Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 207 z 383
  • 2116 / 634 / 0
Keep calm and klonazepam, a potem brekdens na SORze. Dwa razy. Drugi raz z utratą oddechu, niedotlenieniem mózgu, rekonwalescencją. Wtedy zniknęłam z forum.

Napędziło mi stracha? Tak.
Bałam się też, że skręcę się w szpitalu. Trafiła się na szczęście wyrozumiała piguła która zapodała to i owo dożylnie co jakiś czas.
Nauczyło czegoś? Tego, że benzodiazepin w tak wysokich dawkach jakie przyjmowałam to się, kurwa, nie odstawia domowo. Choćby Babiński (szpital w Łodzi) był najgorszy w Polsce. Może gdybym tam poszła, to nie dostałabym padaczki polekowej-klonicznej. Cudowna nazwa.

Jest po ósmej, właśnie gotuję sobie makiwarę z suszu, niewiele bo niewiele, ponacinane wcześniej przez mua, ale coś tam klepnie bo kolor i smak właściwy. W drugim garze PST z kilosa naprawdę potężnego klepacza, słoma aż wypływa na wierzch razem z innymi brudami. I tak to się powoli żyje na tej wsi... ;)

Dziękuję bardzo za propsy, naprawdę wiele to dla mnie znaczy, więcej niż kilka skreślonych na forumku słów. Kto nie robi przerwy, szybko traci nerwy - i to jest najświętsza prawda. Mam masę znajomych, którzy proszą mnie o dostęp do H; mowy nie ma, bo wiem, że po pierwszym razie polecieliby w tango. Czy też raczej: danse macabre. Wiem, że jeśli będą bardzo chcieli, to znajdą. Ale widocznie póki co nie są aż tak zdesperowani.

Staram się umieć w miarę trzeźwo (hmm) ocenić swoją tolerkę i do niej dostosowywać dzienne potrzeby; czasem zdarza mi się robić tydzień absty, czasem dwa. alkohol pijam tylko np. w knajpie ze znajomymi, a i tego nie robię przesadnie za często. Czasami robię sobie też abstę od benzodiazepin; wiesz, taki mentalny zakład. "Uda ci się, narkomańska cipo, czy ci się nie uda".

A że potem człowiek siebie wynagradza rolkami iv i klonami w ilościach dużych to inny problem. %-D Wynagradza. Słowo klucz.

Dbam jak mogę, łykam witaminki inne niż te z hajpowych działów, ćwiczę, biegam w miarę regularnie, kiedyś byłam "kulką" - teraz wyglądam dalej pucułowato, ale już nieźle. S_D chyba potwierdzi, albo i nie, nie wiem czy trafiłam w gusta bom krótkowłosa. ;)

Nie będę rozpisywała się na temat swoich diagnoz, podobno można je o kant dupy rozbić, ale jak czwarty z kolei psychiatra wpisuje mi kropka w kropkę to samo - to pora się zastanowić. Osobowość depresyjna, skłonność do uzależnień od środków psychoaktywnych, podejrzenia osobowości dysocjacyjnej, zaburzenia poczucia własnej wartości, traumy z dzieciństwa. Dwa słowa: rodzice grzali. Myślę, że 80% działu można pod to podpiąć. Ale fakt, o tym intelekcie też słyszałam. Nie chcę się bawić tutaj w elityzm, ale... ;)

Nie przepraszaj za ściany tekstu; bardzo lubię czytać takie "eseje", zwłaszcza skierowane personalnie do mnie. W końcu ze mnie jest takie dziwne połączenie humanistki-informatyczki. Ale humanistka przeważa. Teraz piszę w miarę krótko (to się okaże), bo makiwara się powolutku ładuje i oczka mi opadają, a nogi w końcu nie bolą. Pisz kiedy chcesz. Mail: nick na hajpie, małpeczka, gmail. Albo pisz bezpośrednio, i tak przekieruje na tego właśnie maila. Jak dogadamy się wystarczająco to i FB można wymienić; większość moich bliższych znajomych wie, więc nie, nie obawiam się. ;)

I dziękuję jeszcze raz. Za te kciuki. Za to, że teraz od hery schodzę niżej w drabince opio, a nie kombinuję jak jeszcze wleźć wyżej i nie upaść na ryja. Co do atrakcyjności - :blush: Odezwij się czasem, zobaczymy czy uda nam się tę atrakcyjność skonfrontować na żywo. Tak, jestem bezpośrednia, benzo mnie tego nauczyły. :heart:
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 152 / 13 / 0
Mam podobnie - mimo że ćpam opiaty, to staram się mieć wewnętrzne hamulce. Staram się mieć choć nieco racjonalnego myślenia w tym. Więc przede wszystkim chodzi u mnie o to, aby niepotrzebnie nie podbijać tolerki. To u mnie ostateczność. Wolę już albo mieć jedną posiadówkę z dexem, albo już zrobić przerwę. Podbijanie tolerki to wyłącznie droga do coraz to mocniejszych opioidów wg mnie.
  • 1794 / 124 / 0
Jamedris pisze:
Wiesz, jest taki ładny cytat:
I'm looking for a change in life. But another day goes by.
Dope fajowy daj maderfaker daj i fakdaa polisss.
Jamedris pisze:
Nie przepraszaj za ściany tekstu; bardzo lubię czytać takie "eseje", zwłaszcza skierowane personalnie do mnie.
Cześć, co tam :D?
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
  • 2372 / 317 / 0
Zajebisty zielony kombajn !! Kce !! :cool: :rolleyes:

https://www.youtube.com/watch?v=cM9tQRJvz88
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 2116 / 634 / 0
Uroboros pisze:
Cześć, co tam :D?
No jak widzisz; postrzelałam trzy dni H jak wszystko inne już zawiodło, teraz z niej schodzę (wczoraj huknęłam u znajomego buprę i to był DOSKONAŁY pomysł) bo dziś czuję się fenomenalnie, nic nie boli, nie cieknie znikąd, jest mi wręcz odrobinę noddowato. ;) Przy okazji w ten sam sposób poratowaliśmy koleżankę na skręcie. Dostałam paczkę tramca w podziękowaniu (ale to wcześniej) za pewne sprawy, zostały tam jeszcze ze 3g, to tak na 3 razy dla mnie jak bupra zejdzie. ;]

Rozglądam się za mietkiem albo większą ilością B bo tak to szału można dostać z tym łódzkim punktem wydawania... Pomijam nawet kolejkę; chodzi o personel i ustalanie dawek, do dupy to wszystko. Jak w przyszłym miesiącu będę mieć matki-bożej-pieniężnej to nie inwestuję w grzanie per se, a właśnie w "plasterki" albo syropek; syropek odpowiada mi bardziej, bo buprę bym strzelała, a to utrwalanie złych nawyków.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 1680 / 270 / 0
Nie zesrajcie się od tego lamentu nad własnym uzależnieniem. Ktoś mówił, że będzie lekko? Nie. No więc żalcie się terapeutom, albo piszcie sobie w dzienniczku, o dzieci skrzywdzone przez wysysające duszę, złowieszcze opioidy.
Największy przegryw na forum
  • 1406 / 143 / 0
w żadnym innym dziale nie ma tyle pseudofilozoficznego bełkotu co w opio.
to po co bierzesz?
jak naprawde wam ścisnie dupy to rzucicie
da się
cały ten bełkot to usprawiedliwianie swego ćpuństwa a raczej chęci grzania/
życie jeszcze nie dało w dupeczki nic a nic
co wy tak naprawde wiecie o życiu? nic nic nic
zobaczycie co zrobi z wami czas, jak bedziecie po 40-stce
a dożyjecie, dożyjecie, życie jest paskudne i wam spłata takiego figla
wasza nieznośna lekkość bytu mnie przeraża. a może brak neuronów. na co stawiacie?
głupota i nonszalancja ludzka nie zna granic
nie krzyczcie potem pomocy, przecież tak naprawde to was rozpiera duma z tego kim a raczej czym jesteście
pomożecie sobie dopiero wtedy, zrozumiecie czym jest nałóg, jak bedą dwie drogi do wyboru-żyć-umrzeć
instynkt samozachowawczy jest bardzo silny, nawet u tak zdegenerowanych osobników jak opiatowcy. sam byłem zaskoczony bardo a mnie niewiele już może zaskoczyć
nie dożyję tego ale chciałbym poczytać was za 25 lat
pozdro
  • 2652 / 387 / 0
Przecież to zwyczajne stowarzyszenie niskorosłych, ślepych podgówien. Drag dobrze napisał - prowadźcie sobie dzienniczek, bóldupce. Zasrywacie to forum nudnym, protekcjonalnym bełkotem, zamiast po prostu stąd wypierdalać. Jesteście tylko rozjechaną przez życie grudą cuchnącego, gęstego kału, który pomylił kierunki i skończył w rowie. Nie posiadacie żadnej wiedzy, ślepe, naiwne bachory. Większość z was nigdy nie dowie się, co to cierpienie. Prędzej zgarną was rodzice do pobliskich ośrodków, prędzej nie starczy wam wyżebranego hajsu na twardsze opio, prędzej dacie sobie spokój. A nawet jeśli któreś z was wpakuje się w prawdziwe, harde szambo, to i tak szanse na to, że wyciągnie nauki, są marne.

Wam się teraz wydaje, że jesteście wjebani, że walczycie z nałogiem, hahaha, co za cyrk atencyjnych przegrywów. Nie macie pojęcia, co to wjebanie, srajdeczki. Walka z nałogiem to nie jest "od 3 dni biorę mniej, jestem na dobrej drodze", a skręt to nie "srałem i rzygałem pod siebie cały dzień". Żonglujecie nazwami, których znaczenia nie jesteście w stanie pojąć. Traktujecie je jak zabawki, element dnia powszedniego. Dla was to już "ten etap", doświadczone narkomany, lol. Żenada żenadą poganiana, patrzenie na te dzieci, ofiary codzienności.


Po Jamedris spodziewałam się więcej. Znów porażka. Klepsydra, Wibowit, Pletzz - wszystkie małoletnie smarkule, które czują się na tyle dorosłe, by opisywać smak upodlenia.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2116 / 634 / 0
Mam w takim razie nadzieję, BB, że gdy będę już "dorosła" - to ten smak upodlenia będzie mi obcy i nie będę odczuwała potrzeby, by nigdzie go opisać.
Za innych odpowiedzialności nie biorę.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 1794 / 124 / 0
Nie każdy "zawodowy ćpun", to musi być ktoś wjebany w opio. I nie każdy ból to ten na skręcie. Istnieje też mniej wymierny ból. Cierpienie jest subiektywne. A poziom naszego spierdolenia zależy nie od substancji, które w siebie pakujemy - a od tego co mamy w głowach.

Kilka truizmów na dzień dobry ;). W jednym się z Jagodą zgodzę - użalanie się nic nie daje poza nakręcaniem siebie i spirali swojego spierdolenia.
Któż nam powróci te lata stracone
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 207 z 383
Newsy
[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.