A co do wywoływania efektów odurzających, to wydaje mi się, że jeśli już, to musiałoby to być "serwowane" w określonych warunkach. Pomieszczenie wygłuszone, precyzyjny sprzęt którym można generować dźwięki o konkretnej częstotliwości.
Jeśli masz jakieś artykuły, to wrzuć linki. Chętnie poczytam.
przypuśćmy weźmiemy DXM i puścimy sobie jakiś psychodelik czy coś w tym stylu (nie wiem czy deks tam jest?).
myślę, że szczególnie na tej substancji może to przynieść bardzo fajne efekty.
ja jestem bardo podatny na różne 'specyficzne' odgłosy na psychodelikach czy właśnie deksie i wtedy i-doser może przynieść fajne efekty :)
próbował ktoś?
ponololo pisze:mi się wydaje, że może to mieć całkiem ciekawe działanie jeśli chcemy wzmocnić jakiś narkotyk.
zaczęłam od QuickHappy, które zadziałało - może na zasadzie placebo? jego dużą zaletą był czas trwania - pięć minut dało się wytrzymać. Niestety z 25-tką 5HTP było gorzej :P moim ogromnym problemem jest nieumiejętność skupienia uwagi na dłuższą chwilę, a co dopiero kilkanaście-dziesiąt minut, masakra! [orgazm - 50 minut -> po co? ;> )
Sama idea i założenia programu wydają mi się być naprawdę ciekawe, więc na pewno będę próbować w jakichś bardziej sprzyjających warunkach. Jestem niesamowicie ciekawa, czy np. "Alcohol" będzie w stanie wywołać w moim przypadku efekt choćby zbliżony do tego po spożyciu. Rozwaliła mnie obecność takich dosów jak GHB :D
tak sobie też pomyślałam, że o ile nie bardzo wierzę, że przy pomocy i-dosera poczuję się jak po kokainie, o tyle moooże program (któryś dose:P) pomógłby mi nieco zminimalizować choćby fatalne samopoczucie na ketonowym zjeździe? :)
primum non nocere
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
