemidzie (po amitryptylinie też odnosiłem takie wrażenie) faktycznie stwierdzam, że jest chyba coś w tym, że SSRI wyłączają za bardzo emocje nawet po bupropionie ja miałem trochę taką zbyt dużą wyjebke, bo humor miałem ok cały czas ale z energią i motywacją był problem chodź dużo mniejszy niż na SSRI i SNRI.
Później byłem 3 lata na Wenlafaksyne działanie było bardziej odczuwalnie, tylko ona jakby działała bardziej na depresję niż n a lęki.
Teraz po ostatnim detoksie mam kombo Pregabalina+kwetiapina+tisercin i lęki są wykasowane.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.