20 stycznia 2018Anon2 pisze: Czy ktoś wie o jakiś terapiach uzależnień we Warszawie gdzie można się umawiać na spotkania na weekendy?W tygodniu od pon do pt pracuje w delegacji i właściwie to nie ma szans żebym miał czas się ustawić na konkretną godzinę na spotkanie.
+ jeśli nie byłeś jeszcze w ośrodku czy czymś w tym stylu polecam też ich grupy edukacyjno-motywacyjne we wtorki/czwartki o 18oo (jedyny warunek to bycie trzeźwym w dniu odbywania się grupy), grupy nawrotowe i szkolenia przez nich organizowane (m.in. treningi asertywności, kursy mindfullness itp.).
Chodziłem tam jakiś czas i są świetni (w odróżnieniu od powiedzmy dość negatywnych doświadczeniach z Monar'owcami), plus powiedzmy że z kilkoma celebrytami akurat tam też uczęszczałem co było na swój sposób fajne ;-)
http://eleuteria.org.pl/
Marcin Tarczyński jest spoko jako terapeuta (chodziłam do niego na grupę asertywną), ale cała Dzielna to przestarzała instytucja.
Zdecydowanie bardziej polecam prywatną terapię, z jakimś sprawdzonym, poleconym terapeutą.
12 lutego 2018drmjp pisze: Stanowczo odradzam Dzielną 7 (Eleuterię), chociaż sama tam 11 lat temu uczęszczałam na te wszystkie grupy chyba nawet 1,5 roku, o których pisze [mention]GG Allin[/mention] i terapię indywidualną, to z perspektywy czasu, mam wrażenie, że oni jednak nie do końca wiedzą co robią. To znaczy cały czas leczą wg starych schematów, gdzie uzależniony = ćpun, który wypadł totalnie z ról społecznych, zajechany fizycznie i psychicznie, którego należy jedynie utrzymać w trzeźwości i to ma być jedyny cel jego życia, żeby nie przyćpać. Stosują stosują stare (staromodne), schematyczne podejście do leczenia, gdzie to pacjent ma wejść w schematy a nie oni dopasować się do jego potrzeb. Jako przykład na brak ich rozwoju mogę podać fakt, że 11 lat temu jak tam się leczyłam mieli identyczny schemat terapii (identyczne grupy, prowadzone przez te same osoby). Nie wydaje mi się, że go przez tyle lat nie zmieniają, bo jest on na tyle skuteczny i doskonale się sprawdzający w leczeniu uzależnień.
Marcin Tarczyński jest spoko jako terapeuta (chodziłam do niego na grupę asertywną), ale cała Dzielna to przestarzała instytucja.
Zdecydowanie bardziej polecam prywatną terapię, z jakimś sprawdzonym, poleconym terapeutą.
Ja odniosłem całkowicie odmienne wrażenie, a schematy o których wspomniałeś doświadczyłem jedynie uczęszczając do Szansy oraz będąc w ND (gdzie de facto program jest niezmienny od XX lat). Wręcz na odwrót, doświadczyłem dużo zrozumienia, poza tym wydaje mi się że jednak wraz z czasem doszło do wielu zmian (chociażby pełne objaśnienie w jaki sposób/na jakich zasadach człowiek uszkodził sobie układ nagrody oraz co należy z tym zrobić, aby doprowadzić do jego regeneracji itp. , właśnie było dużo powoływania się na raczej nowoczesne koncepcje, a nie na np. przestarzały program Minesota.
Jak teraz schodzić?
Ogarniać relanium na już?
Zajrzyj pod te linki. Akurat ostatnie posty są o redukcji i odstawianiu
clonazepamum-klonazepam-watek-ogolny-t1 ... k%20ogólny
benzodiazepiny-odstawianie-t12160-3360. ... dstawianie
Tak na szybko. Schodzę z tej samej ilości. Do czasu osiągnięcia 1 mg miałem rozdzielone klony na 3 dawki dziennie i ścinałem w zależności od samopoczucia po 1mg, 0,5mg, co tydzień.
Jak znalazłem się na 1 mg, to wszedłem na 2 dawki dziennie i obcinałem po 0,25 mg na tydzień/dwa.
Od dawki 0,5 mg wszedłem na klony 0,5 mg i ciąłem po 0,125 na tydzień/dwa.
Obecnie jestem na 1 dawce 0,125 mg na dzień i dopiero z niej będę przechodzić na rolki.
0,125mg klona = 2,5 mg diazepamu.
Najlepiej jednak będzie, jak zapiszesz się do psychiatry i ci ułoży plan schodzenia.
12 lutego 2018drmjp pisze: Może na pierwszą terapię byłoby ok. Zawsze trzeba od czegoś zacząć, a Dzielna jakby nie było to chyba najbardziej popularne miejsce w Warszawie. Żeby nie było Monarów też nie polecam, czy tym bardziej jakiś dziwnych katolickich tworów.
Na Zgierską też zresztą nie poszłam, i ostatecznie wylądowałąm w Monarze na Hożej, gdzie okazało się, że to wcale nie taka straszna instytucja, jak ją malują. Psychiatra w porządku, super fajny terapeuta (analityczny!) 2x w tygodniu. Udało się wejść na blokery i nawet pobyć na nich 2 miesiące. Aż szkoda, że raczej muszę pomyśleć o ośrodku.
04 lutego 2017karol09 pisze: Są różne ośrodki wszystko zależy od programu dla mnie jedne z najlepszych są w toruniu
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
