Po wypiciu alko bomba dziwna strasznie na kolejny dzień masakra dół niedziela przesiedziana w łóżku dzisiaj wtorek a mnie jeszcze troche straszy tak jakby leki przestały działać?
Może niektórym się wydaje że biorąc antydepresanty stają się terminatorami i będą czuć się zawsze dobrze niezależnie od tego co robią ale tak nie jest. Życie z zaburzeniami nastroju wymaga pewnych wyrzeczeń i same leki nie załatwiają sprawy.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
I tak już tylko czekam aż minie te pół roku, żeby to przerwać lekarz kazał pół roku to tak sie trzymam.
Kiedyś jak przerwałem leczenie po 5tyg to skutki picia były tragiczne nie wiedziałem co się ze mną dzieje bywały stany, że nie mogłem dojść do domu miałem świadomości co robie ale mną miotało na wszystkie strony.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
To co się dzieje po mixie to kwestia niestety bardzo indywidualna, bywa, źe np. Przy paroksetynie po alko moźna mieć schizy i urojenia, a po citalopramie niekoniecznie odczujemy działanie alko.
alkohol najprawdopodobniej miesza trochę w ilości serotoniny , powodując jej fluktuacje, które niszczą stabilne działanie w tym wypadku np. SSRI. Jest to jednak tylko szczątek. Pewnym jest jednak, że tego alkoholu musi być duźo i często źeby całkowicie znieść działanie ssri, ale stosując lek dalej, efekt terapeutyczny po kilku dniach powinien wrocić na swoje miejsce. Odradzam jednak picie duźych ilości jeśli nie znacie organizmu... to co ja zacząłem kiedyś odpierdalać po dwóch drinkach na paroksetynie to była istna masakra.
Wiadomo raz na tydzien 1 piwko czy lampka wina nie powinno zaszkodzic.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Srii pomogło mi sie uspokoić pierwszy raz od 16 roku, życia wytrzymałem bez alko i narkotyków prawie pół roku.
Ale męczy mnie już siedzenie w domu nie wychodzenie na imprezy bo przecież się napije albo naćpam...do tego spadek libido masakra szlag mnie trafia co te leki ze mną zrobiły chce to odstawić i zobaczyć czy libido wróci do normy.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
