liczy się jak wiele jesteś w stanie przyjąć.
Wypalenie 1g syntetycznego kannabinoidu w kilka dni, przerobienie 1-2g stymulantu,
parudniowy ciąg,
daje efekty na długo, nawet miesiąc i więcej.. Jeśi ćpasz oporowo, choćby krótko i rzadko, zmiany są widoczne na dłużej.
Po przerwie widać, na powrót, inne aspekty życia i cieszysz się nimi – odkrywasz je na nowo. To jest smak przerwy. Inaczej zaczyna się myśleć, ale stare życie kusi w diabły.
Z przerwą powinna przyjść zmiana stylu życia. Jak tkwisz w miejscu, powrót do dawnego trybu życia, to kwestia głowy, która od ćpania, może nie myśleć zbyt racjonalnie.
Dodajmy do tego, że ćpanie ma przynieść ulgę w chujowym życiu – to jest prosta droga do rozjebania wszystkiego, co prezentuje jakąkolwiek wartość w życiu. Układ nagrody zostanie rozregulowany, wartości polecą na łeb, braknie motywacji do zmiany.
Przerabiałem przerwy, nie zmieniałem, umyślnie pogarszanego ćpaniem, stylu życia.Kończyło się tak samo, jak u wielu innych.
Z czasem może nie być czego ratować i kompleksowy plan działania, znalezienia motywacji, to jedyna droga do systematycznej poprawy.
Czasem czuję niebywały boost, bo coś się zmienia. Czyżby układ nagrody, tak oszukany darmową ćpanie-nagrodą, cieszył się bylejakim sukcesem?
[to już wszystko tu było, ginie w odmętach, prawdy (nie)oczywiste]
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Światło pisze: wytłumacz mi dlaczego człowiek uzdolniony w jakiejś dziedzinie nie mógłby dojść do tych samych efektów ciężką pracą i treningiem zamiast zażywając w tym celu substancje zmieniające świadomość? Sugerujesz że człowiek jest ograniczony i tylko dzięki narkotykom możliwe jest zdjęcie blokad, które bez wspomagania substancji psychoaktywnych są nie do ruszenia?
A narkotyki te granice potrafią jeszcze odsunąć. Nie chodzi o zdjęcie blokad.
I nie piszę tego w zaślepieniu - raczej wolałbym, by NIE można było tego, co napisałem o dragach, powiedzieć. Ale obiektywizm i doświadczenie mi tak podpowiadają.
PZDR !!!
PS:
Podobnie pisał wiele razy Witkiewicz. Ja aktywnie muzykuję. Nigdy nie rozwiniesz fantazji naturalnie tak, jak rozwija ją Mj np.
Wiedziałem, Swiatło, że mi właśnie tak odpowiesz :) . Bardzo Cię ceniąc : czy aż tak przesadziłeś z dragami, że teraz(na dobrej drodze i w takiej wierze) troszkę tracisz obiektywne spojrzenie?
Pozdrawiam Cię WidzęWięcej :hug:
Przygode zaczalem od alkoholu ofc, w wieku 14lat pierwszy raz zapalilem mj, bylo spoko ale jakos szczegolnie mnie nie ciagnelo do ponownego zapalenia, kminilismy czasem na spontanie i tyle pozostal alkohol. Jakis rok pozniej wszystko sie zmienilo i bylo calkiem na odwrot, zmienilo sie towarzystwo i zmienily sie preferencje .
alkohol zostal zastapiony mj ktora zaczalem jarac dzien w dzien z jakimis przerwami najwyzej kilkudniowymi przez jakis rok, alkoholu prawie nie pilem , zdarzalo sie kilka razy opic.
Pozniej pierwsza kreska fety jak mialem 16 lat i zmienily sie preferencje troche , mj palilem nadal a fete zaczalem brac pierw weekendowo , a potem w cugach tygodniowych-miesiecznych.
Nastepnie pierwsza kreska koko jakos tez w tym" zlotym okresie" jak mialem 16-17lat , ale to malo istotne bo nigdy na dluzej koks nie zagoscil w moim menu , cpalem od swieta jak bylo skad ogarnac i jak byl hajs, cpalem dalej amfe i mj tylko.
17 lat, era mefedronu , zmiana preferencji, amf odstawilem na bocznice ( na jakis czas) ten czas wspominam najlepiej z calego cpania, beztroska zabawa na mefedronie, wtedy tez duzo pilem alko z mefem , bawilem sie swietnie przez jakis rok. 18 lat to juz eksperymenty z roznymi rc , maczany ,3mmc , pentedrony itp. i krysztaly ofc od sebkow z osiedla sprzedawane jako mef , feta , dropsy, wszystko szlo w palnik co tylko bylo pod reka . Ale to juz nie bylo to co dawniej, poprostu bylem juz przecpany, nie bylo juz tak super, coraz czesciej moralniaki sie pojawialy mimo to cpalem dalej tak kilka lat po ktorych zaczely sie psychozy i paranoje , oddzial zamkniety i zrezygnowalem z cpania dopaminergikow , bo to po nich mialem psychozy i paranoje, zaczalem bawic sie w psychodeliki zmiana preferencji, nie powiem ten okres takze zajebiscie wspominam tryptaminy pokazaly mi inny swiat bylo fajnie i nie porylo mnie po tym , to najwazniejsze.
I ostatnia zmiana preferencji ktora nastapila niedawno. kodeina, zaczalem bawic sie kodeina, powrocila mj . Czyli ostatnia zmiana preferencji to mj ( na codzien) , koda (raz na miesiac, spodobalo mi sie opio ale tez czuje przed nimi respekt , ostatnio troche naduzywalem kody i stwierdzilem ze jednak nie bede tego dluzej robil wystarczy raz w miesiacu wrzucic 300mg i sie dobrze ugrzac, postanowilem tez nie dotykac silniejszych opio co w sumie chodzilo mi po glowie :nuts: ) , MDMA (dwa razy w roku ) . I mam nadzieje ze to ostateczna zmiana preferencji, nie zamierzam wracac do cpania Rckow i amfy juz nigdy , mam nadzieje ze sie uda. Peace ! :-)
nie uda się. kodeina to opio. Wjebiesz się w gówno.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
liczy się jak wiele jesteś w stanie przyjąć.
liczy się jak wiele jesteś w stanie przyjąć.
virr pisze:Wiedziałem, Swiatło, że mi właśnie tak odpowiesz :) . Bardzo Cię ceniąc : czy aż tak przesadziłeś z dragami, że teraz(na dobrej drodze i w takiej wierze) troszkę tracisz obiektywne spojrzenie?
Przykładem mogą być przytoczeni w tym temacie artyści, niech będą Ci rozpoznawalni, Amy Winehouse, Kurt Cobain, Layne Staley, Jimi Hendrix. Można tak długo wymieniać ale niech wystarczy. Każdy stworzył coś epokowego ale skończyli życie młodo i głupio, każda z tych osób ćpała. Wnioski są dość oczywiste. Ciężko stwierdzić jak wielki wpływ miały dragi na ich twórczość, ale osobiście nie wierzę że używki wpłynęły decydująco na ich kreatywność. Tylko skróciły ich życia.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
liczy się jak wiele jesteś w stanie przyjąć.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
