Sinnis pisze:Wiadomo cos o uzaleznieniu?
Ostatnio doszło trochę nerwów to w szafce dodatkowo leży ZOLPIC :) na sen, ale jak się weźmie trochę przed snem i np. włączy się grę na kompie i tableta się załączy to uff fajna bania, odlot, lajt, a rano kurcze w co ja grałem :)
Pozdrawiam innych schizoli :P
Moje ''kilka groszy'' na temat Pikamilonu. Z tego co wiem, Pikamilon występuje w dwóch postaciach z czego jedna to sól sodowa (sodium salt) i ta jak dla mnie wywołuje pozytywne efekty. Kiedyś zamówiłem inny Pikamilon od jednego z europejskich dystrybutorów i otrzymałem coś o zupełnie innej konsystencji (jakby drobne kryształki w przeciwieństwie do białego pyłu), innym smaku i co najgorsze działało przeciwnie do oczekiwań. Obecnie posiadam Pikamilon LiftMode i jest niesamowity. Moim zdaniem jeżeli chodzi o Pikamilon, zresztą w wielu przypadkach dotyczy to również innych specyfików, znaczenie ma jego postać chemiczna / jakość, biochemia mózgu odmienna dla każdego z nas, oraz dawka - pozytywny efekt odczuwam przy 3 mikrodawkach dziennie, rzędu max. 10mg każda, więc jak nie zwietrzeje to zapas mam na długie lata, bo moje opakowanie to 100g :)
Po wrzuceniu 150-200 mg odczuwam działanie bardzo subtelne, przez góra 4 godziny.
Jak Wy to dawkujecie? Dzielicie dawkę dobową na 2 lub 3 i w odstępach czasowych, czy przyjmujecie większą z samego rana na cały dzień? Jaki to ma okres półtrwania?
Fenibut dla mnie jest 300% razy lepszy. Działał na mnie prawilnie i to też skłoniło mnie do zakupu pokemona, niestety bez triumfu... :)
Sinnis pisze:Wiadomo cos o uzaleznieniu?
Na pewno działanie powyżej granicy placebo :)
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.