Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Jeśli nie faza, to co? Uzależnienie, kajdany, zniewolenie. Wielokrotnie przeglądam forum w trakcie przygotowywania sobie strzału. Czasem czuję do niego - forum - coś w rodzaju wstrętu, czasem uświadamiam sobie że to wstręt do czynności, wierzę jednak że przekaz pewnych postów nie idzie w próżnię, i tak, oczywiście że morfinowe FAQ mogło mieć istotny udział we wpierdoleniu kogoś, ale pewnie ma jeszcze istotniejszy w BHP strzałów tych, którzy i tak by brali - ostatnio ktoś pytał na PW o coś podobnego, jak się z tym czuję. Pozwolę sobie więc tu na mały off, przepraszając jednocześnie osoby z PW, ale ciężej pisze mi się od czasu kontuzji dłoni.
A więc benzodiazepiny i opiaty.
Choć nie zaprzeczę, że wiele razy pisałam tu również mocno zgrzana, na szczęście nigdy chyba nie pieprzyłam pod wpływem głupot mogących komuś zaszkodzić, ale wiele razy ze wstydem poprawiałam po "gorącej nocy" składnię postów... Składnię, która składała się z przysypiania ręki lub twarzy na klawiaturze.
Zdarzyło mi się być jeszcze na psychodelicznym afterglowie, wyrażać swój zachwyt po nocy przetupanej do minimali i brązowawego, aż anyżowatego w zapachu MDMA, w dawnych czasach legalnej metoksetaminy też zrobotyzowana pisywałam w knajpie i... to chyba tyle, tylko albo aż?
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Wtedy, jak już wypiję, zażyję sobie np. marihuany i wtedy już czasu nie tracę na siedzenie przed kompem, zazwyczaj wolę sobie odpalić np. jakiś film czy serial, spotkać się z ziomkami.
Po benzodiazepinach, jak mi się zdarzy zażyć, też często przed kompem siedzę, bo one fazy nie dają, tylko wyciszają umysł i ciało :finger:
Często na zwale i jak nie ma towaru. Wbijam wtedy coś napisać albo popierdolić jakie smęty. Samo czytanie hypa działa ożywczo, pewnie na zasadzie przyjemnych skojarzeń podnosi samopoczucie.
Porobiony czasem też wbijam ale wtedy nie staram się pisać głupot bo uznalibyście mnie za niezłego popierdolca.
Parę razy zeschizowany pirolidynami przeglądałem forum i wkręciło mi się że moderacja shakowała mi system i odsyłają mnie do stron poświęconych ekstremalnej prawicy, a Marek Kondrat i Antonina Turnau zamieszani są w sprawę dotyczącą transferu pewnego piłkarza, że mam telepatyczny kontakt z wieloma użytkownikami forum, jaszczury, kosmici, przeszedłem wiele operacji na otwartym umyśle :cheesy:
Porobiony ketonami miarkuję się do tego stopnia by nie uzewnętrzniać się za dużo i dbać o formę i przejrzystość wypowiedzi a będąc w stanie ograniczonej i inteligencji i zdolności poznawczych czyli krótko mówiąc, ketozbydlęcenia a nie jest to łatwe. Teraz na przykład piszę po małej dawce benzo i stima i jak widać sattva-guna wzięła górę. Do następnej kreski.
na żadnej z innych substancji bym nie potrafił przetrawić tego pierdolnika. gapienie się na ekran na stimach to już w ogóle przegięcie.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
