No dobra moze czwarty
ja latam
Myślę że każdorazowe niwelowanie sobie zejścia braniem jakiś depresantów to prosta droga do uzależnienia
Normalnie zjazd odbywa się schematycznie: naplyw gorąca, mocniejsze bicie serca, ogolne oglupienie, moralniak, uczucie "surowości calego ciała". Jezeli po jednej nocce normalnie zasypiacie lub nie czujecie za wiele negatywnego - wasza euforia była złudnie " tą", którą miała z założenia być - towar był po prostu słaby lub dawkowanie nieodpowiednie.
Duze znaczenie ma temperatura, w letnie dni całkiem inaczej wygląda faza i zjazd niz w te chlodniejsze, nie mówiac juz o roznicy miedzy fukaniem za dnia a nocą.
Na koniec dodam jeszcze, że co jak co ale meth nie nadaje się na ciągi. Nie polecam nawet tym bardziej doświadczonym i znającym swoje możliwości. Dwa dni to maximum, nie czesciej niz 1 raz w miesiacu.
Dodano akapity dla lepszej czytelności | 909
17 lipca 2020Metropolis pisze: Ciekawe jak jest po waporyzowaniu prawdziwego kryształu (czy uczucie adrenalinowego spida w ogóle jest obecne)?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.