Takie jest moje zdanie co do pana profesora kogośtam. Ale nie znam to nie wiem.
A w ogóle to mam w dupie czy ankieta jest głupia, czy "my, narkomani". Interesują mnie bardziej interesujące rzeczy.
No ale to tak BTW.
Za mało miejsca na nawet jedną anegdotę, jak się chce coś szczegółowo opisać, więc napisałam ogólnikowo i wyszło żałośnie.
btw fajną macie gównoburze, ale przeczytałam tylko pierwszą stronę, bo za fajna ta gównoburza i zbyt interesująca
@Pieszaszyba ogarnij sie bo mnie wkurwiasz i ci w pape moge wyjebac
Ankieta jest prawidłowa, mój błąd.
Inna sprawa. Nieroztropnie jest przyznać się do zażywania opioidów, po czym zdradzić nazwisko swojego profesora.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
ps i nie spinaj. :)
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
