...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 3 z 8
  • 867 / 18 / 0
Ja bym pogadal, ale mam film, ze to jakies policyjne prowokacje, albo co gorsza, trafie na znajoma osobe, ktora wszystkim powie.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 314 / 4 / 0
extraviado pisze:
Ja bym pogadal, ale mam film, ze to jakies policyjne prowokacje, albo co gorsza, trafie na znajoma osobe, ktora wszystkim powie.
Tak naprawdę tym bardziej powinieneś się zgłosić, chyba, że to chwilowo na zejściu z czegoś tylko. Jak masz takie paranoje w miarę regularnie, to powinieneś wszystkie ośrodki w mózgu uruchomić w celu zmuszenia się do pójścia do lekarza, chyba, że to lubisz.
  • 15 / / 0
Oczywiscie oceniać i atakowac jest łatwo. Nie rozmawialaś ze mna zeby stwierdzić czy przełamuje stereotypy czy tez nie. Nic nie oczekuje załozylam wątek bo moze ktos bedzie chcial pogadac i pomoge mu jesli bede mogla. Nie oczekuje rowniez ze ktoś bedzie mowil o prywatnych sprawach na wątku ogólnym, można napisać do mnie prywatnie. A że brzmi jak spot reklamowy dziękuję może zmienię plany życiowe, skoro tak mi nieźle idzie. A co Pilotki, proszę bardzo zapraszam do księdza ja nikogo do niczego nie zmuszam, nie każdy z każdym może się dogadać.
  • 2652 / 386 / 0
Ja Cię nie atakuję to po pierwsze, po drugie - najpierw zapoznaj się z tym forum, a dopiero potem wyciągnij wnioski jak powinna wyglądać Twoja próba pomocy, po trzecie - nie oceniam, dla mnie jest jasne, że bazujesz na stereotypie. Kolejna sprawa to to, czy masz wiedzę na temat substancji psychoaktywnych, masz? Nie mówię tutaj o tym, że musisz ćpać żeby dogadać się z uzależnionym, ale podstawową wiedzę mieć powinnaś jeśli chcesz osiągnąć cokolwiek.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4024 / 374 / 951
ChetnaDoPomocy pisze:
Wiem, ponieważ uzależnionym pozostaje sie przez całe życie. Można byc nie pijacym alkoholikiem np. Ale nadal sie nim jest.
Wiem, że istnieje taki sposób ujmowania zjawiska, ale wydaje mi się mylący, choćby dlatego, że brak wówczas werbalnego rozróżnienia miedzy zupełnie różnymi jednak sytuacjami, tj. uzależnionego-praktykującego i tego drugiego.

Co do samego tematu: owszem, można wskazać sporo przesłanek, dlaczego osoba, która wyszła z uzależnienia, może być lepszym terapeutą. Ze jednej strony jest kwestia potencjalnie lepszego zrozumienia przez terapeutę odczuć i sytuacji pacjenta, z drugiej - niebagatelne znaczenie ma zaufanie, które podejmujący leczenie narkoman chętniej chyba okaże komuś, o kim wie, że jego doświadczenia dzielił. Wiadomo, że wśród użytkowników narkotyków powszechne jest przekonanie, że rodzice, nauczyciele, terapeuci i w ogóle ludzie normalni nie mają pojęcia jak to jest, wobec czego trudno jest traktować ich jako autorytet w tej materii. Znacząca jest też pewnie sprawa motywacji, tj. widocznego w osobie terapeuty przykładu, że... można.

Ale sądzę, że są w tym też pułapki: terapeuta może np. w zbyt dużym stopniu koncentrować się na wykorzystywaniu własnych doświadczeń, zamiast wiedzy wypracowanej przez fachowców. Doświadczenia tego rodzaju to jednak sprawa mocno indywidualna i terapeuta, który będzie w pacjencie zbyt mocno dopatrywał się siebie z przeszłości (albo w sobie - terapeuty, który kiedyś pomógł jemu samemu, to też przecież możliwe!), może w konsekwencji skoncentrować się zupełnie nie na tym problemach /źródłach problemów co trzeba i tym sposobem wyprowadzić i i siebie i podopiecznego na manowce. Będą mieli wiele wspólnych tematów, ale efekty?

Optymalną opcja byłby chyba terapeuta doświadczony i bardzo mocno świadomy siebie, osobistej historii, a jednocześnie odpowiednio do tego wszystkiego zdystansowany i po prostu fachowy. Ogólnie: jest potencjał, który może pozwolić uzależnionemu zostać terapeutą i kilkoma dodatkowymi walorami, ale nie jest tak, że osobie z takimi przejściami będzie fachowcem zostać łatwiej - moim zdaniem jest dokładnie na odwrót, będzie musiał podjąć dużo większy wysiłek.

No i ostatnia kwestia: skoro uzależniony pozostaje uzależnionym zawsze, to znaczy to, że na jakimś poziomie cały czas ze swoim uzależnieniem walczy i w prowadzeniu czyjejś terapii będzie zawsze obecny aspekt tej walki, autoterapii. Pytanie: na ile jest w stanie to sobie uświadomić, rozgraniczyć, uczciwie zarządzać tym ile daje i ile bierze?
  • 221 / 1 / 0
@up b. dobry wpis.

dodam od siebie, ciekawe w którym momencie u uzależnionego pojawia się MYŚL, żeby zostać terapeutą. na jakim etapie uzależnienia.
Uwaga! Użytkownik mietowy2 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / / 0
Z forum zapoznaje się cały czas, skoro po kilka postach wiesz jak pracuje to gratuluje szybkiej analizy trafnej czy tez nie. Sródki psychoaktywne hmm przeważnie jestem teoretykiem.

Co do Terapeuty moim zdaniem każdy sam widzi moment kiedy chciałby nim zostać niema reguły na której fazie uzaleznienia jest. Taka osoba musi przejść terapie, i być co najmniej 4 lata czysta. Terapeuta musi byc bardzo swiadomy siebie i swojego uzaleznienia, spojrzmy na to w ten sposob moze stać się żywym przykładem że można! Leczenie, terapia i pozostanie czystym jest to wielki wysiłek i praca co mówić zostanie jeszcze terapeuta, jest to podwójna praca zgadzam się ze to ogromny wysiłek. Mam znajomego Terapeutę alkoholika nie pijącego od dobrych kilku lat i jest świetnym terapeutą, myślę że to pytanie na taka osoba może to rozgraniczyć ile daje ile bierze należy zadać osobie właśnie która to przeszła ja szczerze nie znam na nie odpowiedzi, mogę polemizować ale odpowiedzi nie znam.
  • 562 / 29 / 0
Może po prostu pisz w konkretnych wątkach doradzając ludziom jeśli chcesz pomagać.
Uwaga! Użytkownik skatofagi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2652 / 386 / 0
ChetnaDoPomocy pisze:
skoro po kilka postach wiesz jak pracuje to gratuluje szybkiej analizy trafnej czy tez nie.
Nie jak pracujesz, ale jak podchodzisz do tematu. Dlatego spytałam, jak byś się za to zabrała. Tego, czy moja analiza jest trafna dowiesz się dopiero, gdy wdrążysz się w temat. Podejrzewam, że ludzie którzy będą do Ciebie pisać (o ile w ogóle) będą wywalać z siebie smutki i czekać na zrozumienie. Nie nastawiaj się jednak, że z każdym uzależnionym rozmawia się tak samo. Możesz trafić na ogarniętych, spokojnych ludzi, a może Ci się trafić taki, który dostanie lęków podczas pisania z Tobą i będzie Ci zarzucał, że jesteś z policji. Tak tylko mówię ku przestrodze. ;)
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 867 / 18 / 0
Jagoda, czepiasz sie na sile, ale i tak cie kocham. A ja zrobie odwrotnie, i zamiast sie czepiac kogos, podlize sie komus. Jestes moim wzorem (podobnie, jak kilku innych uzytkownikow Hajpa). Imponujesz mi wiedza i ogolnie poziomem wypowiedzi. Czytanie Twoich postow motywuje mnie do wiekszych staran.

Na Twoim miejscu nie przypierdalalbym sie na sile, ale nie mi sie czepiac :-p
mietowy2 pisze:
dodam od siebie, ciekawe w którym momencie u uzależnionego pojawia się MYŚL, żeby zostać terapeutą. na jakim etapie uzależnienia.
No u mnie takie marzenie pojawilo sie juz z rok temu. To musi byc fantastyczna praca, gadac z ludzmi na wazne osobiste tematy i pomagac im. Swietna sprawa. Mysle, ze taka praca bylaby 100 razy lepsza od nudnej fizycznej. Gdybym mial mozliwosc nauczyc sie do tego i miec gwarancje pracy potem, chetnie bym to zrobil.

Nawiasem mowiac, jakie trzeba miec wyksztalcenie, zeby moc pracowac w zawodzie terapeuta uzaleznien?
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 3 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.

[img]
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol

USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.