...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 28 • Strona 3 z 3
  • 3244 / 555 / 0
17 lutego 2018SRTN pisze:
Nie pierdol. Psychicznie też się da w końcu zacząć cieszyć życiem bez dragów.
Może źle się wyraziłem. Oczywiście, że się da uleczyć psychike, nawet to sprawdziłem - tylko po prostu trzeba porzucić wszystko. Wtedy się zaczyna proces przemiany, a że umysł wobec dragów często pozostaje ten sam to większość dobrze wie, że na takich lekach może być ciężko w pełni wyzdrowieć :-) Nie chodzi tu o cieszenie się życiem tylko radzenie sobie z trudnościami które serwuje nam układ nerwowy, bo jeśli go odurzamy to myślę, że u ćpuna już raczej zawsze się odzywa głosik w stylu, a dopierdol więcej albo popraw czym innym %-D
Jeśli nie teraz to prędzej czy później.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 1957 / 230 / 0
To jest przykre i zabawne jednocześnie, że ci źli, cwani i przebiegli, dilerzy mnie nigdy nie namawiali do brania narkotyków, w przeciwieństwie do psychiatrów, zapisujących swoje pierdolone panacea, każąc brać je codziennie cokolwiek by się działo. Żaden psychiatra mi nie pomógł, a każdy tylko szkodził. Na ironie poradnia psychiatryczna zwykle jest także poradnią terapii uzależnień. Potem jeszcze czytam takie kwiatki pisane przez psychiatrię jak "tzw. zespołu odstawienia po lekach przeciwdepresyjnych. Nie ma on nic wspólnego z uzależnieniem" :moody:
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 27 / 2 / 0
Zamiast fenibutu wstaw picamilon, który będzie spełniał jego rolę bez dodatkowych skutków ubocznych. Według mnie możesz go również zastąpić racetamami, eksperymentując przy tym który z nich najbardziej Tobie odpowiada. Strzelałbym w Fasoracetam, przez wielu uważany za jeden z najbardziej uspokajających nootropów. Podczas takiej kuracji jakoś zawsze łatwiej jest przejści mi na pełną czystość. Uważaj na NALT, bo szybko rośnie na nią tolerancja i łatwo o gonienie otrzymanego efektu nierozsądnym dorzucaniem. Pamiętaj, że nawet jeśli będziesz spędzać dni mało produktywnie, każdy dzień na czysto jest ważny i jest czymś co zbliża Cię do uwolnienia zapomnianego, trzeźwego potencjału. Dasz radę!
  • 38 / 1 / 0
18 lutego 2018Andrest pisze:
Zamiast fenibutu wstaw picamilon, który będzie spełniał jego rolę bez dodatkowych skutków ubocznych. Według mnie możesz go również zastąpić racetamami, eksperymentując przy tym który z nich najbardziej Tobie odpowiada. Strzelałbym w Fasoracetam, przez wielu uważany za jeden z najbardziej uspokajających nootropów. Podczas takiej kuracji jakoś zawsze łatwiej jest przejści mi na pełną czystość. Uważaj na NALT, bo szybko rośnie na nią tolerancja i łatwo o gonienie otrzymanego efektu nierozsądnym dorzucaniem. Pamiętaj, że nawet jeśli będziesz spędzać dni mało produktywnie, każdy dzień na czysto jest ważny i jest czymś co zbliża Cię do uwolnienia zapomnianego, trzeźwego potencjału. Dasz radę!
Dzięki za wsparcie jeśli chodzi o Afobam to dostałem go sam od lekarza nie prosiłem o niego. Za długo się zmagałem z uzależnieniem od rolek zeby wpierdalac sie w afobam.
Poza tym benzo obecnie na mnie nie dziala w ogole pozytywnie procz zamulenia. Dlatego nie wykupilem tego.
Na dzień dzisiejszy mam
- Mianseryne
- Sertraline
- Amisulpiryd
I tego sie trzymam
Co do fenibutu to zamówiłem go nieświadomie ,ze moze uzalezniac i nadal tego nie wiem. Chciałem po prostu jakieś suple na mózg. A fenibut na mnie działa wyjątkowo dobrze. Czy może on uzależniać ? Bo na mnie działa perfekcyjnie uspokajająco.
Dziękuje wszystkim za zaangażowanie w temacie
Edit. Juz wiem o co biega z fenibutem dlatego zamierzam go stosować max. 2 razy w tygodniu tylko przez okres kiedy wchodza leki antydepresyjne jako uspokajacz do efektow ubocznych lekow
  • 27 / 2 / 0
Z fenibutem sprawa wygląda tak, że działa bardzo anksjolitycznie, ale za to ma nieregularny profil działania i nie trzeba wcale być bardzo podatnym żeby się wjebać. Substancja dobra np na wyjścia do ludzi, jeśli w trakcie nie dopijesz dużo alkoholu oczywiście, zamykając użycie maksymalnie do dwóch dni w tygodniu. Jako narzędzie do wyjścia z ćpania zadziała zapewne jako miecz obusieczny. Jeżeli żarłeś benzo i działało, spróbuj dobrych ekstraktów z ashwagandy i fasoracetamu, który działa zbawiennie na receptory gaba. Prócz tego wiele osób odczuwa ulgę pijąc nadal dosyć u nas nieznany olej z czarnuszki, który uderza w te rejony mózgu, które były wcześniej bombardowane benzosami. Zastanów się również, czy nie lepiej podejść od drugiej strony do problemu, tj nie polegać aż tak na samych substancjach, a poszukać dobrego, prywatnego psychoterapeuty w swoim mieście. Najważniejsze, że coś robisz ze sobą i za samo to już należy sie szacunek. Byle nie skończyło się na planach. Jak sam wiesz, wszystko jest w Twoich rękach :)
  • 38 / 1 / 0
fenibut właśnie mi się skończył. Zamówiłem tylko 5 gram.
Nie zmienia to faktu ,ze zarabiscie na mnie zadzialal. Nie chodzi o zadne rekrecyjne dzialanie ale moglem po nim spac jak dziecko.
Zamierzam go stosować max. 1-2 w tygodniu.
Nie chce sie w niego wjebac. A o tych substancjach o ktorych napisales zainteresuje sie
  • 326 / 13 / 0
To mega miłe uczucie zdać sobie sprawę z tego jakim gównem się człowiek truł i poczuć, że serio chce się zmienić swoje życie. Szkoda tylko, że (przynajmniej tak mi się wydaje) postrzeganie używek chyba nigdy się nie zmieni. Można z czasem stracić parcie na dojebanie czegoś, zapomnieć, ale ćpuńska psycha to chyba zostaje do końca życia
  • 789 / 47 / 0
No to rzucam wszystko. Do jednego wora P/// :yay:
ODPOWIEDZ
Posty: 28 • Strona 3 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.