...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 209 z 405
  • 1931 / 318 / 0
20 stycznia 2018Anon2 pisze:
Czy ktoś wie o jakiś terapiach uzależnień we Warszawie gdzie można się umawiać na spotkania na weekendy?W tygodniu od pon do pt pracuje w delegacji i właściwie to nie ma szans żebym miał czas się ustawić na konkretną godzinę na spotkanie.
może nie w weekend, ale w okolicach 17-18 na luzie da radę się ustawić w Eleuterii - polecam p. Marcina Tarczyńskiego.

+ jeśli nie byłeś jeszcze w ośrodku czy czymś w tym stylu polecam też ich grupy edukacyjno-motywacyjne we wtorki/czwartki o 18oo (jedyny warunek to bycie trzeźwym w dniu odbywania się grupy), grupy nawrotowe i szkolenia przez nich organizowane (m.in. treningi asertywności, kursy mindfullness itp.).

Chodziłem tam jakiś czas i są świetni (w odróżnieniu od powiedzmy dość negatywnych doświadczeniach z Monar'owcami), plus powiedzmy że z kilkoma celebrytami akurat tam też uczęszczałem co było na swój sposób fajne ;-)
http://eleuteria.org.pl/
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 102 / 0
Stanowczo odradzam Dzielną 7 (Eleuterię), chociaż sama tam 11 lat temu uczęszczałam na te wszystkie grupy chyba nawet 1,5 roku, o których pisze [mention]GG Allin[/mention] i terapię indywidualną, to z perspektywy czasu, mam wrażenie, że oni jednak nie do końca wiedzą co robią. To znaczy cały czas leczą wg starych schematów, gdzie uzależniony = ćpun, który wypadł totalnie z ról społecznych, zajechany fizycznie i psychicznie, którego należy jedynie utrzymać w trzeźwości i to ma być jedyny cel jego życia, żeby nie przyćpać. Stosują stosują stare (staromodne), schematyczne podejście do leczenia, gdzie to pacjent ma wejść w schematy a nie oni dopasować się do jego potrzeb. Jako przykład na brak ich rozwoju mogę podać fakt, że 11 lat temu jak tam się leczyłam mieli identyczny schemat terapii (identyczne grupy, prowadzone przez te same osoby). Nie wydaje mi się, że go przez tyle lat nie zmieniają, bo jest on na tyle skuteczny i doskonale się sprawdzający w leczeniu uzależnień.

Marcin Tarczyński jest spoko jako terapeuta (chodziłam do niego na grupę asertywną), ale cała Dzielna to przestarzała instytucja.

Zdecydowanie bardziej polecam prywatną terapię, z jakimś sprawdzonym, poleconym terapeutą.
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1931 / 318 / 0
12 lutego 2018drmjp pisze:
Stanowczo odradzam Dzielną 7 (Eleuterię), chociaż sama tam 11 lat temu uczęszczałam na te wszystkie grupy chyba nawet 1,5 roku, o których pisze [mention]GG Allin[/mention] i terapię indywidualną, to z perspektywy czasu, mam wrażenie, że oni jednak nie do końca wiedzą co robią. To znaczy cały czas leczą wg starych schematów, gdzie uzależniony = ćpun, który wypadł totalnie z ról społecznych, zajechany fizycznie i psychicznie, którego należy jedynie utrzymać w trzeźwości i to ma być jedyny cel jego życia, żeby nie przyćpać. Stosują stosują stare (staromodne), schematyczne podejście do leczenia, gdzie to pacjent ma wejść w schematy a nie oni dopasować się do jego potrzeb. Jako przykład na brak ich rozwoju mogę podać fakt, że 11 lat temu jak tam się leczyłam mieli identyczny schemat terapii (identyczne grupy, prowadzone przez te same osoby). Nie wydaje mi się, że go przez tyle lat nie zmieniają, bo jest on na tyle skuteczny i doskonale się sprawdzający w leczeniu uzależnień.

Marcin Tarczyński jest spoko jako terapeuta (chodziłam do niego na grupę asertywną), ale cała Dzielna to przestarzała instytucja.

Zdecydowanie bardziej polecam prywatną terapię, z jakimś sprawdzonym, poleconym terapeutą.
Wiesz wypowiadasz się nt. tego jak to było prowadzone 11 lat temu bez możliwości porównania do stanu obecnego.

Ja odniosłem całkowicie odmienne wrażenie, a schematy o których wspomniałeś doświadczyłem jedynie uczęszczając do Szansy oraz będąc w ND (gdzie de facto program jest niezmienny od XX lat). Wręcz na odwrót, doświadczyłem dużo zrozumienia, poza tym wydaje mi się że jednak wraz z czasem doszło do wielu zmian (chociażby pełne objaśnienie w jaki sposób/na jakich zasadach człowiek uszkodził sobie układ nagrody oraz co należy z tym zrobić, aby doprowadzić do jego regeneracji itp. , właśnie było dużo powoływania się na raczej nowoczesne koncepcje, a nie na np. przestarzały program Minesota.
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 102 / 0
Sama się tam nie leczę, ale znam ludzi, którzy się tam leczyli/leczą oraz terapeutów uzależnień, którzy raczej krytycznie wypowiadają się o tym miejscu. Z powieści tych pierwszych raczej mam wrażenie, że nie wiele się tam zmieniło. Ale oczywiście masz rację, że to tylko moje subiektywne odczucia nie oparte na empirii. I chociaż kiedyś byłam bardzo, bardzo wkręcona w leczenie na Dzielnej, niczym wzorowa pacjentka, której zdjęcie mogłoby zawisnąć na ścianie, to teraz pomimo ponownego wpakowania się w opio i krótkiej trzeźwości nie wyobrażam sobie skorzystać akurat z ich pomocy. Z biegiem lat i innych terapii jednak wydaje mi się, że nie jest to najbardziej efektywne miejsce do leczenia się. Przynajmniej mówię to z miejsca, w którym jestem teraz. Może na pierwszą terapię byłoby ok. Zawsze trzeba od czegoś zacząć, a Dzielna jakby nie było to chyba najbardziej popularne miejsce w Warszawie. Żeby nie było Monarów też nie polecam, czy tym bardziej jakiś dziwnych katolickich tworów.
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / 1 / 0
Aktualnie jestem na 8mg clonazepamu z rana.
Jak teraz schodzić?
Ogarniać relanium na już?
Uwaga! Użytkownik KrulTopTopek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 591 / 144 / 0
[mention]KrulTopTopek[/mention]

Zajrzyj pod te linki. Akurat ostatnie posty są o redukcji i odstawianiu
clonazepamum-klonazepam-watek-ogolny-t1 ... k%20ogólny

benzodiazepiny-odstawianie-t12160-3360. ... dstawianie

Tak na szybko. Schodzę z tej samej ilości. Do czasu osiągnięcia 1 mg miałem rozdzielone klony na 3 dawki dziennie i ścinałem w zależności od samopoczucia po 1mg, 0,5mg, co tydzień.
Jak znalazłem się na 1 mg, to wszedłem na 2 dawki dziennie i obcinałem po 0,25 mg na tydzień/dwa.
Od dawki 0,5 mg wszedłem na klony 0,5 mg i ciąłem po 0,125 na tydzień/dwa.
Obecnie jestem na 1 dawce 0,125 mg na dzień i dopiero z niej będę przechodzić na rolki.
0,125mg klona = 2,5 mg diazepamu.

Najlepiej jednak będzie, jak zapiszesz się do psychiatry i ci ułoży plan schodzenia.
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / 1 / 0
Trafić na kompetentnego psychiatrę to nie taka prosta sprawa. Nie mam co do nich zaufania bo każdy wypisał jakieś gówno które było o kant d rozbić a kasę zadowolony skasował, już sam sobie lepiej potrafię pomóc. Zastanawiam się czy nie spróbować od razu przejść z 8mg. klona na 15mg. relanium, nie mam czasu się z tym długo cackać, tak wiem, że trochę pocierpię.
Uwaga! Użytkownik KrulTopTopek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3497 / 742 / 9
Kurwa, mam skierowanie na deti ale nie jestem znowu taki przećpany. Kurde, ale w ping-ponga i szachy bym pograł. No i z moim ulubionym salowym Zecikiem przybajerzył. Może jakieś fajne mordki by były...
Uwaga! Użytkownik Zgienty jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 72 / 29 / 0
12 lutego 2018drmjp pisze:
Może na pierwszą terapię byłoby ok. Zawsze trzeba od czegoś zacząć, a Dzielna jakby nie było to chyba najbardziej popularne miejsce w Warszawie. Żeby nie było Monarów też nie polecam, czy tym bardziej jakiś dziwnych katolickich tworów.
Co do Dzielnej - bywałam tam przez jakieś pół roku. To była moja pierwsza terapia uzależnień, ale nie pierwsza w ogóle. Przez cały ten czas młoda i niespecjalnie kompetentna pani psychiatra przekonywała mnie, że koniecznie powinnam pojechać na podwójną diagnozę na Aleksandrowską w Łodzi (a ja konsekwentnie odmawiałam) - w końcu wypisała skierowanie na oddział dzienny na Zgierskiej i kazała spierdalać ;) Grupa edukacyjno-motywacyjna była całkiem w porządku (do nawrotów nie dotrwałam), ale pojęcia nie mam, czemu miały służyć indywidualne spotkania z terapeutą raz na 5-6 tygodni - no bo przecież nie terapii...
Na Zgierską też zresztą nie poszłam, i ostatecznie wylądowałąm w Monarze na Hożej, gdzie okazało się, że to wcale nie taka straszna instytucja, jak ją malują. Psychiatra w porządku, super fajny terapeuta (analityczny!) 2x w tygodniu. Udało się wejść na blokery i nawet pobyć na nich 2 miesiące. Aż szkoda, że raczej muszę pomyśleć o ośrodku.
  • 4 / 1 / 0
04 lutego 2017karol09 pisze:
Są różne ośrodki wszystko zależy od programu dla mnie jedne z najlepszych są w toruniu
Coś w tym jest. Chociaż te 3 msc to straszne minimum. mnie się nie udalo, x2 skonczona i.. mogłam przejść na tramwajową ale tego nie zrobilam. ciekawa jestem kiedy byłeś w Toruniu ..napisz proszę na priv chce pogadać o stacjonarnej w wwa.
*Post nic nie wnosi do dyskusji bezwartościowa drama i attention whoring"
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 209 z 405
Newsy
[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.