Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 107 • Strona 3 z 11
  • 31 / 1 / 0
Zeby trzezwosc byla fajna, trzeba sie zajebiscie napracowac. Oczyscic swoj uklad energetyczny za pomoca spowiedzi/integracji w medytacji ze strachu i poczucia winy, dojebac do tego wielka satysfakcje z postepow w sporcie/nauce, dbac o potrzeby... lista jest dluga.
]
  • 73 / 1 / 0
Trzeźwość jeszcze jakiś czas temu dawała mi jakąś radość i spełnienie wyższych lotów. Dzisiaj, pomimo, że moja sytuacja i status się mocno poprawiły, to coraz ciężej znaleźć mi argument, że warto być trzeźwym. Ten wątek całkowicie mnie dobił. Faktycznie - trzeźwość dla osób, których neuroprzekaźniki osiągały o wiele wyższe stany (czyli ćpunów :D) jest przereklamowana. Jakaś część mnie jednak w to nie wierzy i chciałaby zobaczyć dobry argument na trzeźwość.
  • 3854 / 316 / 0
Zależy na co się tą trzeźwość ukierunkuje. Trzeźwość dla samej trzeźwości nie może istnieć, tak jak praca dla samej pracy jest bez sensu (np. liczenie ziarenek piasku na Saharze). Po co być trzeźwym, nie wiedząc co z tą trzeźwością zrobić ? Dla samego przerzucania kartek w kalendarzu ? To lekko bez sensu. Ale co ja tam wiem. Jestem tylko ćpunem.
Idąc dalej tym tokiem myślenia: praca to dawanie ludziom tego, czego potrzebują. Z trzeźwością jest podobnie, a nawet bardzo podobnie, bo trzeźwość to ciężka praca, na którą ktoś się decyduje, bo uznał, że jej potrzebuje. Taki kurwa auto-prezent. Nie chce mi się dalej przerzucać analogiami, ale wieta ocb.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 553 / 117 / 0
Wszystko jest dla ludzi. Trzeźwość też.
  • 3854 / 316 / 0
Podobno od trzeźwości jeszcze nikt nie umarł, ale po co ryzykować ? %-D
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 101 / 3 / 0
jak nie? a pomyśl ze ten dach pod którym mieszkasz zawalil się akurat gdy poszedłeś do apty po tjokodin %-D gdybyś nie poszedł, rujnąłby ci na łeb %-D
  • Fakers gonna fake
  • 15 / / 0
^ta i ze szczescia konczysz wszytko na drugi dzien zlotym trafieniem
Uwaga! Użytkownik hollahoolaaa nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3854 / 316 / 0
Fejker pisze:
jak nie? a pomyśl ze ten dach pod którym mieszkasz zawalil się akurat gdy poszedłeś do apty po tjokodin %-D gdybyś nie poszedł, rujnąłby ci na łeb %-D
To byłby tylko przykry przypadek. Trzeźwość nie była by bezpośrednią przyczyną śmierci ;-)
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 493 / 105 / 0
@up :
Ale (patrząc komplementarnie) tak, jak "trzeźwość NIE była bezpośrednią przyczyną śmierci", tak chęć bycia nie trzeźwym BYŁA bezpośrednią przyczyną przeżycia .... :) .
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 3854 / 316 / 0
Owszem, z tego punktu widzenia masz rację.
Chcąc nie chcąc, kolejny punkt dla nie podejmowania ryzyka bycia trzeźwym ;-) :-D
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 107 • Strona 3 z 11
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.