a jak się skończyło to już tutaj wiemy
Przeniesiono. [mention]latampomiedzyfazami[/mention] | STR88
Co ciekawe jest taka dziwna krzywa jak się spojrzy na expa/skilla naszych truposzy, że albo to juniorzy, albo seniorzy. Nic po środku.
Poza tym o wielu przypadkach po prostu nie wiemy, istnieje wiele userów którzy nagle przestali pisać, przestali się pojawiać itp. I tu jest pies pogrzebany, bo wydaje mi się że tu byłaby znacznie większa aleja cmentarna aniżeli w oficjalnych statystykach.
A co do delegalizacji RC, to jestem całkowicie za wprowadzeniem. Kurwa, np. te wszystkie XXXX-drony itp. wyżerają ludziom mózg i resztki inteligencji. A to najbardziej popularna kategoria w RC (no i chujowa grupa związków). Ludzie biorąc "tradycyjne narkotyki" mniej sobie szkodzą, niźli tym całym gównem z chin.
08 listopada 2017asthedrug pisze: Z przykrością, wielkim żalem i smutkiem informuję Was, że greenwave odszedł do krainy wiecznego spokoju.
Kurwa, nadal nie mogę w to uwierzyć...
Smutno mi.
23 listopada 2017Ankaaa pisze:
bo juniorzy to dzieciaki jedzace wszystko, czym mozna sie nacpac, a seniorzy to tacy, ktorym odbija w wieku srednim, bo w wieku powiedzmy 18 czy 20 lat wpakowali sie w pieluchy, a teraz chca nadrobic ´straty´.
Szkoda, że kolejny weteran odszedł z tej płaszczyzny :-(
23 listopada 2017MrMagnificus pisze: A jeszcze - to sprawa z początku roku, ale nie widzialem tu wzmianki na ten temat.
Nie żyje też AlexGBL. Byl vendorem tutaj na forum i jednym z wiekszych w Warszawie...
Rowny, porzadny, bardzo przyzwoity koleś, pomocny, dobry kolega...
Potwierdzę ci to zarówno ja, pletzurra jak i kilka innych osób.
Także proszę o poprawienie ;) jak nie to jak bede mial komputer przed sobą to sam ją usunę.
usunąłem nazwisko~KA
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
usunąłem nazwisko~KA
23 listopada 2017Duce pisze: Żeby vendor umarł to się rzadko zdarza. A mnie na 2 dychy w kulki zrobił, chociaż zawsze mogło to być niedopatrzenie...
23 listopada 2017farawayfromheaven pisze:
8-( za duża polewka, czy coś innego? bardzo spoko chłop, mimo krótkiej znajomości pisał jak z normalnym kumplem, takiego vendora nie było i pewnie długo nie będzie. szkoda gościa
Taki wlasnie byl jak piszesz. Mega fajny, wyluzowany, pomocny, otwarty facet. Tak sie zlozylo, ze bylem jego pierwszym klientem jak rozpoczynal dzialalnosc, od razu przesiedzielismy i przegadalismy wtedy ponad pol godziny. Potem potrafilismy przesiadywac i gadac całe noce. Bardzo pozytywny czlowiek, inteligentny, z dużą wiedzą i mocno ukształtowanym, ciekawym spojrzeniem na swiat.
A do swojego zajecia faktycznie podchodzil rzetelnie, pelna profeska.
Chociaz potrafil ostro pocisnac, jak go wkurwil jakis cisnieniowiec wypisujac bzdury... :)
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
